Składki na PFRON na nowych zasadach
Na zmianie przepisów dotyczących wpłat na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych mogą stracić wszyscy – przedsiębiorcy oraz ci, dla których tę instytucję stworzono
Pracodawcy, którzy nie spełniają określonych kryteriów, są zobowiązani do comiesięcznych wpłat na PFRON. Muszą ich dokonywać, jeśli mają co najmniej 25 pracowników i zatrudniają mniej niż 6 proc. osób niepełnosprawnych. Wskaźnik ten był od lat obniżony do 2 proc. w przypadku publicznych lub niepublicznych uczelni, szkół, placówek opiekuńczo-wychowawczych i resocjalizacyjnych oraz żłobków.
Więcej płacących
Od 1 października 2-proc. wskaźnik muszą osiągnąć również publiczne i niepubliczne przedszkola, regionalne placówki opiekuńczo-terapeutyczne, interwencyjne ośrodki preadopcyjne czy kluby dziecięce, które dotychczas takiego obowiązku nie miały. Oznacza to, że rozszerzono katalog firm zobowiązanych do odprowadzania pieniędzy na PFRON.
Zdaniem ekspertów, ten pomysł jest chybiony, ponieważ tego rodzaju placówkom będzie bardzo trudno spełnić nowe wymogi, a tym samym uniknąć płacenia składki na PFRON, która powszechnie jest nazywana „karą”. – Osiągnięcie wskaźnika 2 proc. jest możliwe nie tylko przez zatrudnienie do pracy w przedszkolu osób niepełnosprawnych, ale przyjęcie ich też jako wychowanków – tłumaczy Marzena Weinert, kierownik działu aktywizacji zawodowej osób niepełnosprawnych w Work Service.
Placówki przedszkolne w rozmowie z DGP przyznają, że już szykują się do odprowadzania kar. – To przykro powiedzieć, ale osoby niepełnosprawne w roli pracowników nie są mile widziane przez rodziców, zwłaszcza w prywatnych placówkach, . Nie jest też łatwo przekonać ich, by do jednego przedszkola uczęszczały dzieci pełnosprawne i niepełnosprawne – mówi nam właścicielka prywatnej placówki na warszawskim Mokotowie.
Ulga na nowych zasadach
Jeśli chodzi o sposób wyliczania kary na rzecz PFRON za niezatrudnianie osób niepełnosprawnych, to nic się nie zmieniło. Nadal stanowi ona iloczyn 40,65 proc. przeciętnego wynagrodzenia i liczby pracowników odpowiadającej różnicy między zatrudnieniem zapewniającym osiągnięcie wskaźnika zatrudnienia osób niepełnosprawnych w wymaganej wysokości a rzeczywistym zatrudnieniem.
Nadal obowiązuje też zasada, zgodnie z którą 50 proc. tej kwoty trzeba od razu wpłacić na PFRON, a pozostałą można odzyskać. Pod warunkiem, że zamówi się towary lub usługi wytworzone lub świadczone przez pracodawcę zatrudniającego co najmniej 25 pracowników w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy, który osiąga 30-proc. wskaźnik zatrudnienia osób niepełnosprawnych zaliczonych do znacznego stopnia niepełnosprawności lub umiarkowanego stopnia niepełnosprawności, w odniesieniu do których orzeczono chorobę psychiczną, upośledzenie umysłowe, całościowe zaburzenia rozwojowe lub epilepsję oraz niewidomych. Takie firmy są bowiem uprawnione do udzielania ulgi na kwotę netto należności wykazanej na fakturze dokumentującej zakup z uwzględnieniem korekt tej faktury. Do 30 września mogła ona sięgać 100 proc., czyli firma zamawiająca towar lub usługę nie musiała już nic z wyliczonej przez siebie kary wpłacać do PFRON.
– Od 1 października ulga ta może wynosić maksymalnie 50 proc., czyli firma niespełniająca wymogu zatrudnienia osób niepełnosprawnych dzięki takiej współpracy zaoszczędzi mniej niż dotychczas – informuje Elżbieta Smolińska z Platformy Integracji osób Niepełnosprawnych.
W takiej sytuacji dla przedsiębiorców rozwiązaniem jest zwiększenie skali zamówień w firmach wytwarzających towary lub świadczących usługi wykonywane przez osoby niepełnosprawne, na które udzielają ulgę do PFRON.
– By wyjść na swoje, firma powinna podwoić zamówienie. Oczywiście wyda więcej pieniędzy, ale nie zapłaci kary, do tego w zamian za te pieniądze otrzyma to, czego potrzebuje, czyli na przykład serwis sprzątający czy zakupi odzież ochronną dla pracowników. Poza tym nie można zapominać o jeszcze jednej korzyści. Kara wpłacana na PFRON nie pomniejsza podatku dochodowego. Ale faktura za usługi lub towary zamawiane z ulgą już tak. Można więc odliczyć 19 proc. od dochodu – tłumaczy Elżbieta Smolińska.
Za mały rynek
Pracodawcy korzystający z takich rozwiązań informują jednak, że oferta towarów i usług firm, z którymi współpraca pozwalałaby nie płacić składki na PFRON, jest ciągle ograniczona. Wiele firm ma obecnie prawo do stosowania mniejszej ulgi niż wspomniane 50 proc., bo nie zatrudnia wystarczająco dużo osób niepełnosprawnych. – Nie mówiąc już o tym, że często na wolnym rynku można znaleźć podobne produkty i usługi taniej. Współpraca na szerszą skalę z przedsiębiorstwami, dzięki którym można uzyskać prawo do ulgi, może się więc nie kalkulować – komentuje przedstawiciel jednej z firm zarządzających nieruchomościami komercyjnymi w Polsce.
Eksperci tłumaczą, że wyższe ceny usług to efekt wyższych kosztów ponoszonych przez firmę z powodu mniejszej wydajności osób niepełnosprawnych. A ta jest związana z licznymi przywilejami, jakie im przysługują. Ich czas pracy wynosi bowiem maksymalnie siedem godzin dziennie, mają prawo do wydłużonego urlopu, do dodatkowych dni na badania.
Niepełnosprawni stracą
Ostatecznie ograniczenie o połowę możliwych odliczeń w składkach na PFRON odbije się na firmach świadczących usługi i sprzedających towary z ulgą. Tacy przedsiębiorcy już przyznają, że wielu ich dotychczasowych kontrahentów zapowiedziało ograniczenie skali współpracy.
– W naszym przypadku przełoży się to na zatrudnienie. Konieczne będą cięcia, co oznacza, że stracą na tym osoby niepełnosprawne – mówi Paweł Marianowski, prezes zarządu firmy Capital Work, zatrudniającej 140 osób, udzielającej do 30 września ulgi na najwyższym możliwym poziomie, czyli 100 proc.
W pierwszej kolejności pracę będą tracić osoby z największym stopniem niepełnosprawności. Ich wkład w świadczone usługi i wytwarzane produkty jest najniższy, od wielu lat dofinansowanie dla takich pracowników nie zmienia się, a minimalne wynagrodzenie cały czas rośnie, czyli pracodawcy mają coraz mniej korzyści z tytułu ich zatrudniania.
– Dofinansowanie przysługuje na poziomie 75 proc. wynagrodzenia. Co z tego, skoro kwota z tego tytułu nie może przekroczyć 1125 zł. Wychodzi więc na to, że pracodawca musi osobie niepełnosprawnej zapłacić z własnej kieszeni więcej niż połowę, stosując względem niej rynkowe stawki – mówi Elżbieta Smolińska.
Nie tylko niekorzystne zmiany
Nie wszystkie obowiązujące od 1 października zmiany w zatrudnianiu osób niepełnosprawnych są niekorzystne. Są też takie, które poprawią współpracę między firmami.
– Do 30 września przedsiębiorstwa uprawnione do wystawiania ulg na PFRON musiały co miesiąc składać swoim kontrahentom oświadczenie w sprawie przysługującego im prawa do obniżenia wpłaty. Musiały to robić także wtedy, gdy nabywca nie zamierzał korzystać z tej ulgi. Obecnie taki obowiązek będą miały raz w roku. Zmniejszy się obieg dokumentów, co ułatwi współpracę – tłumaczy Marzena Weinert.
W przekazywanej kontrahentom informacji trzeba będzie jednak wskazać także możliwość złożenia oświadczenia o rezygnacji z zamiaru korzystania z prawa do obniżenia wpłat, a także możliwość odwołania od takiego oświadczenia.
Eksperci zwracają uwagę na to, że jeśli nabywca usług lub towarów nie złoży oświadczenia i terminowo ureguluje należność, sprzedający nadal będzie zobowiązany do wystawienia informacji o obniżeniu wpłat.
Zmianie uległ też sposób ustalania stanu zatrudnienia i wskaźnika, w celu ustalenia prawa do bycia podmiotem uprawnionym do wystawienia informacji o obniżeniu wpłat na PFRON. Przy obliczeniach trzeba będzie brać pod uwagę zatrudnienie pracowników za miesiąc poprzedzający ten, w którym jest wystawiona faktura. Do tego przy ustalaniu stanu zatrudnienia pracowników i wskaźnika trzeba będzie pomijać osoby nieświadczące pracy. W przypadku osób niepełnosprawnych chodzi o pracowników, którzy przebywają na urlopach bezpłatnych, a pełnosprawnych o pracowników wykonujących pracę na podstawie umowy o pracę w celu przygotowania zawodowego, przebywających na urlopie rodzicielskim, wychowawczym czy odbywających służbę wojskową.
Poza tym rozszerzeniu uległ krąg uprawnionych do wystawiania ulg na PFRON. Teraz mogą to robić też podmioty będące jednostkami organizacyjnymi, w tym wchodzące w skład innych podmiotów, czyli szpitale, oddziały spółek czy samorządowe zakłady aktywności zawodowej. Poza tym będą mogły same korzystać z tych ulg w przypadku obowiązku wnoszenia wpłat na PFRON. Warunkiem koniecznym będzie ujawnienie danych tych jednostek organizacyjnych na fakturze dokumentującej sprzedaż, które może nastąpić przez wskazanie, oprócz danych sprzedawcy i nabywcy, informacji o dostawcy lub odbiorcy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu