Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

W urzędach wciąż pracują po godzinach, ale już nie tak często

28 czerwca 2018

W ubiegłym roku w służbie cywilnej o ponad 26 tys. spadła liczba godzin nadliczbowych. Tak wynika ze sprawozdania o stanie tej służby w 2013 roku

Z raportu szefa służby cywilnej wynika, że w 2013 roku zwiększyła się poprawność stosowania przepisów w zakresie czasu pracy członków korpusu służby cywilnej. Na przykład zmalała liczba urzędów (12 proc.), w których nie ustalono okresów rozliczeniowych (w 2012 r. - 18 proc.). Nieznacznie spadła też liczba urzędów (29 proc.), w których okresy rozliczeniowe zostały ustalone w sposób błędny (w 2012 r. - 30 proc.). Szef służby cywilnej podkreśla, że w ubiegłym roku nieco mniej pracy wykonywano w godzinach nadliczbowych. W 2013 roku przepracowano ok. 935 tys. godzin nadliczbowych (w 2012 r. - 961 tys.), z tego aż 46 proc. w administracji skarbowej. W efekcie dla porównania np. w ministerstwach wypracowano ponad 90 tys. nadgodzin, w administracji skarbowej blisko 433 tys., w urzędach wojewódzkich ok. 52 tys.

Średnio w poszczególnych okresach rozliczono ok. 64 proc. godzin nadliczbowych (w 2012 r. - 69 proc.). W raporcie podkreślono, że spadkowi pracy w godzinach nadliczbowych towarzyszył zatem wzrost godzin nadliczbowych nierozliczonych w okresach rozliczeniowych, w których godziny te wystąpiły. Jako najczęstsze przyczyny podawano to, że wystąpiły pod koniec okresu rozliczeniowego. Tłumaczono się też nadmiarem obowiązków służbowych.

Mało elastycznie

Od stycznia 2014 roku miała wejść w życie nowelizacja ustawy o służbie cywilnej, która zakładała wprowadzenie elastycznego czasu pracy i jednocześnie zniwelowanie ponadwymiarowych godzin pracy. Urzędników miały obowiązywać rozwiązania takie, jakie zawiera ustawa z 12 lipca 2013 r. nowelizująca kodeks pracy oraz ustawy o związkach zawodowych ustawy z 12 lipca 2013 r. o zmianie ustawy - kodeks pracy oraz ustawy o związkach zawodowych (Dz.U. poz. 896). Dzięki temu czas pracy w urzędach miał być bardziej dogodny dla interesantów, ale także dla samych zatrudnionych. Mogliby np. rozpoczynać wykonywanie obowiązków o różnej porze. Co więcej, okres rozliczeniowy dodatkowej pracy w szczególnych okolicznościach według pierwotnej wersji projektu miał zostać wydłużony do 12 miesięcy. Obecnie podstawowy okres rozliczeniowy wynosi dwa miesiące, a ten wydłużony - trzy. Gdyby te zmiany weszły w życie, z pewnością liczba nadgodzin spadłaby. Propozycje zmian wciąż nie weszły jednak w życie. Ich konsultacje zostały zablokowane przez uwagi resortów na etapie prac Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Z raportu wynika, że wprowadzenie proponowanych rozwiązań umożliwiłoby bardziej racjonalne planowanie czasu pracy w urzędach, dostosowane do specyfiki funkcjonowania urzędów realizujących zadania o zróżnicowanym charakterze, w szczególności zadania wymagające zapewnienia klientom administracji możliwości załatwienia swoich spraw w urzędzie w dogodniejszym dla nich czasie.

Bez rekompensaty

Brak dłuższego okresu rozliczeniowego, który wpłynąłby znacznie na obniżenie liczby nadgodzin, to nie jedyny problem w korpusie służby cywilnej. W rządowych instytucjach nie przewiduje się zwiększonej rekompensaty za pracę po godzinach.

Od kilku lat m.in. rzecznik praw obywatelskich sygnalizuje konieczność nowelizacji pragmatyk pracowniczych dotyczących zasad rekompensowania pracy w godzinach nadliczbowych. Konieczność zmian dotyczy więc m.in. braku w przepisach ustawy o służbie cywilnej unormowania umożliwiającego rekompensowanie członkom korpusu służby cywilnej pracy w godzinach nadliczbowych.

Obecnie każdy pracownik zatrudniony na podstawie kodeksu pracy może liczyć na ekstra uposażenie za godziny nadliczbowe. W efekcie oprócz normalnego wynagrodzenia przysługuje mu dodatek w wysokości 100 proc. za pracę w godzinach nadliczbowych w nocy lub w niedziele i święta i 50 proc. wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w pozostałych dniach. Urzędnicy, w myśl obowiązujących przepisów, nie mogą liczyć na taki dodatek. A to jest niezgodne z Europejską Kartą Społeczną.

Komitet niezależnych ekspertów powołany do monitorowania wdrażania Europejskiej Karty Społecznej uważa, że z przepisów powinno wynikać co najmniej prawo do dłuższego odpoczynku. Obecnie pracownikowi służby cywilnej za pracę zleconą przez szefa wykonywaną po normalnych godzinach pracy przysługuje czas wolny w tym samym wymiarze. W praktyce pracownikowi za godzinę dodatkowej pracy przysługuje godzina wolnego (a nie np. 1,5 godziny).

Artur Radwan

artur.radwan@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.