Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy zaostrzają kurs wobec pozornych kontraktów

12 stycznia 2017

AKTUALNOŚCI Firmy zatrudniające delegowanych na umowę o dzieło po to, by ominąć niemieckie prawo, będą traktowane jak agencje pracy tymczasowej. I mogą zapłacić nawet 30 tys. euro kary

Już od kwietnia tego roku w Niemczech mają wejść w życie dwie nowelizacje przepisów, które będą mieć istotny wpływ na działalność pracodawców delegujących pracowników z Polski. Zmienić ma się ustawa o pracy tymczasowej, a także kodeks cywilny.

Szczególnie interesujące zmiany zawarte są w tym pierwszym akcie prawnym. Zmierzają one do tego, by niemieckie instytucje mogły łatwiej eliminować przypadki, w których pracownicy wysyłani są do pracy na podstawie umów o dzieło lub zleceń, a powinni być zatrudnieni na podstawie stosunku pracy w ramach pracy tymczasowej.

Nowe regulacje określą m.in., kiedy i po spełnieniu jakich warunków pracownik wykonuje pracę tymczasową, a w jakich sytuacjach faktycznie świadczy pracę w ramach umowy o dzieło lub umowy-zlecenia. Określają też, że o pracy tymczasowej będzie można mówić wtedy, gdy pracownicy danego pracodawcy "zostają włączeni do organizacji pracy pracodawcy użytkownika i podlegają jego poleceniom".

Już na pierwszy rzut oka widać, że definicja ta jest dosyć pojemna, co może wzbudzać niepokój polskich firm delegujących. Mogą bowiem zostać potraktowane jak agencja pracy tymczasowej, a to wiąże się z dodatkowymi obowiązkami.

Niemiecki ustawodawca uzasadnia zmiany licznymi nieprawidłowościami w zatrudnianiu pracowników, które polegają na nadużywaniu umów o dzieło, a zwłaszcza "ukrytej pracy tymczasowej". Niejednokrotnie kwestionowane są one również w przypadku polskich firm, które czasami mogą nawet nie być świadome tego, że powinny spełniać wymagania z ustawy o pracy tymczasowej.

Niemniej jednak sytuacje, w których przepisy są obchodzone celowo, zdaniem niemieckiego rządu, również nie należą do rzadkości. W uzasadnieniu projektu ustawy wskazuje się m.in. na praktykę uzyskiwania przez firmy zezwoleń na pracę tymczasową "na zapas" i okazywania ich dopiero wtedy, gdy kontrola wejdzie do firmy. Jednak i ta praktyka ma zostać ukrócona wraz z wejściem w życie nowych przepisów. Ponadto takie działanie pracodawców będzie stanowić wykroczenie zagrożone karą do 30 tys. euro. Z kolei jeśli się okaże, że pracodawca nie wypłaca płacy minimalnej pracownikom tymczasowym, grozi mu nawet do 500 tys. euro kary.

W polskie firmy może też uderzyć wprowadzenie do niemieckiego kodeksu cywilnego definicji pracownika (dotychczas wynikała ona tylko z orzecznictwa).

Karolina Topolska

C3

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.