Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Po upadłości pracodawcy niełatwo podważyć wysokość pensji

TEZA: Artykuł 128 ust. 2 ustawy z 28 lutego 2003 r. - Prawo upadłościowe i naprawcze nie ma zastosowania do stosunku pracy.

Sygn. akt I PK 23/14

z 4 września 2014 r.

Wspólnik był zatrudniony w spółce od 1999 r. jako prezes zarządu początkowo za wynagrodzeniem miesięcznym w kwocie 1000 zł, a następnie od 2002 r. w wysokości 2500 zł. Od marca 2008 r. pobierał pensję w kwocie 6000 zł, choć aneks podwyższający jego wynagrodzenie od tej daty został zawarty dopiero w grudniu 2008 r. W połowie 2009 r. spółka złożyła wniosek o upadłość, a po jej ogłoszeniu syndyk wystąpił przeciwko pracownikowi z powództwem o zwrot zawyżonej części wynagrodzenia za pracę, w kwocie po 3500 zł miesięcznie, opierając swoje roszczenie na art. 128 ust. 2 ustawy z 28 lutego 2003 r. - Prawo upadłościowe i naprawcze (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 1112 ze zm.), zgodnie z którym bezskuteczne w stosunku do masy upadłości są odpłatne czynności prawne upadłego dokonane ze wspólnikami spółki w terminie 6 miesięcy przed złożeniem wniosku o upadłość.

Sąd rejonowy uznał, że pracownik pobierał wyższe wynagrodzenie w złej woli, a ponadto bezpodstawnie. Sam aneks podwyższający jego wynagrodzenie uznano za sprzeczny z zasadami współżycia społecznego i uznano, że pobrane świadczenie podlega zwrotowi. Apelację od tego wyroku wniósł pracownik.

Sąd okręgowy, zmienił to rozstrzygnięcie uznając, że samo antydatowanie aneksu nie oznacza niezasadności powództwa. Dochodzone przez syndyka sumy stanowią część wynagrodzenia przysługującego pracownikowi za pracę wykonaną na podstawie ważnej, skutecznej i realizowanej umowy o pracę. Podwyższenie wynagrodzenia pracownika zostało zaakceptowane w uchwale walnego zgromadzenia spółki i to z datą wsteczną, od marca 2008 r. W tym kontekście niewłaściwa reprezentacja spółki w momencie faktycznego podwyższenia wynagrodzenia nie musi prowadzić do bezwzględnej nieważności tej czynności prawnej, skoro została ona następnie potwierdzona. Wynagrodzenie pracownika nie było wygórowane w porównaniu z pensjami wypłacanymi innym podwładnym, gdyż zbliżony dochód uzyskiwały 4 osoby, a niewiele mniejszy 2 kolejne. Skargę kasacyjną od tego rozstrzygnięcia wniósł syndyk masy upadłościowej, domagając się zwrotu nadpłaconego wynagrodzenia w oparciu o art. 128 ust. 2 ustawy - Prawo upadłościowe i naprawcze.

Sąd Najwyższy podzielił wykładnię zaprezentowaną wcześniej w wyroku SN z 2 grudnia 2010 r., sygn. akt II PK 126/10 (OSNP 2012/3-4/36), zgodnie z którą art. 128 ust. 2 ustawy - Prawo upadłościowe i naprawcze nie ma zastosowania do stosunku pracy. Odniesienie czynności prawnych, o których mowa w tym przepisie, do stosunku pracy prowadziłoby do bezskuteczności wszelkich czynności prawnych odpłatnych, które są uzasadnione i konieczne w realizacji stosunku pracy, w terminie sześciu miesięcy przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Pracownikowi należą się wynagrodzenie i inne świadczenia związane z pracą, więc nawet przed upadłością pracodawca i pracownicy nie mogą być sparaliżowani potencjalnymi sankcjami bezskuteczności odpłatnych czynności prawnych, wymaganych w pracowniczym zatrudnieniu. Omawiany przepis nie ma szczególnego charakteru względem odrębnej dziedziny, jaką stanowi prawo pracy, co potwierdza wykładnia systemowa, w tym kolejny przepis art. 129 ustawy - Prawo upadłościowe i naprawcze. Co więcej, sama wypłata wynagrodzenia za pracę nie stanowi czynności prawnej, lecz czynność faktyczną - obowiązek pracodawcy wynikający z art. 94 pkt 5 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1502).

Odnosząc się do drugiego zarzutu bezpodstawności podwyższenia wynagrodzenia pracownika, SN podniósł, że było to wolą pracodawcy, czyli walnego zgromadzenia spółki. Pensja pracownika nie była szczególnie wysoka jak na warunki panujące w firmie i nie odbiegała istotnie od wynagrodzeń innych pracowników, co wykluczało możliwość żądania zwrotu wypłaconego wynagrodzenia.

Oprac. Łukasz Prasołek,

asystent sędziego SN

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.