W podmiotach zbiorowych samodonos zapewni ochronę przed zwolnieniem
Twórcy projektu nowej ustawy zaskakują. Chcą, by przepisy chroniły wszystkich sygnalistów – również tych, którzy donoszą sami na siebie. Na równi stawiają prawdziwych sojuszników pracodawcy z tymi, którzy najpierw działają na jego szkodę, a potem z obawy, że czyn zabroniony i tak wyjdzie na jaw, zdradzają, co zrobili. Z projektu wynika wprost, że jeśli ujawnią wszystkie istotne okoliczności przestępstwa i pracodawcy, i prokuraturze, to w razie bezprawnego zwolnienia sąd będzie mógł przywrócić ich do pracy lub zasądzić odszkodowanie. Zdaniem ekspertów idziemy stanowczo za daleko. – Wyobraźmy sobie, że chodzi o członka kadry zarządzającej, który sfałszował dokument, dzięki czemu spółka uzyskała zamówienie publiczne. Mimo popełnienia przestępstwa taka osoba na gruncie pracowniczym nie poniesie realnych konsekwencji. To absurdalne, by sam fakt ujawnienia okoliczności czynu przez jego sprawcę wykluczał możliwość zakończenia stosunku pracy – twierdzi radca prawny Marcin Cetnarowicz, radca prawny z kancelarii SSW Pragmatic Solutions. Wskazuje przy tym, że wyobraża sobie co najwyżej łagodniejsze potraktowanie takiej osoby, ale pozbawienie pracodawcy możliwości rozwiązania współpracy ze sprawcą poważnego naruszenia to stanowczo zbyt wiele.
Z kolei Adam Nierzwicki, radca prawny z kancelarii Wierzbowski Eversheds Sutherland, zwraca uwagę, że możliwość przywrócenia do pracy sygnalisty będącego sprawcą przestępstwa stoi w sprzeczności z tym, że między pracownikiem a pracodawcą powinno istnieć zaufanie. – Taka osoba, oprócz tego, że łamie prawo, działa też na niekorzyść podmiotu zbiorowego – swojego pracodawcy. Jej działania m.in. szkodzą reputacji firmy. To zaś skutkuje utratą zaufania, co w normalnych okolicznościach stanowiłoby powód do zwolnienia. Ponadto powrót takiej osoby do pracy na skutek wyroku sądu dodatkowo pogłębi kryzys wizerunkowy oraz stworzy trudną sytuację wewnętrzną w firmie z punktu widzenia m.in. zarządzania ryzykiem – wskazuje. Sugeruje też, że w tym kontekście jeszcze bardziej brzemienna w skutkach dla pracodawców wydaje się propozycja nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego (zawarta w tej samej ustawie), wedle której w sprawach pracowniczych będzie można uzyskać zabezpieczenie roszczenia w postaci przywrócenia do pracy do czasu prawomocnego zakończenia postępowania sądowego – dzięki czemu sprawca-sygnalista mógłby wrócić do pracy niedługo po złożeniu pozwu przeciwko pracodawcy i pozostawać w zatrudnieniu jeszcze nawet kilka lat.©℗ C2
fot. Shutterstock
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu