Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

PIP nie będzie ścigać za nakłanianie do rezygnacji z PPK

9 października 2019
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Właściwa w tym zakresie jest policja lub prokuratura i to do nich należy kierować skargi. A kara za takie wykroczenie może sięgnąć 1,5 proc. funduszu wynagrodzeń w firmie

Są już pierwsze doniesienia na temat nieprawidłowości przy tworzeniu pracowniczych planów kapitałowych, a konkretnie nakłaniania pracowników do rezygnacji z oszczędzania w programie. Zabrania tego art. 108 ustawy z 4 października 2018 r. o PPK (Dz.U. poz. 2215 ze zm.), przewidując za to grzywnę do 1,5 proc. funduszu wynagrodzeń pracodawcy za rok poprzedzający popełnienie wykroczenia. Przy okazji tych doniesień pojawiły się też informacje, że sprawą zajęła się Państwowa Inspekcja Pracy. Ta jednak dementuje pogłoski jakoby miała ścigać i karać pracodawców dopuszczających się wykroczenia. ‒ Po analizie skarg, które do nas trafiły, stwierdzono, że PIP nie jest właściwym organem – informuje Danuta Rutkowska, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Pracy.

Prawnicy potwierdzają, że PIP nie ma uprawnień w tym zakresie. Może natomiast kontrolować spełnianie niektórych obowiązków wynikających z ustawy o PPK oraz ścigać za wykroczenia związane z niedopełnieniem obowiązków zawarcia umów o zarządzanie lub o prowadzenie PPK w przewidzianym terminie, niedokonywaniem wpłat, nieprowadzeniem dokumentacji związanej z ich obliczaniem czy niezgłaszaniem określonych danych, za co grozi grzywna od 1 tys. do 1 mln zł.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.