Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Związkowiec nie może sam zwalniać się z obowiązków

29 marca 2012
Ten tekst przeczytasz w 13 minut

Sąd Najwyższy o wykonywaniu doraźnych czynności

Samodzielne udzielenie sobie zwolnienia od pracy wbrew woli pracodawcy jest nieusprawiedliwioną nieobecnością, która może uzasadniać rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia. Dotyczy to też działacza związkowego, który w czasie przeznaczonym na pracę podejmuje czynności wynikające z pełnionej funkcji związkowej.

Pracownik był brygadzistą w dziale montażu pralek i niechronionym wiceprzewodniczącym jednego ze związków zawodowych działających w firmie. Związek przeprowadzał referendum strajkowe, o czym powiadomił pisemnie pracodawcę. Pismo nie zawierało wniosku o oddelegowanie pracowników do wykonywania doraźnych czynności związkowych. Przewodniczący związku uznał, że poinformowanie przełożonych o terminie referendum oznacza zgodę na oddelegowanie pracowników. Kierownik zmiany, gdy dowiedział się o planach związku od przewodniczącego, nie wyraził zgody na oddelegowanie pracowników do prowadzenia referendum. Związkowcy mieli ją uzyskać od menedżera lub dyrektora. Jednak nikt z władz związku nie kontaktował się w tej sprawie ze wskazanymi osobami z kierownictwa firmy. W konsekwencji wiceprzewodniczący przez kilka godzin nadzorował przebieg referendum, za co został zwolniony w trybie dyscyplinarnym. W uzasadnieniu swojego oświadczenia woli pracodawca podkreślił, że niestawienie się związkowca na stanowisku pracy było szczególnie naganne, gdyż wiedział on, że na jego zmianie nie będzie w ten sposób obsadzone żadne stanowisko brygadzisty nadzorującego proces produkcji. Takie zachowanie związkowca naraziło zatem na niebezpieczeństwo podległych mu pracowników.

Sąd I instancji uznał, że rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia było uzasadnione, gdyż pracownik nie uzyskał zgody przełożonego na oddelegowanie do przeprowadzania referendum. Rozpatrujący apelacją działacza sąd II instancji zmienił zaskarżony wyrok i przywrócił działacza związkowego do pracy. Zdaniem sądu działaniu związkowca nie można było przypisać znamion ciężkiego naruszenia obowiązku pracowniczego chociażby dlatego, że starał się on zmniejszyć skutki swojej nieobecności poprzez doglądanie stanowiska i interesując się przebiegiem pracy, a ponadto działał w przekonaniu, że jego postępowanie jest zgodne z prawem.

Pracodawca wniósł skargę kasacyjną. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniósł m.in., że twierdzenia sądu II instancji dotyczące okoliczności wskazujących na brak zawinienia po stronie powoda pozostają w sprzeczności z dotychczasowym orzecznictwem Sądu Najwyższego. Zgodnie z nim uzasadnioną przyczyną rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę w trybie art. 52 par. 1 pkt 1 k.p. nie musi być jedynie zawinione uchybienie pracownicze wywołujące istotną szkodę majątkową w mieniu pracodawcy. Taką przyczyną może być także zawinione działanie pracownika powodujące zagrożenie interesów pracodawcy.

Sąd Najwyższy uznał skargę kasacyjną za uzasadnioną. Sąd przypomniał, że dla zwolnienia od pracy nie jest wystarczające uprzedzenie (powiadomienie) pracodawcy o nieobecności pracownika w pracy i przyczynie usprawiedliwiającej tę nieobecność, ale wymagane jest udzielenie pracownikowi przez pracodawcę zwolnienia od wykonywania pracy zawodowej. W przeciwnym razie art. 31 ust. 3 ustawy o związkach zawodowych stanowiłby wprost o zwolnieniu pracownika od pracy, a nie o prawie do zwolnienia.

Ponadto w orzecznictwie SN przyjmuje się, że nieobecność w pracy pracownika, który nie stawia się do pracy, samodzielnie udzielając sobie zwolnienia od pracy, na które pracodawca nie wyraził zgody, jest nieobecnością nieusprawiedliwioną, która może uzasadniać rozwiązanie stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracownika. Zdaniem sądu nie ma żadnych racjonalnych argumentów, aby zasady tej nie stosować do pracownika realizującego - w czasie przeznaczonym na wykonywanie obowiązków pracowniczych w ramach łączącego go z pracodawcą stosunku pracy - prawo do odpłatnego zwolnienia od pracy w celu wykonania czynności wynikającej z pełnionej funkcji związkowej.

Wprawdzie przyjęto także w orzecznictwie Sądu Najwyższego, że indywidualne zwolnienie od obowiązku świadczenia pracy dla załatwienia doraźnych spraw związanych z pełnioną funkcją nie zależy od uznania pracodawcy, ale od istnienia obiektywnych przesłanek, lecz taka argumentacja może być brana pod uwagę dopiero w sytuacji, kiedy pracodawca, nie wyrażając bez ważnej przyczyny zgody na zwolnienie pracownika, uniemożliwia związkowi zawodowemu wykonywanie jego statutowych funkcji. Za każdym razem jednak zasadnicze znaczenie ma to, czy dopełniony został obowiązek zwrócenia się do pracodawcy o zgodę na zwolnienie pracownika od pracy w celu wykonania doraźnej czynności związkowej, czy zgodę taką udzielono, a jeśli nie, to ocenie prawnej podlega całokształt okoliczności ustalonych w indywidualnej sprawie.

Opracował Tomasz Zalewski

z 18 lutego 2011 r. (II PK/196/10).

KOMENTARZ EKSPERTA

@RY1@i02/2012/063/i02.2012.063.217000400.803.jpg@RY2@

Grzegorz Ruszczyk radca prawny, Raczkowski i Wspólnicy

Pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego ogranicza praktykę nadużywania prawa działaczy związkowych do zwolnienia od pracy na czas wykonania doraźnej czynności wynikającej z ich funkcji w związku. Związkowcy bardzo często sami udzielają sobie takich zwolnień z pracy, wychodząc z założenia, że pracodawca i tak nie może im odmówić takiego prawa. Powoduje to oczywiste trudności dla pracodawcy, który liczył na obecność pracownika w zakładzie i najczęściej postawiony przed faktem dokonanym nie był w stanie zorganizować żadnego zastępstwa. Okazuje się, że takie postępowanie związkowców jest sprzeczne z prawem i pracodawca może to naruszenie traktować po prostu jak nieusprawiedliwioną nieobecność. Zgodnie z omawianym wyrokiem SN, jeśli działacz związkowy samowolnie zwolni się z pracy, to pracodawca będzie mógł rozwiązać z nim umowę o pracę w trybie dyscyplinarnym. Oczywiście - jak w przypadku każdej dyscyplinarki - powinien też wykazać przesłanki zawinionego działania związkowca. SN wyjaśnił jednocześnie, że nie jest konieczne, aby nieobecność powodowała jakąkolwiek szkodę. Wystarczy, że z nieobecnością związane jest narażenie pracodawcy na szkodę. W praktyce więc działacze związkowi muszą każdorazowo złożyć pracodawcy wniosek o zwolnienie z pracy na dokonanie doraźnej czynności, jeśli chcą z takiego prawa skorzystać. Pracodawca musi wypowiedzieć się co do takiego wniosku.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.