Szef resortu może pozazdrościć pensji swoim podwładnym
Ministrowie zarabiali w 2024 r. rekordowo – średnio o 8,4 tys. zł – mniej od swoich dyrektorów. Więcej otrzymują nawet naczelnicy i osoby zajmujące się zadaniami koordynującymi. W jeszcze gorszej sytuacji są wiceministrowie
Z analizy najnowszego raportu o stanie służby cywilnej za 2024 r., który trafił do zatwierdzenia na biurko szefa rządu, wynika, że dyrektorzy i ich zastępcy niemal w każdym urzędzie pod względem zarobków znacząco przebijają swoich szefów. Biorąc pod uwagę tylko ministerstwa (wraz z kancelarią premiera), okazuje się, że minister konstytucyjny pod względem płacowym plasuje się dopiero na czwartym miejscu za wyższymi stanowiskami w służbie cywilnej, stanowiskami średniego szczebla zarządzającego, a nawet koordynującymi.
Tak dużej przepaści płacowej nie było od lat. Jest ona skutkiem pominięcia przez aktualnie rządzących rekordowej 20-proc. podwyżki dla osób zarządzających państwem, tzw. R (erki). Również poprzednia władza przy wprowadzaniu podwyżek dla urzędników jednocześnie mroziła płace ministrów, wojewodów i innych szefów urzędów państwowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.