Małe firmy protestują
Zastrzeżenia do kodeksu pracy
Krajowa Izba Gospodarcza podejmie starania o kolejną nowelizację kodeksu pracy. Miałaby zmierzać do uchylenia przepisów niekorzystnych dla małych i średnich przedsiębiorstw.
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej dr Andrzej Bąk, dyrektor Instytutu Badań nad Demokracją i Przedsiębiorstwem Prywatnym przy KIG, skrytykował przede wszystkim art. 25 k.p., mówiący, że trzecia umowa zawarta na czas określony staje się - pod pewnymi warunkami - umową na czas nieokreślony. W małych firmach, które charakteryzuje niepewność zamówień, obróci się to przeciwko pracownikom i spowoduje tylko fluktuację kadr - stwierdził. KIG postuluje też zwiększenie dopuszczalnej w każdym roku liczby godzin nadliczbowych do 240. Polemizuje z poglądem związków zawodowych, że firma zamiast zatrudniać ludzi dłużej, może i powinna zwiększyć liczebność załogi. Nowy pracownik to nie to samo co doświadczony, znający specyfikę pracy - argumentuje.
KIG oprotestowała także nałożenie na szefów małych firm obowiązku pisania regulaminów pracy i wynagradzania. Dr Bąk dowodził, że przepisy te mają sens w odniesieniu do przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 50, a nie 5 pracowników - jak przewiduje k.p. Mały biznes jest konkurencyjny głównie dlatego, że większość prac związanych z zarządzaniem wykonuje sam właściciel. Nałożenie na niego biurokratycznych powinności ograniczy czas, jaki poświęci na kierowanie produkcją czy marketing.
Izba uważa, że z k.p. trzeba wyeliminować przepisy będące pozostałością po socjalistycznych stosunkach pracy. Zalicza do nich art. 16, mówiący, że pracodawca powinien zaspokajać socjalne, bytowe i kulturalne potrzeby pracowników, art. 17 - nakładający na pracodawcę obowiązek ułatwiania pracownikom podnoszenie kwalifikacji zawodowych, oraz art. 182 (dawny art. 20), przyznający zatrudnionym prawo uczestniczenia w zarządzaniu przedsiębiorstwem.
- Praktyka dowodzi, że wiele firm inwestuje ogromne środki w podnoszenie kwalifikacji zawodowych pracowników. Jednak decyzja o ponoszeniu kosztów związanych z kształceniem pracowników i ocena ryzyka związanego z możliwością jego przejścia do innej firmy powinny być wyłącznie w gestii przedsiębiorców - dowodził dr Bąk. Obawy odnoszące się do art. 182 uzasadnił zaś przede wszystkim brakiem przepisów bardziej szczegółowych. W obecnym stanie prawnym nie wiadomo bowiem, na czym konkretnie miałyby polegać te uprawnienia.
Krytyczne uwagi KIG nie oznaczają, iż nie dostrzega ona pozytywnych zmian w tym kodeksie, takich jak wprowadzenie zakładowego stażu pracy czy przepisów o zakazie konkurencji - zaznaczył mówca. Podkreślił jednak, że przepisy, które KIG krytykuje, są wysoce nietrafne także ze społecznego punktu widzenia. Ich efektem będzie rozrost szarej strefy i spadek zainteresowania legalnym zatrudnianiem ludzi.
Żaneta Semprich
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu