Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Łączenie przerw na karmienie tylko fakultatywnie

15 maja 2014

Mam dwoje dzieci, przy czym jedno z nich karmię piersią. Pracuję 4 godziny na dobę. Słyszałam, że przysługują mi dwie 30-minutowe przerwy na karmienie oraz że mogę je łączyć. Czy to prawda?

Czytelniczce należy się jedna 30-minutowa przerwa w pracy na karmienie dziecka.

Podwładna karmiąca dziecko piersią jest uprawniona do korzystania w ciągu dnia roboczego z przerwy w pracy. Karmienie piersią powinno być jednak - na żądanie szefa - potwierdzone, np. zaświadczeniem lekarskim. Przy czym prośba przełożonego o przedstawienie aktualnego zaświadczenia może być ponawiana, gdyż żaden przepis nie określa wieku dziecka, po upływie którego naturalna metoda karmienia jest wykluczona.

Liczba przerw uzależniona jest od wymiaru czasu pracy, z kolei ich długość - od liczby karmionych piersią dzieci. I tak, gdy czas pracy wynosi więcej niż 6 godzin na dobę, pracownicy przysługują 2 przerwy na karmienie każda po pół godziny (gdy kobieta ma jedno dziecko) albo po 45 minut (gdy ma co najmniej dwójkę potomków), natomiast jeżeli czas pracy wynosi od 4 do 6 godzin na dobę - jedna przerwa (30 albo 45 minut według zasady podanej wyżej), a w razie zatrudnienia poniżej 4 godzin na dobę - w ogóle nie należy jej się omawiane uprawnienie.

Dwie pauzy, zarówno 30- jak i 45-minutowe, na wniosek pracownicy, udzielane są łącznie fakultatywnie, a więc nie obowiązkowo. Najczęściej wygląda to tak, że o godzinę albo półtorej później rozpoczyna albo wcześniej kończy swoje obowiązki. Wprawdzie dla zgłoszenia wniosku nie jest wymagana żadna szczególna forma, jednak - dla własnego gwarancji - najlepiej jest złożyć go na piśmie i zadbać o to, aby na egzemplarzu pracownicy pojawiła się wzmianka "zgoda" opatrzona parafką zatrudniającego i data jej udzielenia. Ma to istotne znaczenie w sytuacji, gdy szef - który najpierw ustnie, bez świadków, zaakceptowałby np. późniejsze pojawianie się w pracy podwładnej, a później by się tego wyparł i chciał wyciągnąć wobec niej różne konsekwencje służbowe, ze zwolnieniem dyscyplinarnym włącznie.

Przerwa na karmienie dziecka piersią wliczana jest do czasu pracy podwładnej, która z niej korzysta.

Z uwagi więc na to, iż czytelniczka ma jedno dziecko, które karmi piersią, natomiast wymiar jej czasu pracy wynosi 4 godziny na dobę, to należy jej się jedna 30-minutowa przerwa w pracy na karmienie dziecka naturalną metodą. Nie ma zaś możliwości połączenia przerw, ponieważ czytelniczce przysługuje tylko jedna, a nie dwie pauzy. Gdyby miała ona prawo do dwóch 30-minutowych (względnie - przy minimum dwójce potomków - 45 minut) omawianych przerw, wówczas istniałaby ewentualność ich połączenia, ale dopiero po złożeniu przez nią stosownego wniosku. Przy czym nawet wówczas pracodawca nie byłby zobligowany do jego uwzględnienia. Takiej prośby podwładnej mógłby bowiem albo w ogóle nie zaakceptować (bez podawania przyczyn), albo też zaaprobować ją po zmodyfikowaniu przez nią treści wniosku według - ustalonych przez szefa - reguł.

@RY1@i02/2014/093/i02.2014.093.21700060a.802.jpg@RY2@

Anna Borysewicz adwokat prowadzący własną kancelarię w Płocku

Anna Borysewicz

adwokat prowadzący własną kancelarię w Płocku

Podstawa prawna

Art. 187 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 ze zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.