Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

SN: każde nierówne traktowanie może być dyskryminacją

Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Takie stanowisko sądu jest dla pracowników bardzo korzystne, bo podstawą ich roszczeń może być kodeks pracy. A to m.in. oznacza, że wystarczy jedynie uprawdopodobnić, że do nierówności doszło

W ostatnim czasie zapadła ważna uchwała Sądu Najwyższego (uchwała z 24 sierpnia 2023 r., sygn. III PZP 1/23), w której sąd wskazał, że art. 183d kodeksu pracy (na postawie którego osoba, wobec której pracodawca naruszył zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, ma prawo do odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę) ma zastosowanie do odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania (art. 112 k.p.). Uchwała została podjęta na skutek pytania prawnego zadanego przez sąd II instancji rozpoznający sprawę pracownika, który domagał się odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania. Sąd uznał, że istotne dla rozstrzygnięcia sprawy jest ustalenie podstawy prawnej dla dochodzenia roszczeń, tj. czy będą ją stanowić przepisy zawarte w rozdziale IIa dział I kodeksu pracy (odnoszące się do dyskryminacji i przewidujące pewne ułatwienia dla pracownika), czy też art. 471 kodeksu cywilnego w zw. z art. 300 k.p. (czyli zasady ogólne). SN uznał, że kodeks pracy, zwłaszcza po ostatniej nowelizacji, pozwala uznać każde zachowanie za podstawę dyskryminacji. Będzie to miało swoje konsekwencje, także procesowe.

Rożne poglądy

Dotychczas w orzecznictwie można było spotkać różne poglądy na temat podstaw dochodzenia tych roszczeń. Zgodnie z przeważającym w przypadku naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu bez zaistnienia kryterium dyskryminacyjnego (czyli pewnych cech, właściwości, w oparciu o które jest różnicowanie uznawane za wyjątkowo naganne i społecznie szkodliwe, np. płeć, rasa, wiek, niepełnosprawność, przekonania polityczne, wyznanie itp.) odpowiedzialność pracodawcy była oparta na podstawie art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p., a nie art. 183d k.p. Sądy bowiem uznawały, że pojęcia nierównego traktowania i dyskryminacji nie są tożsame. Chociaż nadmienić trzeba, że oceny nie ułatwiało brzmienie przepisów kodeksu pracy i niekonsekwentne używanie pojęć. W błąd mógł wprowadzać już sam tytuł rozdziału IIa „Równe traktowanie w zatrudnieniu”, który odnosi się do dyskryminacji (czyli tzw. kwalifikowanej postaci nierównego trakto wania).

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.