Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Minimalne odszkodowanie stanowi sumę otrzymanych, a nie uśrednionych składników wynagrodzenia

14 czerwca 2012

Sąd Najwyższy o zakazie konkurencji po ustaniu zatrudnienia

1. Uzasadnienie wyroku wynikające z dokonania przez sąd niewłaściwej subsumpcji prawa materialnego nie stanowi obrazy art. 328 par. 2 k.p.c. i art. 278 k.p.c., lecz jest konsekwencją naruszenia prawa materialnego.

2. Kodeks pracy unormował wysokość odszkodowania za powstrzymanie się od działalności konkurencyjnej po ustaniu zatrudnienia samodzielnie i uzależnił jego wysokość od wynagrodzenia otrzymywanego realnie, a nie od wynagrodzenia urlopowego.

Pracownica domagała się od pracodawcy odszkodowania z tytułu umowy o zakazie konkurencji. Po złożeniu przez pracodawcę (pozwanego) odpowiedzi na pozew, do której załączył zaświadczenie o wysokości wynagrodzenia liczonego jak ekwiwalent za niewykorzystany urlop wypoczynkowy - w wysokości 17 537,25 zł miesięcznie (za ostatnie 3 miesiące), strona powodowa sprecyzowała powództwo, domagając się łącznie kwoty 39 911,16 zł.

Sąd rejonowy zasądził tę kwotę wraz z odsetkami od dat wymagalności poszczególnych rat odszkodowania. Jak ustalił, powódka była zatrudniona na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony od 2007 roku. Strony zawarły także umowę o zakazie konkurencji na czas trwania stosunku pracy oraz na rok po jego zakończeniu. Pracodawca z tytułu tego drugiego zakazu zobowiązał się do wypłacania odszkodowania w wysokości stanowiącej równowartość 25 proc. średniego miesięcznego wynagrodzenia osiąganego w okresie obowiązywania zakazu. W umowie pracodawca zastrzegł sobie prawo zwolnienia z obowiązku powstrzymania się od działalności konkurencyjnej, przy czym skorzystanie z tego prawa oznaczać miało rozwiązanie umowy o zakazie konkurencji.

Stosunek pracy ustał 30 kwietnia 2009 r. za porozumieniem stron. Tego dnia oraz 11 i 14 sierpnia 2009 r. powódka otrzymała przelewem odszkodowanie za maj, czerwiec i lipiec 2009 r., a 30 marca 2010 r. - w tej samej wysokości za sierpień 2009 roku.

Pismem z 1 września 2009 r. pozwany oświadczył powódce, że zwalnia ją z obowiązku powstrzymania się od działalności konkurencyjnej, co było równoznaczne z rozwiązaniem umowy, która przestała obowiązywać od 1 września 2009 r. Nie podjęła ona działalności konkurencyjnej w okresie objętym umową.

Sąd uznał, że powódce należy się odszkodowanie umowne. Ocenił, że nie doszło do skutecznego rozwiązania umowy o zakazie konkurencji. Przewidziane w umowie uprawnienie do odstąpienia uznał za nieskuteczne, albowiem nie przewidywało ono terminu na odstąpienie.

Apelację od tego orzeczenia wywiodła strona pozwana. Sąd okręgowy ją oddalił. W pierwszej kolejności nie podzielił zarzutów dotyczących wysokości odszkodowania, ustalonej na podstawie zaświadczenia o kwocie wynagrodzenia liczonego jako ekwiwalent za niewykorzystany urlop wypoczynkowy. Zdaniem sądu nie może to być kwota netto otrzymana przez pracownika, jak chciałby tego skarżący. Sąd podzielił także ocenę co do nieskuteczności skorzystania z prawa odstąpienia od umowy jako nieograniczonego terminem. Nie ustał zatem obowiązek wypłaty powódce odszkodowania, co uzasadniało jego zasądzenie i oddalenie apelacji.

W uzasadnieniu wyroku Sąd Najwyższy odniósł się w pierwszej kolejności do zarzutu naruszenia prawa materialnego, które - zdaniem pozwanego pracodawcy - uzasadniało prawidłowość odstąpienia od umowy o zakazie konkurencji. Sąd Najwyższy przypomniał, że w świetle ugruntowanego orzecznictwa umowne prawo odstąpienia wymaga określenia terminu na jego wykonanie. Brak terminu oznacza, że uprawnienie wypada uznawać za niezastrzeżone. W konsekwencji Sąd Najwyższy nie podzielił przedstawionej w skardze kasacyjnej oceny, że doszło do naruszenia art. 395 k.c. i art. 65 k.c. w zw. z art. 300 k.p.

W dużo większym jednak stopniu Sąd Najwyższy skupił się na możliwości zastosowania do odszkodowania za powstrzymanie się od działalności konkurencyjnej rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 8 stycznia 1997 r. w sprawie szczegółowych zasad udzielania urlopu wypoczynkowego, ustalania i wypłacania wynagrodzenia za czas urlopu oraz ekwiwalentu pieniężnego za urlop (Dz.U. nr 2, poz. 14 z późn. zm.), do którego odsyła rozporządzenie ministra pracy i polityki socjalnej z 29 maja 1996 r. w sprawie sposobu ustalania wynagrodzenia w okresie niewykonywania pracy oraz wynagrodzenia stanowiącego podstawę obliczania odszkodowań, odpraw, dodatków wyrównawczych do wynagrodzenia oraz innych należności przewidzianych w Kodeksie pracy (Dz.U. nr 62, poz. 289 z późn. zm.). Zastosowanie tych przepisów przez Sąd Okręgowy w Warszawie zostało zakwestionowane w skardze kasacyjnej z pytaniem, czy wolno stosować rozporządzenie urlopowe w celu ustalenia wysokości należnego pracownikowi odszkodowania w związku z zakazem konkurencji po ustaniu zatrudnienia.

Sąd Najwyższy w pierwszej kolejności zauważył, że rozporządzenie z 29 maja 1996 r. nie określa zasad obliczania odszkodowania z tytułu zakazu konkurencji. Mimo że w jego tytule ujęto szeroko różne należności określone w kodeksie pracy, to już w treści rozporządzenia prawodawca wykazał się kazuistyką, precyzując dokładnie przypadki, w których przepisy o wynagrodzeniu urlopowym znajdą zastosowanie.

Uzasadnieniem dla poszukiwania odmiennych zasad ustalania odszkodowania z tytułu zakazu konkurencji okazał się dla Sądu Najwyższego także, a może przede wszystkim charakter tej umowy. Można ją bowiem kwalifikować jako umowę z pogranicza prawa pracy i cywilnego, co wyklucza stosowanie do niej rozporządzenia urlopowego, nawet na zasadzie analogii.

W konsekwencji Sąd Najwyższy zasad ustalenia wysokości odszkodowania poszukiwał wprost w treści regulacji art. 1012 par. 3 k.p. Podkreślił, że chodzi o wynagrodzenie "otrzymane", a nie umówione. Termin ten ma znaczenie, bowiem ustawodawca nie posłużył się pojęciem dochodu, przychodu czy zarobku, a zatem należy uwzględniać tylko składniki wynagrodzenia w sensie prawnym. Stąd do puli wynagrodzenia otrzymanego nie będą zaliczane wszelkie odprawy, odszkodowania, wynagrodzenia za projekty wynalazcze i podobne świadczenia.

Jako konkluzję Sąd Najwyższy przyjął twierdzenie, że minimalne odszkodowanie, o którym mowa w art. 1012 par. 3 k.p., oznacza sumę otrzymanych (a nie uśrednionych) składników wynagrodzenia za pracę w okresie równym okresowi obowiązywania zakazu podejmowania działalności konkurencyjnej.

z 2 lutego 2012 r., II PK 130/11.

KOMENTARZ EKSPERTA

@RY1@i02/2012/114/i02.2012.114.217000400.802.jpg@RY2@

dr Michał Raczkowski, asystent specjalista ds. orzecznictwa - członek Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego, adiunkt w Katedrze Prawa Pracy i Polityki Społecznej WPiA UW

W prezentowanym orzeczeniu najważniejsze jest zagadnienie sposobu obliczania minimalnego odszkodowania przysługującego z tytułu umowy o zakazie konkurencji. Mimo niezwykle bogatego orzecznictwa Sądu Najwyższego dotyczącego tej instytucji, sam problem sposobu obliczania odszkodowania nie był dotąd analizowany.

Kodeks pracy przewiduje w art. 1012 par. 3 k.p., że pracownikowi przysługuje odszkodowanie nie niższe niż 25 proc. wynagrodzenia otrzymanego przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu konkurencji. Pracodawca nie ma możliwości uniknięcia wypłaty tego odszkodowania. W myśl ugruntowanego orzecznictwa Sądu Najwyższego pominięcie tego aspektu w umowie nie powoduje jej nieważności. Byłemu pracownikowi przysługuje w tej sytuacji prawo do odszkodowania minimalnego w wysokości wynikającej z art. 1012 par. 3 k.p.

Zawierając z pracownikiem umowę o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy, pracodawca dąży oczywiście do ochrony swojego interesu przed potencjalnymi szkodami wynikającymi z działalności konkurencyjnej pracownika. Równocześnie jednak często nie chce ponosić w związku z tym kosztów wyższych niż wymagane przepisami. Z tego względu komentowane orzeczenie ma ogromne znaczenie praktyczne.

W sporze, który zakończył się omawianym orzeczeniem Sądu Najwyższego, pracodawca chciał ułatwić sobie obliczanie odszkodowania, korzystając z istniejącego mechanizmu dotyczącego ekwiwalentu urlopowego. Sąd Najwyższy nie zgodził się z tym, akcentując odmienność umowy o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. Brak podstaw do stosowania przepisów o wynagrodzeniu urlopowym w połączeniu z wyraźnym brzmieniem art. 1012 par. 3 k.p. daje jasne podstawy do obliczenia należnego odszkodowania. Bierze się zatem pod uwagę wynagrodzenie otrzymane w okresie odpowiadającym okresowi zakazu konkurencji. Uwzględnia się wyłącznie elementy wynagrodzeniowe, a nie inne świadczenia, które pracownik może otrzymać od pracodawcy. Zatem zależnie od momentu ustania stosunku pracy wliczeniu będą podlegały różne składniki. W przypadku rocznego zakazu konkurencji (który wydaje się dość typowy) problem ten, jak sądzę, nie zaistnieje. Natomiast w razie określenia krótszego okresu obowiązywania zakazu może się zdarzyć, że np. premia roczna nie zostanie uwzględniona. Trudno jednak zakładać, że pracodawcy będą w taki sposób rozwiązywać stosunki pracy, by ograniczyć przez to zasady kształtowania należnego pracownikom odszkodowania.

Z punktu widzenia pewności obu stron stosunku pracy lepszym rozwiązaniem wydaje się wprowadzanie do umowy o zakazie konkurencji konkretnych kwot odszkodowania. Jeśli nie będą one niższe niż odszkodowanie ustalone na podstawie art. 1012 par. 3 k.p. z uwzględnieniem perspektywy zaprezentowanej przez Sąd Najwyższy w komentowanym orzeczeniu, to ułatwi to z pewnością wzajemne rozliczenia.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.