Interim manager nie zawsze zleceniobiorcą
Problem
W czasach kryzysu coraz popularniejsze jest zatrudnianie menedżerów do zadań specjalnych, najczęściej tych mało przyjemnych - restrukturyzacji, ale też do wykonania konkretnego projektu. Popularnie określa się taką osobę mianem interim managera.
Firma zawiera z nią umowę na realizację konkretnych zadań na stosunkowo krótki okres. I tu pojawia się problem, jak zakwalifikować powstały stosunek prawny - jako umowę o świadczenie usług czy też umowę o pracę, a może nawet umowę o dzieło? Odpowiedź na to pytanie nie jest oczywista.
Każdą umowę należy zbadać oddzielnie, pamiętając przy tym, że błędna kwalifikacja może mieć doniosłe skutki, szczególnie dla zatrudniającej firmy. ZUS może inaczej zakwalifikować umowę i domagać się zapłaty zaległych składek. A biorąc pod uwagę, że interim manager otrzymuje raczej wysokie wynagrodzenie, taka decyzja może być dla firmy boleśnie odczuwalna. Nie bez znaczenia jest również ewentualna możliwość stosowania wobec niego norm ochronnych z prawa pracy. Z jednej strony pełni on kierowniczą funkcję, ale z drugiej - jest w pewnym sensie również podwładnym. Dzisiaj pokazujemy więc, na co zwrócić uwagę, aby nie popełnić błędu i prawidłowo określić charakter umowy.
JŚ
C2
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu