Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Niszczenie wizerunku firmy może kosztować etat

30 kwietnia 2012
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Obsceniczne zachowania w czasie wolnym czy wpisy na portalach społecznościowych są coraz częściej przyczynami utraty pracy

Przekonał się o tym kolejarz, który w marcu na świeżo wyremontowanym dworcu Warszawa Centralna załatwiał swoją potrzebę fizjologiczną.

Zarząd spółki kolejowej, w której był zatrudniony, po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego oraz przeanalizowaniu okoliczności zdarzenia zwolnił w ubiegłym tygodniu swojego pracownika. Podejmując taką decyzję, kierował się przede wszystkim dobrem spółki.

- Moim zdaniem czyn pracownika uzasadnia wypowiedzenie umowy o pracę, a nawet rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia - mówi Grzegorz Orłowski, radca prawny, Kancelaria Orłowski, Patulski, Walczak.

Zgodnie z kodeksem pracy wszyscy pracownicy mają obowiązek dbania o dobro zakładu pracy i ochrony jego mienia.

- Pewne grupy, takie jak urzędnicy, służba cywilna czy funkcjonariusze w mundurach, niejako naturalnie zobowiązane są do odpowiedniego zachowania, bo przez ich pryzmat oceniany jest ich pracodawca. Coraz częściej zasada ta dotyczy zwykłych pracowników - mówi Piotr Wojciechowski, prawnik w Kancelarii Gujski-Zdebiak.

Dodaje, że największym problemem jest określenie, kiedy zachowanie pracownika przestaje być postrzegane w kontekście firmy, w której jest zatrudniony. Nie da się tego określić jednoznacznie w przepisach. Wszystko zależy od oceny konkretnego przypadku. Jednak coraz częściej mamy do czynienia z przekonaniem, że zachowania z życia prywatnego są obserwowane i oceniane przez pracodawcę.

- Nie można powiedzieć, że lojalność pracownika wobec pracodawcy kończy się zaraz po wyjściu z firmy. Nieodpowiedzialne zachowanie także po godzinach pracy może przynieść poważne szkody wizerunkowi zakładu, którego budowanie trwa i kosztuje - mówi Bartłomiej Raczkowski, adwokat Kancelaria Raczkowski i Wspólnicy

Należy pamiętać, że pracodawca poza zwolnieniem niewiele może zrobić w zakresie sankcji. Kodeksowe kary, tj. nagana czy upomnienie, nie wchodzą w grę, bo te środki mogą być stosowane za naruszenie dyscypliny pracy i jej świadczenia. Poza tym zwolnienie z pracy ma skutek wychowawczy i świadczy o determinacji pracodawcy w walce o wizerunek, który ma wpływ na wartość firmy.

Problemem jest określenie, kiedy zachowania pracownika nie należy postrzegać w kontekście firmy

Tomasz Zalewski

tomasz.zalewski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.