Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Dla jednych tydzień, dla innych dwa

20 września 2012
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Pracownik kwestionując złożone mu wypowiedzenie umowy o pracę, może zaskarżyć decyzję pracodawcy poprzez wniesienie odwołania - pozwu do sądu pracy. Istotne znaczenie dla skuteczności złożonego odwołania ma jednak dokonanie tej czynności w terminie określonym w kodeksie pracy. Termin ten wydaje się być stanowczo za krótki.

Zgodnie z art. 264 par. 1 k.p. odwołanie od wypowiedzenia umowy o pracę wnosi się do sądu pracy w ciągu 7 dni od dnia doręczenia pisma wypowiadającego umowę o pracę. W granicach pojęcia "odwołanie od wypowiedzenia" mieści się zarówno roszczenie o uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne (przywrócenie do pracy), jak i o odszkodowanie z tytułu wadliwego wypowiedzenia. Niezachowanie terminu do wniesienia odwołania powoduje oddalenie powództwa pracownika, bez względu na to, czy rozwiązanie umowy przez pracodawcę było zgodne z prawem lub uzasadnione. Tak też wypowiadał się Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z 23 czerwca 2005 r. (II PK 287/04, Pr.Pracy 2006/1/33) stwierdzając, że niezachowanie przez pracownika terminu do zaskarżenia wypowiedzenia umowy o pracę wyłącza potrzebę rozważania zasadności i legalności przyczyn tego wypowiedzenia. Zbliżony pogląd został wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z 10 listopada 2006 r. (III PK 73/06, Lex nr 738116), gdzie stwierdzono, że terminy z art. 264 k.p. są terminami prawa materialnego, do których nie mają zastosowania przepisy kodeksu postępowania cywilnego dotyczące uchybienia i przywracania terminu.

Celem tego unormowania jest niejako zmuszenie pracownika do podjęcia szybkiej decyzji co do tego, czy zgłasza roszczenia wobec pracodawcy wypowiadającego mu umowę o pracę, czy też nie. Wskazuje się, że takiej szybkiej decyzji wymaga zarówno interes pracownika, jak i interes pracodawcy, wyrażający się przede wszystkim w usunięciu stanu niepewności w stosunkach pracy. Należy jednak zauważyć, że w przypadku kwestionowania przez pracownika rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia obowiązuje dłuższy termin na złożenie odwołania (art. 264 par. 2 k.p.). W myśl tego przepisu żądanie przywrócenia do pracy lub odszkodowania wnosi się do sądu pracy w ciągu 14 dni od dnia doręczenia zawiadomienia o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia lub od dnia wygaśnięcia umowy o pracę. Trudno znaleźć racjonalne uzasadnienie takiego zróżnicowania długości tych terminów. Z tego względu słuszny jest, moim zdaniem, wniosek o potrzebie ich ujednolicenia poprzez przedłużenie terminu na złożenie odwołania od wypowiedzenia także do 14 dni. Jest to uzasadnione przedstawionym wyżej niezwykle istotnym znaczeniem tego terminu, którego niezachowanie (co do zasady) pozbawia pracownika możliwości dochodzenia roszczeń z tytułu wadliwego lub nieuzasadnionego wypowiedzenia. Wydaje się, że dłuższy 14-dniowy termin pozwoli pracownikom na lepsze rozważenie celowości złożenia odwołania od wypowiedzenia oraz przygotowanie się do procesu. Nie spowodowałoby to też, w mojej ocenie, żadnego uszczerbku dla interesów pracodawcy. Tym bardziej że w przypadku wypowiedzenia strony po wręczeniu pracownikowi oświadczenia pracodawcy pozostają przecież nadal w stosunku pracy, a w przypadku długoletnich pracowników okres wypowiedzenia umowy na czas nieokreślony trwa znacznie dłużej niż 14 dni.

@RY1@i02/2012/183/i02.2012.183.21700020c.802.jpg@RY2@

Ryszard Sadlik, sędzia Sądu Okręgowego w Kielcach

Ryszard Sadlik

sędzia Sądu Okręgowego w Kielcach

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.