Dziennik Gazeta Prawana logo

Praca na podsłuchu

29 czerwca 2018

Aż 65 proc. pracodawców sprawdza konta e-mailowe i komputery swoich pracowników. Najczęściej inwigilowani są bankowcy i informatycy. Inspekcja pracy bada, czy firmy nie łamią przy tym prawa

W siedzibie TVP do rozmowy dwóch pracownic w windzie przyłączył się z głośnika męski głos. Krystyna Mokrosińska, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, poprosiła prezesa TVP o wyjaśnienie.

- To zwykłe nieporozumienie. Zdarzenie wyniknęło albo z wad konstrukcyjnych budynku, albo z przypadkowego włączenia przycisków alarmowych, które działają jak domofon - tłumaczy Stanisław Wojtera, rzecznik prasowy TVP. Mokrosińska chce jednak, by zarząd wyjaśnił, czy w siedzibie TVP jest zainstalowany monitoring. Nielegalne podsłuchiwanie i filmowanie jest coraz częstsze, choć to przestępstwo zagrożone karą do dwóch lat więzienia. Przekonał się o tym pracodawca z supermarketu z województwa pomorskiego. Jego sprawą już zajęła się Państwowa Inspekcja Pracy.

- Po przeprowadzeniu kontroli wystąpiliśmy do pracodawcy o usunięcie nieprawidłowości i złożyliśmy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do prokuratury - mówi DGP Jolanta Zydlewska z Gdańska. Inspekcja zapowiada dalsze interwencje.

Firma ma prawo sprawdzać, w jaki sposób pracownicy wykonują obowiązki i jak korzystają ze służbowego sprzętu. Pracodawca nie może jednak np. instalować kamer w szatniach czy toaletach lub przeglądać prywatnej poczty pracowników. Zawsze powinien też poinformować ich o zasadach kontroli, a gdy np. nagrywa rozmowy telefoniczne - wystąpić do pracownika o zgodę.

Tymczasem pracodawcy coraz częściej stosują nowoczesne metody nadzoru. Z danych firmy HDS wynika, że 65 proc. z nich przegląda e-maile pracowników lub sprawdza pracę na służbowym komputerze. Najczęściej kontrolowane są osoby zatrudnione w bankach, firmach informatycznych i handlowych oraz dilerzy i serwisanci samochodowi.

- Zainteresowanie technologiami kontroli rośnie. Firmy chcą jednak w ten sposób zapobiegać głównie wynoszeniu danych, a nie tylko sprawdzać wydajność pracy - mówi Roman Zinczyn z firmy Dyzmond Software oferującej oprogramowanie kontrolujące pracę na komputerze.

Każdy pracownik, który uważa, że jest bezprawnie kontrolowany, może zgłosić skargę do PIP lub do głównego inspektora ochrony danych osobowych. Ma też prawo pozwać pracodawcę o zadośćuczynienie z tytułu naruszenia dóbr osobistych. Firmom nie pomoże nawet to, że prawo pracy nie reguluje zasad kontroli.

lukasz.guza@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.