Przepisy przejściowe ratunkiem przed upadłością
Transport
Trwają prace nad nowelizacją ustawy o czasie pracy kierowców (Dz.U. z 2012 r. poz. 1155 ze zm.). Konieczność zmiany przepisów wynika ze skutków, jakie dla branży transportowej niesie czerwcowa uchwała SN (sygn. akt PZP 1/14) w sprawie konieczności wypłaty kierowcom ryczałtów za noclegi spędzone w kabinie ciężarówki.
Dlatego przedsiębiorcy chcą, aby nowe prawo nie tylko regulowało te kwestie na przyszłość, ale też rozwiązywało problem obecnych pozwów. Odpowiednie przepisy intertemporalne zawiera projekt, który przedstawiła organizacja pracodawców Transport i Logistyka Polska. Zgodnie z propozycją przepis przejściowy stanowiłby, że do spraw wszczętych i niezakończonych do dnia wejścia w życie nowej ustawy stosuje się postanowienia układu zbiorowego pracy, regulaminu wynagradzania lub umowy o pracę obowiązujących w okresie, którego dotyczą roszczenia kierowcy.
A co jeśli ani umowy, ani porozumienia czy regulaminy nie określały warunków obierania noclegów w kabinie? Albo gdy pracodawca wypłacał ryczałty z tego tytułu, ale w niższej wysokości, niż to wynika z uchwały SN?
- Wówczas stosowałoby się nowe regulacje - tłumaczy Maciej Wroński, prezes TiLP.
Są one korzystne dla przedsiębiorców, ale już nie dla kierowców. Projekt przewiduje bowiem, że firma będzie zobligowana zapłacić ryczałt z tytułu noclegu w pojeździe, tylko gdy kabina nie spełnia określonych norm. Standardy miałoby wyznaczać rozporządzenie. Oprócz tego, nawet gdy kabina pojazdu spełniałaby standardy wyznaczone przez rozporządzenie, kierowca dostawałby ryczałt w wysokosci 3 euro na dobę, na pokrycie wydatków związanych z załatwianiem potrzeb sanitarnych.
Jednak przepisy przejściowe mogą rodzić wątpliwości konstytucyjne. Z art. 2 ustawy zasadniczej wywodzi się m.in. zasady: zaufania obywateli do państwa, ochrony praw nabytych czy zakaz działania prawa wstecz. Tak więc zarówno konstytucja, jak i zasady prawidłowej legislacji nakazują - w razie zmiany prawa - do spraw wszczętych, a niezakończonych stosować stare przepisy. TK dopuszcza wyjątki od tej zasady.
- Choć stosowanie starych przepisów do spraw w toku hołduje zasadzie zaufania obywateli do państwa, zabezpieczając pewność i stabilność obrotu prawnego, to godzi w przejrzystość i jasność prawa. Kreuje bowiem dwa odmienne reżimy prawne służące do oceny takich samych sytuacji - tłumaczy Maciej Wroński.
- Poza tym trudno uznać, że prawo w kwestii ryczałtów było pewne, skoro ich interpretacja, nawet na szczeblu SN, była skrajnie odmienna - dodaje.
Co więcej, zdaniem konstytucjonalistów odstąpienie od zasady stosowania prawa dawnego jest możliwe z uwagi na ważny interes społeczny. A takim jest potencjalne widmo upadłości wielu firm.
Propozycję TiLP krytycznie oceniają kierowcy. Zdaniem Tadeusza Kucharskiego, przewodniczącego Krajowej Sekcji Transportu Drogowego NSZZ "Solidarność", takie rozwiązanie jest nie do przyjęcia. - Jesteśmy w stanie zgodzić się na konstrukcję, w której do roszczeń za ubiegłe lata będzie stosowało się przepisy nowe. Pod warunkiem jednak, że te nowe zasady będą zadowalające, bo 3 euro za dobę to propozycja uwłaczająca kierowcom - mówi Tadeusz Kucharski.
2,5 mld zł może sięgnąć suma roszczeń kierowców za zaległe ryczałty
Piotr Szymaniak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu