Dyżur pod telefonem nie powinien trwać 24 godziny na dobę
PROBLEM PRAWNY Czy dopuszczalne jest pełnienie przez członków korpusu służby cywilnej 24-godzinnych dyżurów telefonicznych?
Opinia Prawna z 25 marca 2011 r., znak: DP. 171-71(2)/11/JK
Odpowiadając na pytanie Pani X, dotyczące pełnienia dyżurów telefonicznych przez członków korpusu służby cywilnej, Departament Prawny Kancelarii Prezesa Rady Ministrów uprzejmie przedstawia, co następuje.
Problematyka pełnienia dyżurów przez członków korpusu służby cywilnej nie jest regulowana przepisami ustawy z 21 listopada 2008 r. o służbie cywilnej (Dz. U. Nr 227, poz. 1505, z późn. zm.), dalej: ustawa. Zatem, odwołując się na podstawie art. 9 ust. 1 ustawy do ogólnych przepisów prawa pracy, w tych sprawach stosuje się przepisy art. 1515 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r. Nr 21, poz. 94, z późn. zm.), dalej: Kodeks pracy. Oznacza to, że w systemach czasu pracy stosowanych w służbie cywilnej niedopuszczalna jest sytuacja pełnienia dyżurów 24-godzinnych, w tym przypadku telefonicznych, ze względu na przepis par. 2 zdanie drugie art. 1515 Kodeksu pracy, zgodnie z którym czas pełnienia dyżuru nie może naruszać prawa pracownika do odpoczynku, zarówno tzw. dobowego w wymiarze co najmniej nieprzerwanych 11 godzin w każdej dobie (art. 132 par. 1 Kodeksu pracy), jak i tzw. tygodniowego w wymiarze co najmniej nieprzerwanych 35 godzin w każdym tygodniu (art. 133 par. 1 Kodeksu pracy). Ograniczenia w zakresie dopuszczalności pełnienia dyżuru przez członka korpusu służby cywilnej wynikają też z przepisów art. 97 ustawy w całości poświęconego czasowi pracy członków korpusu służby cywilnej, a w zakresie w niej nieuregulowanym z Kodeksu pracy. Przede wszystkim należy brać pod uwagę ograniczenia wynikające z art. 97 ust. 10 ustawy, który m.in. wyłącza możliwość pracy w godzinach nadliczbowych przez kobiety w ciąży oraz, bez ich zgody, przez członków korpusu służby cywilnej sprawujących pieczę nad osobami wymagającymi stałej opieki lub opiekujących się dziećmi w wieku do lat ośmiu.
Zdaniem Departamentu Prawnego Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, nałożony na pracownika pełniącego dyżury obowiązek stawienia się w pewnych okolicznościach w miejscu pracy i wykonania określonych działań należy uznać za obowiązek wykonywania pracy. Oznacza to, że zgodnie z art. 1515 par. 2 zdanie pierwsze Kodeksu pracy, czas ten (czas wykonywania pracy podczas dyżuru) jest wliczany do czasu pracy. Rekompensata tego czasu odbywa się na zasadach określonych przepisem art. 1515 par. 3 Kodeksu pracy, chyba że doszło do pracy w godzinach nadliczbowych, w takim przypadku stosuje się przepisy art. 97 ust. 6 - 9 ustawy.
Należy jednak podkreślić, że pracodawca samodzielnie i na własną odpowiedzialność organizuje pracę oraz ustala prawa pracowników z tym związane. Trzeba też przyznać, że nawet pozornie niewielka zmiana sposobu organizacji pracy mogłaby spowodować, że przyjęte w tym zakresie rozwiązania organizacyjne utracą charakter prawny dyżuru w rozumieniu przepisów art. 1515 Kodeksu pracy. Jak bowiem zauważa doktryna "określenie "dyżur domowy" nabrało do pewnego stopnia charakteru umownego wraz z pojawieniem się telefonów komórkowych, które umożliwiają kontakt z pracownikiem niezależnie od miejsca jego przebywania. Wymóg, aby pracownik miał włączony telefon, pełni w gruncie rzeczy tę samą funkcję, co niegdyś dyżur domowy - umożliwia kontakt z pracownikiem i jego wezwanie do pracy. Dlatego sytuacja, w której pracownik musi mieć włączony telefon, licząc się z koniecznością świadczenia pracy, nosi niewątpliwie podstawowe cechy dyżuru. Pracownik korzysta jednak z dość znacznej swobody w dysponowaniu swoim czasem, co uzasadnia traktowanie tej sytuacji analogicznie do dyżuru domowego. Podstawowym problemem wydaje się obecnie fakt nieewidencjonowania tego rodzaju gotowości do pracy jako dyżuru pracowniczego, choć z punktu widzenia podziału na czas pracy oraz czas prywatny dochodzi tu do ograniczenia swobody pracownika w dysponowaniu swoim czasem, co uzasadnia objęcie tego okresu ochroną prawną (przynajmniej w odniesieniu do okresów odpoczynku). Kwestia ta w przyszłości, ze względu na rozwój różnych form komunikacji, powinna stać się przedmiotem wyraźnej regulacji". (R. Celeda, E. Chmielek-Łubińska, L. Florek, G. Goździewicz, A. Hintz, A. Kijowski, Ł. Pisarczyk, J. Skoczyński, B. Wagner, T. Zieliński, Kodeks pracy. Komentarz, LEX 2009, wyd. V).
Dobrosław Dowiat-Urbański,
Zastępca Dyrektora Departamentu Prawnego w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów
Jacek Kwieciński,
Radca Prezesa Rady Ministrów
Michał Graczyk,
Radca Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów
@RY1@i02/2012/182/i02.2012.182.08800040a.802.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu