Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Komentarz

Praca w godzinach nadliczbowych to tematyka bardzo skomplikowana i nie do końca jasna, co wynika z nieprecyzyjnych przepisów i wielu luk w prawie. Przykładem może tu być brak definicji normalnego wynagrodzenia w regulacjach dotyczących nadgodzin. Powoduje to konieczność odwoływania się do bogatego orzecznictwa oraz wielu stanowisk urzędowych wydawanych przez PIP i MPiPS. Bez nich niestety służby kadrowo-płacowe będą miały problemy z prawidłowym rozliczeniem nadgodzin i zapłaceniem za nie pracownikowi.

W rozdziale dotyczącym nadgodzin uregulowano zasady ich polecania, ustalania oraz rekompensaty. W przypadku tej ostatniej przepisy przewidują dwie alternatywne formy, czyli finansową (płacenie wynagrodzenia powiększonego o dodatek) oraz w naturze (oddawanie czasu wolnego za nadgodziny). Z prawnego punktu widzenia obie te formy są równorzędne i to od decyzji pracodawców zależy, z której z nich skorzystają w praktyce. Wbrew pozorom i utartemu stereotypowi, iż oddawanie czasu wolnego jest zawsze korzystniejsze niż płacenie za nadgodziny, wcale tak nie jest. Oddawanie ich bez wniosku pracownika może bowiem spowodować duże koszty dla firmy.

W zakresie nadgodzin kontrowersje od lat budzi przede wszystkim sposób ustalania przekroczenia przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy. W tym zakresie od wielu lat istnieją bowiem dwa konkurujące poglądy PIP i MPiPS, które niestety nie ułatwiają funkcjonowania pracodawcom i codziennej pracy służbom kadrowo-płacowym.

Wiele kontrowersji związanych z nadgodzinami wynika z instytucji doby pracowniczej wprowadzonej do polskich przepisów w 2004 roku. Jest to rozwiązanie nieznane unijnym regulacjom dotyczącym czasu pracy. Niekiedy także urzędy nie ułatwiają stosowania i tak już trudnych przepisów. Przykładem może tu być choćby oficjalne stanowisko Głównego Inspektoratu Pracy uznające za pracę w nadgodzinach odpracowanie przez pracownika prywatnego wyjścia.

Odrębnie uregulowano zasady rekompensaty dodatkowej pracy kadry kierowniczej. Jednak lakoniczny przepis dotyczący tego zagadnienia doczekał się do tej pory tak licznego orzecznictwa Sądu Najwyższego, że bez niego w zasadzie niewiele można powiedzieć o uprawnieniach takich osób. SN zdefiniował przede wszystkim bardzo dokładnie dwa kluczowe dla tej regulacji zwroty, czyli "w razie konieczności" oraz "kierownik wyodrębnionej komórki organizacyjnej".

Poza pracą w godzinach nadliczbowych uregulowano odrębnie dwa zagadnienia - pracę w nocy oraz pracę w niedziele i święta, które ściśle wiążą się z problematyką pracy w godzinach nadliczbowych. W obydwu przypadkach nie brakuje kontrowersji, które dotyczą zwłaszcza liczby dodatków do normalnego wynagrodzenia, jakie pracodawca musi wypłacać w związku z pracą w niedzielę wolną od pracy niezrekompensowaną innym dniem wolnym. W tym zakresie ciągle trwa bowiem spór.

@RY1@i02/2012/232/i02.2012.232.217000100.802.jpg@RY2@

Łuksz Prasołek, asystent sędziego w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego

Łuksz Prasołek

asystent sędziego w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.