Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Po uchwale SN: mogą być kłopoty z umowami (bez)terminowymi

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Aktualności

W latach 2009-2011 wiele firm będących w trudnej sytuacji ekonomicznej, korzystając ze wsparcia przewidzianego w pierwszej ustawie antykryzysowej, wręczało pracownikom umowy na czas określony. Jednak zatrudnienie terminowe, mogło trwać maksymalnie 24 miesiące. Jak się okazało - przepis sobie, a praktyka sobie. Pracodawcy, nadużywając tego prawa, wręczali umowy opiewające na czas dłuższy niż 2 lata, bez ponoszenia za to żadnych sankcji. A wszystko dlatego, że przepisy takich nie przewidywały. Ci pracownicy, którzy domagali się uznania swojego kontraktu za bezterminowy, musieli występować z powództwami do sądu. I choć minęły już prawie 3 lata, od kiedy ustawa ta nie obowiązuje, to sprawę postanowił wyjaśnić Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów. Wynika z niej, że umowy terminowe zawierane na dłużej niż 24 miesiące stały się bezterminowymi. Dla pracodawców może to oznaczać kłopoty. Wszystko zależy od tego, czy umowa zawarta 3 lata temu trwa nadal, czy też pracownika z pracodawcą nie łączy już stosunek pracy. Ustalenie bowiem, jaki wariant zachodzi w konkretnym przypadku, pozwala wybrać roszczenia, z jakimi pracownik może wystąpić. Na schemacie pokazujemy, na co muszą być przygotowani pracodawcy.

@RY1@i02/2014/191/i02.2014.191.21700010d.805.jpg@RY2@

Możliwe scenariusze ANGAŻ

@RY1@i02/2014/191/i02.2014.191.21700010d.806.jpg@RY2@

Katarzyna Dąbrowska redaktor prowadząca

Katarzyna Dąbrowska

redaktor prowadząca

C3

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.