Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Przedawnienie roszczenia nie jest uwzględniane z urzędu przez sąd

5 maja 2011
Ten tekst przeczytasz w 106 minut

Roszczenia ze stosunku pracy mogą być skutecznie dochodzone tylko przez czas określony w ustawie, to znaczy, dopóki nie ulegną przedawnieniu. Po upływie terminu przedawnienia pracownik nie będzie mógł skutecznie domagać się spełnienia przez pracodawcę ciążących na nim obowiązków (np. zapłaty wynagrodzenia). Analogicznie pracodawca nie może skutecznie dochodzić roszczeń wobec pracownika, jeśli upłynął termin ich przedawnienia

Kodeks pracy zawierający własną regulację przedawnienia roszczeń wprowadził jako zasadniczy termin przedawnienia okres 3 lat. Zgodnie bowiem z art. 291 par. 1 k.p. roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Termin ten wiąże zarówno pracowników, jak i uprawnionych członków rodziny zmarłego pracownika (np. w zakresie roszczeń o zapłatę odprawy pośmiertnej). Wiąże on także pracodawców. Nadto termin przedawnienia roszczeń określony w art. 291 k.p. odnosi się do wszelkich roszczeń ze stosunku pracy nawiązanego na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania i spółdzielczej umowy o pracę. Oznacza to, że terminy przedawnienia wskazane w art. 291 par. 1 k.p. odnoszą się zarówno do roszczeń o charakterze majątkowym, jak i do roszczeń niemajątkowych (wyrok Sądu Najwyższego z 8 czerwca 1977 r., I PRN 37/77, LEX nr 14389) oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 15 lutego 1996 roku (III APr 1/96, OSA 1998/1/1).

Początkiem biegu terminu przedawnienia ustanowionego w art. 291 par. 1 k.p. jest dzień, w którym roszczenie pracownika stało się wymagalne. O wymagalności roszczenia decyduje natomiast dzień, w którym uprawniony mógł już zażądać spełnienia świadczenia. Tak też wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z 25 marca 1981 r. (I PRN 6/81, LEX nr 14578). Wymagalność poszczególnych świadczeń pracowniczych określają wyraźnie przepisy prawa pracy. Przykładowo można tu wskazać na przepis art. 85 par. 2 k.p., według którego wynagrodzenie za pracę płatne raz w miesiącu wypłaca się z dołu, niezwłocznie po ustaleniu jego pełnej wysokości, nie później jednak niż w ciągu pierwszych 10 dni następnego miesiąca kalendarzowego.

Istotne znaczenie dla ustalenia daty wymagalności świadczeń pracy mają także przepisy układów zbiorowych pracy czy regulaminów wynagradzania, które mogą przewidywać inne, korzystniejsze dla pracowników postanowienia dotyczące terminów wymagalności poszczególnych świadczeń, np. dodatków stażowych czy nagród jubileuszowych. Natomiast jeżeli termin spełnienia określonego świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do jego wykonania.

Normy określające terminy przedawnienia roszczeń mają charakter norm ściśle i bezwzględnie obowiązujących. Niedopuszczalne jest zatem dokonywanie w drodze czynności prawnej (np. umowy) zmian terminów przedawnienia ustalonych w przepisach prawa, niezależnie od stopnia ich korzystności dla pracownika. Wskazuje na to wprost art. 291 par. 4 k.p., w myśl którego terminy przedawnienia nie mogą być skracane ani przedłużane przez czynność prawną. Strony nie mogą więc umową przedłużyć okresów przedawnienia roszczeń pracowniczych. Należy również przyjąć, że przepis ten wyłącza możliwość modyfikacji terminów przedawnienia roszczeń ze stosunku pracy w specyficznych źródłach prawa pracy, czyli w układach zbiorowych pracy, regulaminach pracy i innych opartych na ustawie porozumieniach zbiorowych, regulaminach i statutach określających prawa i obowiązki stron stosunku pracy.

W praktyce pewne wątpliwości wywoływało ustalenie daty wymagalności oraz terminu przedawnienia roszczenia o urlop wypoczynkowy. Dlatego warto zwrócić uwagę na rozstrzygnięcie tego problemu dokonane w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Otóż według uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 lutego 1980 r., (V PZP 6/79, OSNC 1980/7-8/131), mającej moc zasady prawnej, bieg przedawnienia roszczenia pracownika o urlop wypoczynkowy rozpoczyna się ostatniego dnia roku kalendarzowego, w którym pracownik nabył prawo do urlopu, chyba że szczególne przepisy kodeksu pracy lub innych aktów normatywnych przewidują obowiązek udzielenia przez pracodawcę urlopu w innych terminach. W uzasadnieniu stwierdzono także, że przedawnienie roszczenia o urlop niewykorzystany zgodnie z planem urlopów rozpoczyna bieg z ostatnim dniem pierwszego kwartału następnego roku kalendarzowego. Zachodzi to wówczas, gdy terminu wykorzystania urlopu nie wyznaczono lub przesunięto go poza pierwszy kwartał następnego roku kalendarzowego. Nie dotyczy to jednak sytuacji przewidzianych w art. 165 pkt 4 i art. 166 pkt 4 k.p. Wówczas bowiem bieg przedawnienia rozpoczyna się z nadejściem terminu, na który nastąpiło przesunięcie urlopu. Natomiast w sytuacji określonej w art. 163 par. 3 k.p. bieg przedawnienia rozpoczyna się z pierwszym dniem następującym po okresie urlopu macierzyńskiego, a według art. 205 par. 3 - z pierwszym dniem rozpoczęcia ferii szkolnych. Podobnie wypowiadał się Sąd Najwyższy w wyroku z 11 kwietnia 2001 r. (I PKN 367/00, OSNP 2003/2/38), stwierdzając, że roszczenie o udzielenie urlopu wypoczynkowego przedawnia się z upływem trzech lat od dnia, w którym stało się wymagalne, przy czym rozpoczęcie biegu tego terminu następuje bądź z końcem roku kalendarzowego, za który urlop przysługuje, bądź najpóźniej z końcem pierwszego kwartału roku następnego, jeżeli urlop został przesunięty na ten rok z przyczyn leżących po stronie pracownika lub pracodawcy.

W praktyce wątpliwości budzi także ustalenie okresu przedawnienia odprawy emerytalnej lub rentowej. Zaznaczyć należy, że odprawa emerytalna staje się wymagalna w dacie rozwiązania stosunku pracy w związku z przejściem pracownika na rentę lub emeryturę. Tak też wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z 9 kwietnia 1998 r. (I PKN 508/97, OSNP 1999/8/267), stwierdzając, że roszczenie o zapłatę odprawy emerytalnej jest wymagalne od dnia rozwiązania stosunku pracy także wtedy, gdy orzeczenie przyznające emeryturę zostało wydane później. Zatem od daty rozwiązania stosunku pracy rozpoczyna także biec przedawnienie. Oznacza to, że prawo do odprawy emerytalnej przedawnia się już po upływie 3 lat od dnia rozwiązania stosunku pracy.

Prawo do tzw. trzynastej pensji, a właściwie do dodatkowego wynagrodzenia rocznego, tak jak i inne roszczenia ze stosunku pracy ulega przedawnieniu na zasadach określonych w art. 291 - 295 k.p. Istotne znaczenie ma w tym przypadku precyzyjne określenie daty jej wymagalności, co praktyce wywołuje kontrowersje.

Uprawnienie do trzynastki określa ustawa z 12 grudnia 1997 r. o dodatkowym wynagrodzeniu rocznym dla pracowników jednostek sfery budżetowej (Dz.U. nr 160, poz. 1080 z późn. zm. - dalej ustawa). Ustawa ta określa zasady nabywania prawa oraz ustalania wysokości i wypłacania dodatkowego wynagrodzenia rocznego dla pracowników jednostek sfery budżetowej.

Dodatkowe wynagrodzenie roczne wypłaca się, zasadniczo nie później niż w ciągu pierwszych trzech miesięcy roku kalendarzowego następującego po roku, za który przysługuje to wynagrodzenie (art. 5 ust. 2 ustawy). Zatem trzynastka staje się co do zasady wymagalna w dniu 31 marca kolejnego roku kalendarzowego. Wyjątek od tej reguły określa art. 5 ust. 3, według którego pracownikowi, z którym rozwiązano stosunek pracy w związku z likwidacją pracodawcy, wynagrodzenie roczne wypłaca się w dniu rozwiązania stosunku pracy. W razie gdy rozwiązanie umowy o pracę następuje z powodu likwidacji pracodawcy, wypłata trzynastki powinna nastąpić w dacie rozwiązania stosunku pracy.

Nagroda jubileuszowa powinna być wypłacana niezwłocznie po uzyskaniu do niej prawa, czyli z upływem okresu wymaganego do jej nabycia. Inny termin może wynikać np. z układu zbiorowego pracy lub regulaminu wynagradzania. Przy ustaleniu więc terminu przedawnienia prawa do tej nagrody należy mieć na względzie także uregulowania wewnątrzzakładowe. Podobnie wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z 2 października 1996 r. (I PRN 71/96, OSNP 1997/7/114), stwierdzając, że zakładowe porozumienie płacowe mogło postanowić, że nagroda jubileuszowa przysługuje pracownikom najwcześniej po upływie 5 lat od nabycia uprawnienia do nagrody na podstawie uprzednio obowiązującego porozumienia. W takiej sytuacji bieg przedawnienia roszczenia o nagrodę jubileuszową rozpoczynał się z upływem wspomnianego okresu pięcioletniego, a nie z upływem okresu zatrudnienia uprawniającego do danej nagrody. Natomiast jeśli przepisy obowiązujące u danego pracodawcy nie przewidują żadnych szczególnych regulacji, prawo do nagrody jubileuszowej ulegnie przedawnieniu z upływem 3 lat od daty, w której upłynął okres uprawniający do jej wypłaty.

Prawo pracowników do odszkodowania za stosowanie wobec nich przez pracodawcę dyskryminacji jako roszczenie majątkowe także ulega przedawnieniu. Okres przedawnienia tego roszczenia wynosi 3 lata. Przy tym liczy się go od daty jego wymagalności, czyli od dnia, kiedy pracownik dowiedział się o zaistniałej szkodzie.

Według art. 183d k.p. osoba, wobec której pracodawca naruszył zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, ma prawo do odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, ustalane na podstawie odrębnych przepisów. Zatem w razie gdyby pracodawca dopuścił się dyskryminacji, osoba pokrzywdzona może żądać zapłaty odszkodowania. Przy tym przepis art. 183d k.p. nie wiąże odszkodowania z poniesieniem szkody majątkowej. Dlatego też w orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że odszkodowanie, o którym mowa w tym przepisie, ma charakter swoistego zadośćuczynienia, a jego rolą jest w pierwszym rzędzie kompensata szkody na osobie. Taki pogląd wyraził Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 3 kwietnia 2008 r. (II PK 286/07, LEX nr 465967).

W praktyce wątpliwości budziło stwierdzenie, od kiedy liczyć termin przedawnienia roszczenia o odszkodowanie przewidziane w art. 183d k.p. Rozstrzygając te wątpliwości, Sąd Najwyższy wskazał, że wymagalność roszczenia o zadośćuczynienie wyprowadzanego z doznania rozstroju zdrowia na skutek stosowania przez pracodawcę praktyk dyskryminacyjnych powstaje nie wcześniej, niż ujawniły się dolegliwości, które w ocenie powoda są skutkiem tych działań (tak SN w wyroku z 3 lutego 2009 r., I PK 156/08, M.P.Pr. 2009/6/311). Zatem termin przedawnienia roszczenia wywodzonego z art. 183d k.p. nie może rozpocząć biegu przed ujawnieniem się szkody na osobie, co może mieć miejsce także i po ustaniu stosunku pracy. Pogląd taki ma wsparcie również w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 1 września 2006 r. (SK 14/05, OTK-A 2006/8/97). W wyroku tym podkreślony został bowiem szczególny wymiar szkód na osobie. Ponadto termin przedawnienia roszczeń wywodzonych z doznania szkody na osobie co do zasady liczony jest obecnie od daty dowiedzenie się o szkodzie przez pokrzywdzonego (art. 4421 k.c.).

Określenie momentu dowiedzenia się o szkodzie nie powoduje trudności w przypadkach ewidentnych, gdy powstanie szkody w postaci uszczerbku na zdrowiu jest od razu widoczne. Natomiast problemy z określeniem tego momentu pojawiają się w sytuacji, w której szkoda na osobie nie powstaje jednocześnie ze zdarzeniem, które wywołało uszkodzenie ciała bądź rozstrój zdrowia, lub skutki zdarzenia wywołującego szkodę nakładają się na schorzenie samoistne pracownika. Dlatego przyjąć należy, że w przypadku szkód wynikłych wskutek działań dyskryminacyjnych pracodawcy terminem początkowym, od którego należy liczyć bieg 3-letniego przedawnienia jest dzień, w którym poszkodowany dowiedział się z kompetentnych źródeł o swojej chorobie, stopniu jej zaawansowania, powiązaniu z postępowaniem pracodawcy. Za źródło takiej wiedzy uznaje się w orzecznictwie sądowym np. miarodajne orzeczenie kompetentnej placówki medycznej, która dokonała rozpoznania występującego u pracownika schorzenia.

Natomiast dla określenia terminu przedawnienia nie ma żadnego znaczenia data rozwiązania stosunku pracy. Ustanie stosunku pracy nie stanowi daty wymagalności roszczenia o odszkodowanie z art. 183d k.p. w rozumieniu art. 291 par. 1 k.p. Zatem dzień rozwiązania umowy o pracę nie rozpoczyna też biegu 3-letniego terminu przedawnienia określonego w tym przepisie. Rozwiązanie stosunku pracy nie ma więc wpływu na bieg przedawnienia roszczenia o odszkodowanie z art. 183d k.p. i nie należy od niego liczy okresu jego przedawnienia.

Powierzenie pracownikowi mienia znacznej wartości z obowiązkiem jego zwrotu lub wyliczenia się (np. towarów magazynierowi lub sprzedawcy) wiąże się ze znacznym ryzykiem pracodawcy, który w razie niewywiązania się przez pracownika z tego obowiązku może ponieść znaczne straty finansowe. Odzyskanie zaś od pracownika równowartości straconego mienia może być dość skomplikowane. Aby temu zapobiec, pracodawcy mogą stosować weksle zabezpieczające ich roszczenia odszkodowawcze, które zarazem działają prewencyjnie na pracowników. Ponadto umożliwiają one znaczne przyspieszenie i ułatwienie ewentualnego postępowania przed sądem. Pamiętać jednak należy, że możliwość skutecznego dochodzenia zapłaty kwoty określonej na wekslu jest ograniczona czasowo, gdyż obowiązują tu terminy przedawnienia określone przez prawa wekslowe.

Roszczenia w stosunku do pracownika będącego wystawcą weksla własnego przedawniają się z upływem 3 lat, licząc od dnia płatności weksla. Wynika to z art. 70 ust. 1 ustawy z 28 kwietnia 1936 r. - Prawo wekslowe (Dz.U. nr 37, poz. 282 z późn. zm. - dalej prawo wekslowe). Zaznaczyć należy, że choć przepis ten wspomina tylko o akceptancie weksla, to jednak jego zastosowanie do wystawcy weksla własnego wynika z art. 104 ust. 1 prawa wekslowego, w myśl którego odpowiedzialność wystawcy weksla własnego jest taka sama jak akceptanta weksla trasowanego. Podkreślał to również Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 3 listopada 1933 r. (I C 2325/32, niepublikowany), stwierdzając, że roszczenia wekslowe przeciwko wystawcy weksla własnego przedawniają się z upływem 3 lat od daty płatności oraz w wyroku z 21 maja 1981 r. (IV PRN 6/81, OSNC 1981/11/225).

Bieg trzyletniego terminu przedawnienia rozpoczyna się w dniu płatności weksla. Zatem od tego dnia należy liczyć, czy upłynął już okres przedawnienia dający wystawcy weksla możliwość skutecznego skorzystania z zarzutu przedawnienia. Przypomnieć należy, że zgodnie z art. 33 prawa wekslowego dzień płatności weksla może być określony na cztery sposoby, gdyż weksel może być płatny: za okazaniem, w pewien, określony czas po okazaniu, w określony czas po dacie wystawienia weksla oraz w oznaczonym dniu. W praktyce datę płatności określa się najczęściej poprzez wpisanie konkretnej daty, np. płatny 25 maja 2008 r. Przy tym okres przedawnienia oblicza się w ten sposób, że nie wlicza się do niego dnia płatności (art. 73 prawa wekslowego).

Trzyletni termin przedawnienia roszczeń w stosunku do pracownika, który wystawił weksel odnosi się także i do roszczeń względem poręczyciela wekslowego, który poręczył za jego zobowiązanie. Zgodnie bowiem z art. 32 ust. 1 prawa wekslowego poręczyciel odpowiada tak samo jak osoba, za której zobowiązania poręczono.

Możliwość dochodzenia przez pracodawcę roszczeń odszkodowawczych w stosunku do pracowników, którzy wyrządzili mu szkodę przy wykonywaniu swoich obowiązków, jest ograniczona czasowo. Roszczenia te bowiem zgodnie z art. 291 par. 2 k.p. ulegają przedawnieniu z upływem 1 roku od dnia, w którym pracodawca powziął wiadomość o wyrządzeniu przez pracownika szkody, jednak nie później jak niż z upływem 3 lat od jej wyrządzenia. Przy tym przepis ten ma zastosowanie w razie, gdy pracownik wyrządził szkodę w sposób nieumyślny.

Natomiast w razie gdy pracownik wyrządził pracodawcy szkodę umyślnie, do przedawnienia roszczeń stosuje się przepisy kodeksu cywilnego, które przewidują znacznie dłuższe terminy przedawnienia (art. 291 par. 3 k.p.). To zróżnicowanie terminów przedawnienia w zależności od rodzaju winy pracownika powoduje, że w praktyce określenie jego winy może zadecydować o skuteczności roszczeń pracodawcy.

Wina nieumyślna polega, najogólniej rzecz ujmując, na braku należytej staranności pracownika przy wykonywaniu jego obowiązków pracowniczych. Może ona występować w postaci lekkomyślności lub niedbalstwa. Lekkomyślność zachodzi wówczas, gdy pracownik przewiduje możliwość wyrządzenia pracodawcy szkody, lecz bezpodstawnie przypuszcza, że tego uniknie, natomiast niedbalstwo ma miejsce, gdy co prawda nie przewidywał on możliwości wyrządzenia swoim działaniem lub zaniechaniem szkody pracodawcy, ale mógł to przewidzieć i powinien (np. sprzedawczyni zapomina umieścić w chłodni szybko psujące się artykuły spożywcze, które w wyniku tego ulegają zepsuciu).

Przedawnienie roszczeń pracodawcy o naprawienie szkody wyrządzonej przez pracownika z winy nieumyślnej następuje z upływem jednego roku od dnia, w którym pracodawca dowiedział się o wyrządzeniu mu przez pracownika szkody. Tak więc istotne tu jest, kiedy pracodawca dowiedział się o wystąpieniu szkody, a nie o jej konkretnej wysokości. Wskazywał na to Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 2 lutego 1991 r. (I PR 429/90, LEX nr 14681), w myśl którego przedawnienie z art. 291 par. 2 k.p. rozpoczyna swój bieg od powzięcia przez zakład pracy wiadomości o wyrządzeniu przez pracownika szkody, co oznacza, że dla upływu terminu przedawnienia nie jest ważne, czy zakład pracy znał dokładną wielkość niedoboru lub też mylnie ją określił. Zatem jeżeli pracodawca stwierdzi, że nastąpiła szkoda w postaci niedoboru (np. w prowadzonym przez niego magazynie), to roczny termin do wniesienia powództwa, rozpoczyna się od chwili ustalenia samego faktu niedoboru, a nie od chwili, kiedy ostatecznie wyliczono kwotę, ile ten niedobór wynosi. W praktyce zdarza się, że pracodawcy zapominają o tym, tracąc przez to możliwość skutecznego dochodzenia naprawienia szkody od swoich pracowników. Może tak być zwłaszcza w przypadku kilkukrotnych inwentaryzacji, kiedy pracodawca wobec rozbieżności w ich wynikach zwleka z chwilą wniesienia pozwu do daty wyliczenia ostatecznej wysokości niedoboru, nie bacząc, że termin przedawnienia biegnie już od dnia powzięcia wiadomości o niedoborze.

Drugą datą graniczną dla dochodzenia roszczeń odszkodowawczych jest upływ 3 lat od dnia wyrządzenia szkody. Tak więc jeżeli pracodawca przez długi okres nie wiedział, że pracownik wyrządził mu nieumyślnie szkodę (np. uszkodził rzadko używaną maszynę), a od daty wyrządzenia tej szkody upłynęło już 3 lata, to mimo że pracodawca wniósł pozew przed upływem roku od dnia otrzymania wiadomości o szkodzie, to i tak jego roszczenie w razie podniesienia zarzutu przedawnienia będzie oddalone.

Wina umyślna zachodzi natomiast wówczas, gdy pracownik celowo doprowadza do powstania szkody, np. świadomie powoduje uszkodzenie maszyny produkcyjnej w celu jej unieruchomienia lub gdy pracownik podejmuje określone działanie lub zaniechanie obowiązku, co prawda bez woli wyrządzenia w ten sposób pracodawcy szkody, ale przewidując możliwość jej powstania, świadomie na to się godzi. W przypadku stwierdzenia, że pracownik wyrządził swojemu pracodawcy szkodę umyślnie, odpowiedzialność obejmuje nie tylko rzeczywiście poniesioną przez pracodawcę stratę, lecz także utracone przez niego korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby nie wyrządzono mu szkody. Ponadto w razie wykazania pracownikowi winy umyślnej jego odpowiedzialność nie ogranicza się tylko do kwoty trzymiesięcznych zarobków, lecz obejmuje obowiązek naprawienia szkody w pełnej jej wysokości (art. 122 k.p.).

Termin przedawnienia roszczenia pracodawcy w przypadku gdy pracownik wyrządził szkodę umyślnie, wynosi, w myśl przepisów kodeksu cywilnego (tj. art. 4421 k.c.), do którego odsyła art. 291 par. 3 k.p. - 3 lata, licząc od dnia, w którym dowiedział się on o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Z tym że jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Natomiast w razie wyrządzenia szkody na osobie przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem 3 lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.

Zatem w razie ustalenia, że szkoda nastąpiła z winy umyślnej, pracodawca ma więcej czasu na dochodzenie odszkodowania od pracownika.

Roszczenie, które uległo przedawnieniu, może być dochodzone przed sądem i sąd może na jego podstawie wydać wyrok zgodny z żądaniem pozwu, jeśli druga strona nie podniesie zarzutu przedawnienia. Obecnie bowiem przedawnienie roszczenia nie jest uwzględniane z urzędu przez sąd. Kwestia ta ostatecznie została rozstrzygnięta przez Sąd Najwyższy w uchwale z 10 maja 2000 r. (III ZP 13/00, OSNP 2000/23/846), gdzie wyraźnie stwierdzono, że w sprawach o roszczenia ze stosunku pracy sąd nie uwzględnia z urzędu upływu terminu przedawnienia. Oznacza to, że jeśli pozwany nie wie, iż upłynął już termin przedawnienia, i nie podniesienie zarzutu przed sądem, to sąd, mimo że roszczenie będzie już dawno przedawnione, nie będzie brał tego pod uwagę.

Zauważyć należy, że wyjątek od ogólnego, trzyletniego terminu zawiera art. 291 par. 5 k.p. W myśl tego przepisu roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem organu powołanego do rozstrzygania sporów, jak również roszczenie stwierdzone ugodą zawartą w trybie określonym w kodeksie przed takim organem ulegają przedawnieniu z upływem 10 lat od dnia uprawomocnienia się orzeczenia lub zawarcia ugody. Oznacza to znaczne przedłużenie okresu przedawnienia roszczeń stwierdzonych orzeczeniem lub ugodą. Istotne jest jednak, że przepis ten dotyczy tylko ugód zawartych przed organem uprawnionym do rozstrzygania sporów (tj. sądem lub komisją pojednawczą). Natomiast nie ma on zastosowania do ugód pozasądowych. Tak też wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z 11 lipca 1989 r. (I PR 287/89, LEX nr 14655), podnosząc, że termin przedawnienia roszczeń określony w art. 291 par. 5 k.p. nie ma jednakże zastosowania do roszczeń ze stosunku pracy stwierdzonych ugodą pozasądową.

Osoba, wobec której przysługuje roszczenie, może po upływie okresu przedawnienia zrzec się prawa do korzystania z zarzutu przedawnienia. Oznacza to, że np. pracodawca, wobec którego pracownik występuje z żądaniem, które uległo już przedawnieniu, może zrzec się przedawnienia. Przyjmuje się, że warunkiem skuteczności zrzeczenia się jest posiadanie przez zrzekającego się wiedzy o przedawnieniu roszczenia. Potwierdzał to Sąd Najwyższy w wyroku z 5 września 2001 r. (I PKN 622/00, OSNP 2003/15/354), stwierdzając, że zrzeczenie się korzystania z przedawnienia wymaga świadomego i celowego oświadczenia woli przez uprawnioną do tego stronę, że nie czyni użytku z przysługującego jej prawa uchylenia się od zaspokojenia przedawnionego roszczenia.

Przy czym wyraźne zrzeczenie się korzystania z przedawnienia powinno polegać na złożeniu oświadczenia woli przez osobę, przeciw której roszczenie zostało skierowane. Ponieważ kodeks pracy nie określa formy takiego oświadczenia woli, dlatego może być ono złożone zarówno ustnie, jak i w formie pisemnej. Natomiast zrzeczenie się korzystania z zarzutu przedawnienia per facta concludentia powinno w sposób dostateczny wyrażać swą treść. Zrzeczenie takie może w szczególności polegać na dobrowolnym wykonaniu obowiązku objętego przedawnionym roszczeniem przy istnieniu świadomości co do tego, że upłynął już termin przedawnienia.

W trakcie biegu terminu przedawnienia mogą nastąpić zdarzenia powodujące jego zawieszenie lub przerwanie. Zdarzenia te mają istotny wpływ na ustalenie, kiedy upłynął termin przedawnienia, gdyż zasadniczo wydłużają okres przedawnienia.

Jeżeli chodzi o zawieszenie, to zgodnie z art. 293 k.p. bieg przedawnienia nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu na czas trwania przeszkody, gdy z powodu siły wyższej uprawniony nie mógł dochodzić swoich roszczeń przed właściwym organem powołanym do rozstrzygania sporów. Istotne jest tu więc określenie, czy w konkretnym przypadku zachodziła siła wyższa. Pod pojęciem siły wyższej należy rozumieć zdarzenie nadzwyczajne, zewnętrzne i właściwie niemożliwe do zapobieżenia, jak np. wojna, zamieszki krajowe, czy zdarzenia o charakterze katastroficznym sił przyrody (np. powódź).

W orzecznictwie uznano jako przypadek siły wyższej pobyt za granicą w miejscu, w którym z uwagi na toczącą się wojnę wstrzymana zostaje komunikacja oraz możliwość korespondencji z krajem ojczystym (wyrok Sąd Najwyższego z 26 sierpnia 1992 r., I PRN 36/92, OSNC 1993/7-8/138). Natomiast nie uznano, iż zawieszenie przedawnienia zachodzi w przypadku obowiązywania przepisów ograniczających uprawnienia pracowników, uznanych następnie za sprzeczne z Konstytucją RP. Tak podnosił Sąd Najwyższy w wyroku z 18 grudnia 2002 r. (I PKN 12/02, OSNP 2004/12/206), stwierdzając, że obowiązywanie przepisów ograniczających uprawnienia pracowników, uznanych następnie przez Trybunał Konstytucyjny za sprzeczne z konstytucją, nie może być traktowane jako siła wyższa w rozumieniu art. 293 k.p.

W okresie zawieszenia przedawnienie nie biegnie. Zaś pozostała część okresu przedawnienia rozpocznie swój bieg dopiero po zakończeniu okresu zawieszenia. W praktyce powoduje to znaczne przedłużenie okresu przedawnienia.

W praktyce szczególnie istotne są okoliczności, które mogą skutkować przerwaniem biegu przedawnienia. Gdyż przerwanie biegu przedawnienia powoduje, że dotychczasowy okres przedawnienia uważa się za niebyły, a przedawnienie rozpoczyna swój bieg od początku. Powoduje to znaczne przedłużenie okresu przedawnienia, co jest korzystne dla pracowników, gdyż przedłuża czas, w którym mogą oni skutecznie dochodzić swoich roszczeń (np. zapłaty wynagrodzenia). Kodeks pracy wskazuje na dwie grupy przypadków powodujących przerwanie biegu przedawnienia. Jeden dotyczy czynności przed uprawnionym organem, drugi natomiast uznania roszczenia przez zobowiązanego.

Przerwanie przedawnienia następuje przez każdą czynność przed właściwym organem powołanym do rozstrzygania sporów lub egzekwowania roszczeń przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia (art. 295 par. 1 pkt 1 k.p.). Zwykle chodzi tu o wniesienie pozwu do sądu. Ponadto właściwym organem może być komisja pojednawcza, a także sąd karny w przypadku powództwa adhezyjnego oraz sędzia komisarz w postępowaniu upadłościowym.

Przerwanie biegu przedawnienia następuje również w przypadku wniesienia, mimo niedopuszczalności drogi sądowej, pozwu do sądu, jeżeli został on następnie przekazany przez sąd pracy innemu właściwemu organowi (art. 464 par. 2 k.p.c.). Skutek w postaci przerwania biegu przedawnienia wywołują wyłącznie czynności przedsięwzięte bezpośrednio w celu dochodzenia, ustalenia, zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Czynności te mogą polegać oprócz wniesienia pozwu do sądu także na:

złożeniu wniosku o wszczęcie postępowania przed komisję pojednawczą,

wystąpieniu z powództwem wzajemnym,

podniesieniu w procesie zarzutu potrącenia,

złożeniu wniosku o zabezpieczenie powództwa,

złożeniu wniosku o wszczęcie postępowania egzekucyjnego.

Przerwanie biegu przedawnienia nie następuje, jeżeli wskazane wyżej czynności nie wywołały skutków prawnych, np. w sytuacji gdy pozew został zwrócony z uwagi na nieuzupełnienie w terminie braków formalnych (art. 130 par. 2 k.p.c.) lub gdy pozew został cofnięty przez pracownika (art. 203 par. 2 k.p.c.). W takich bowiem przypadkach ww. przepisy wprost stanowią, że pozew nie wywołuje żadnych skutków prawnych.

Podkreślić należy, że wytoczenie powództwa o określone świadczenia przerywa bieg przedawnienia jedynie odnośnie do tych świadczeń. Jeśli więc pracownik wystąpił z pozwem np. o zapłatę wynagrodzenia, to nie powoduje to przerwania biegu przedawnienia np. roszczenia o odprawę lub o pominiętą część należnego wynagrodzenia. Potwierdzał to także Sąd Najwyższy w wyroku z 16 listopada 2010 r. (I PK 79/10, LEX nr 725007) stwierdzając, że pozew, w którym powód (świadomie lub nieświadomie) nie wystąpił z całym przysługującym mu w stosunku do pozwanego żądaniem nie przerywa biegu przedawnienia co do tej części roszczenia w znaczeniu materialnoprawnym, która pozostała poza żądaniem tego pozwu. Podobnie jest z wytoczeniem powództwa o ustalenie istnienia stosunku pracy, gdyż przedmiotem powództwa o ustalenie istnienia stosunku pracy jest żądanie ustalenia pracowniczego charakteru zatrudnienia, a nie roszczenia z ustalanego stosunku pracy. Zatem wniesienie pozwu o ustalenie nie przerywa biegu przedawnienia roszczeń o świadczenia z ustalanego stosunku pracy. Tak też wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z 11 maja 1999 r. (I PKN 685/98, OSNP 2000/14/542). W konsekwencji wytoczenie powództwa o ustalenie, które nie podlega przedawnieniu, nie przerywa biegu terminów przedawnienia roszczeń o świadczenia wynikające z ustalonego stosunku pracy np. o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych.

Drugą przyczyną przerwania biegu przedawnienia jest uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której ono przysługuje, czyli np. przez pracodawcę zobowiązanego do zapłaty. Uznanie długu może mieć różną postać. W szczególności może się ono wyrażać w piśmie pracodawcy z propozycją odroczenia terminu płatności lub rozłożenia należności na raty. Tak też wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 września 2002 r. (II CKN 1312/00, OSNC 2003/12/168) zwrócenie się przez dłużnika do wierzyciela o rozłożenie należności głównej na raty i zwolnienie z obowiązku zapłaty odsetek za opóźnienie może stanowić uznanie roszczenia także wtedy, gdy proponowane porozumienie między stronami nie doszło do skutku.

Poprzez uznanie roszczenia należy rozumieć również takie zachowanie zobowiązanego, które wskazuje na jego świadomość istnienia roszczenia, i które może przez to uzasadniać przekonanie uprawnionego, że zobowiązany uczyni zadość jego roszczeniu. Tak też wskazywał Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 22 marca 1991 r. (I ACr 60/91, OSP 1991/11/282) stwierdzając, że uznanie roszczenia zachodzi w każdym wypadku wyraźnego oświadczenia woli lub też innego zachowania się dłużnika wobec wierzyciela, z którego wynika, że uważa on roszczenie za istniejące.

Przyjmuje się, że uznanie roszczenia zachodzi także w przypadku zapłaty przez dłużnika samych odsetek za opóźnienie w zapłacie należności głównej. Zwracał na to uwagę Sąd Najwyższy w postanowieniu z 8 października 1982 r. (I CZ 106/82, LEX nr 8470) podnosząc, że ustawa nie wymaga dla uznania roszczenia żadnej szczególnej formy; może ono nastąpić w sposób wyraźny lub dorozumiany. Fakt zapłacenia odsetek stanowi uznanie roszczenia.

W czasie postępowania przed sądem lub innym organem powołanym do rozstrzygania sporów pracowniczych przedawnienie roszczeń będących przedmiotem tego postępowania nie biegnie dopóki postępowanie to nie zostanie zakończone. Dlatego też nie należy się obawiać, że wskutek długiego postępowania sądowego, żądanie (np. zapłaty wynagrodzenia za pracę) ulegnie przedawnieniu. Wynika to wprost z treści art. 295 par. 2 k.p. według którego - jeśli przerwanie biegu przedawnienia nastąpiło wskutek czynności mającej bezpośrednio na celu dochodzenie, ustalenie, albo zaspokojenie, lub zabezpieczenie roszczenia podjętej przed właściwym organem (przede wszystkim sądem) powołanym do rozstrzygania sporów lub egzekwowania roszczeń, to przedawnienie nie biegnie na nowo dopóki postępowanie nie zostanie zakończone.

Pracownikowi, który w wyniku wypadku przy pracy lub choroby zawodowej doznał stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu, przysługuje jednorazowe odszkodowanie, określone w ustawie z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 167, poz. 1322 z późn. zm.). Uprawnienie to nie ulega przedawnieniu, więc ZUS nie może się uwolnić od obowiązku zapłaty odszkodowania powołując się na upływ terminu przedawnienia.

Jednorazowe odszkodowanie jest świadczeniem wynikającym z ubezpieczenia wypadkowego. Zgodnie bowiem z art. 6 ust. 1 ww. ustawy - z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej przysługuje jednorazowe odszkodowanie dla ubezpieczonego, który doznał stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu. Ponadto jednorazowe odszkodowanie przysługuje także członkom rodziny zmarłego ubezpieczonego lub rencisty z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej.

W praktyce wątpliwości budziła kwestia, czy prawo do jednorazowego odszkodowania ulega przedawnieniu. ZUS oraz sądy nierzadko przyjmowały bowiem, że prawo to ulega przedawnieniu na zasadach określonych w kodeksie pracy. Stosowano w tym zakresie pogląd wyrażony w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 17 października 1984 r., III PZP 29/84, OSNC 1985/2-3/21. Uznawano bowiem, że roszczenie o jednorazowe odszkodowanie z tytułu uszczerbku na zdrowiu spowodowanego wypadkiem przy pracy lub chorobą zawodową ulegało trzyletniemu przedawnieniu, którego bieg, stosownie do art. 291 par. 1 k.p., rozpoczynał się od dnia, w którym pracownik dowiedział się o doznaniu stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu albo jego zwiększeniu się co najmniej o 10 proc. Pogląd ten jest jednak już nieaktualny. Ustawa wypadkowa nie przewiduje przedawnienia roszczeń. Nie zawiera także podstaw do stosowania przepisów kodeksu pracy o przedawnieniu. Nie ma więc możliwości stosowania tu art. 291 par. 1 k.p. przewidującego, że roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia, w którym stały się wymagalne. Tak też zasadnie stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 8 sierpnia 2007 r. (II UK 23/07, LEX nr 376427) podnosząc, że roszczenia o jednorazowe odszkodowania z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, także dochodzone na podstawie ustawy wypadkowej z 1975 r., nie mają charakteru pracowniczego, ale ubezpieczeniowy (jak w aktualnym stanie prawnym) i jako takie nie podlegają przedawnieniu. Ma to istotne konsekwencje dla możliwości skutecznego dochodzenia przez uprawnionych roszczeń o jednorazowe odszkodowanie od ZUS. Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie może już w toku procesu skutecznie podnieść zarzutu przedawnienia roszczenia ubezpieczonego, który wystąpił o jednorazowe odszkodowanie po upływie 3 lat od daty, gdy dowiedział o doznaniu stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu wskutek wypadku przy pracy lub choroby zawodowej. Umożliwi to ubezpieczonym otrzymanie jednorazowego odszkodowania także w przypadku, gdy zwlekali oni ze złożeniem wniosku o to świadczenie.

Roszczenie o odszkodowanie z tytułu otrzymywania niższej emerytury wskutek wydania przez pracodawcę niewłaściwego świadectwa pracy oraz niewydania zaświadczenia o pracy górniczej przedawnia się na podstawie art. 291 par. 1 k.p.

Uchwała Sądu Najwyższego z 19 stycznia 2011 r. (I PZP 5/10, LEX nr 685249)

Wprawdzie przyjmuje się, że nie ma zakazu stawiania zarzutu przedawnienia roszczeń majątkowych także w postępowaniu apelacyjnym, ale równocześnie istotne jest to, że w sprawach o roszczenia ze stosunku pracy sąd pracy nie uwzględnia z urzędu upływu terminu przedawnienia. Z braku zarzutu przedawnienia sąd pierwszej instancji nie jest władny z urzędu rozważać kwestii potencjalnej dawności rozszerzonych w toku postępowania roszczeń.

Wyrok Sądu Najwyższego z 3 września 2010 r. (I PK 39/10, LEX nr 630170)

Art. 291 par. 1 k.p., który statuuje trzyletni termin przedawnienia roszczeń ze stosunku pracy, biegnący od dnia ich wymagalności, czyli od daty, gdy uprawniony mógł żądać spełnienia świadczenia. Możliwość żądania zaspokojenia roszczenia oznacza potencjalny stan o charakterze obiektywnym, którego początek następuje w chwili, w której wierzytelność zostaje uaktywniona. Moment ten przypada w dniu oznaczonym w umowie lub w przepisach prawa pracy. Wymagalność roszczenia może przy tym nastąpić niezwłocznie po jego powstaniu lub łączyć się z ustaniem stosunku zatrudnienia. Pretensje odszkodowawcze pracownika z tytułu rozwiązania przez pracodawcę stosunku pracy stają się zaś wymagalne najpóźniej w dacie orzeczenia przez sąd o ich zasadności.

Wyrok Sądu Najwyższego z 4 marca 2010 r. (I PK 186/09, LEX nr 584198)

@RY1@i02/2011/086/i02.2011.086.209.0005.001.jpg@RY2@

Ryszard Sadlik

Ryszard Sadlik

sędzia Sądu Okręgowego w Kielcach

Art. 183d, art. 165 pkt 4, art. 166 pkt 4, art. 205 par. 3, art. 291 - 295 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).

Art. 130 par. 2, art. 203 par. 2 k.p.c, art. 464 par. 2 ustawy z 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 z późn. zm.).

Art. 4421 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr16, poz. 93 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.