Rynek pracownika? Tym razem to możliwe
Od kilku lat dominuje opinia, że w Polsce pracownicy dyktują warunki pracodawcom. To oczywiście zależy od branży i specjalności, jednak liczby zaczęły potwierdzać tę opinię. Co z tego wynika dla specjalistów HR?
W grudniu 2017 r. pracodawcy zgłosili do urzędów pracy 94,9 tys. wolnych miejsc pracy i aktywizacji zawodowej. To o 4,3 tys. (4,7 proc.) więcej niż rok wcześniej, a w porównaniu do listopada 2017 o 35,4 tys. (27,1 proc.) więcej. Oficjalna stopa bezrobocia jest za to rekordowo niska. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w grudniu 2017 r. wyniosła dla całej Polski 6,6 proc. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że część regionów o tak niskim bezrobociu na razie może tylko pomarzyć - np. tzw. Ściana Wschodnia nadal ma bezrobocie rejestrowane na poziomie powyżej 9 proc. Są też duże różnice, jeśli chodzi o województwa. Kiedy w woj. mazowieckim zarejestrowano 154,1 tys. bezrobotnych (5,6 proc.), województwa: zachodniopomorskie, lubelskie i świętokrzyskie miały już po 8,6 proc. bezrobotnych (faktyczna liczba jest oczywiście niższa w związku z mniejszym zaludnieniem tych województw, odpowiednio: 52,6, 81,2 i 46,6 tys.).
Liczby nie kłamią
Według badań Hays Poland większość pracodawców (93 proc.) chce zwiększać zatrudnienie i 89 proc. ma z tym problem. Dlaczego? Bo zapotrzebowanie pracodawców, choć rekordowo wysokie, nie dotyczy wszystkich branż ani profili zawodowych poszukiwanych osób, co zresztą tłumaczy także, dlaczego bezrobocie w tradycyjnie rolniczych i nastawionych na mniej innowacyjne zakłady produkcyjne regionach jest wciąż wysokie. Nie brakuje pracowników administracyjnych, handlowców ani relatywnie taniej siły roboczej - niewykwalifikowanych pracowników fizycznych. Branże szczególnie chłonne to natomiast przede wszystkim sektor usług dla biznesu czy IT. W ankiecie wśród menagerów polskich przedsiębiorstw przeprowadzonym przez firmę konsultingową The Boston Consulting Group pracownicy najbardziej poszukiwani to właśnie specjaliści IT. Problemy z ich znalezieniem potwierdziło aż 46 proc. ankietowanych. W kategorii specjaliści o profilu uzależnionym od branży kłopoty z wakatami ma 36 proc. ankietowanych. Na trzecim miejscu są specjaliści do spraw analizy danych (32 proc.), a na czwartym kadra wyższego szczebla (25 proc.). Co ważne, także wykwalifikowani pracownicy fizyczni są wśród często poszukiwanych - ich niedobór jest kłopotem dla 21 proc. wypowiadających się w ankiecie menedżerów. W sumie aż 69 proc. z nich uznało braki w zatrudnieniu za czynnik utrudniający funkcjonowanie i ograniczający rozwój ich przedsiębiorstw.
"Firmom brakuje przede wszystkim wykwalifikowanych pracowników w takich branżach jak ICT, budownictwo, transport oraz w pracach prostych, gdzie podaż tanich pracowników zza wschodniej granicy została praktycznie wyczerpana" - pisze natomiast w komentarzu do badania Konfederacji Lewiatan jej ekspert Jakub Gontarek. Lewiatan uważa, że w 2018 r. priorytetem dla pracodawców, w zakresie obszaru regulacji zatrudnienia, jest podjęcie działań faktycznych, ewentualnie wprowadzenie zmian regulacji, które wpłynęłyby na usprawnienie procesu zatrudniania cudzoziemców. "Sytuacja na rynku pracy stale się poprawia. (...) W takiej sytuacji trudno się dziwić, że utrzymuje się wysoka skłonność pracowników do szukania lepszej pracy. Wprawdzie wysokość wskaźnika rotacji nieco spadła w stosunku do poprzedniego kwartału, ale jest to prawidłowość sezonowa obserwowana w poprzednich latach. Pracownicy chętniej rozglądają się za nowym zajęciem w pierwszej połowie roku. Na jesieni chcieliby już mieć stabilne zatrudnienie. Niemniej jak na III kwartał skłonność do zmiany pracy na poziomie 26 proc. jest rekordowo wysoka. Warto zauważyć, że choć głównym motywem zmiany pracy nadal jest chęć poprawy warunków zatrudnienia, głównie finansowych (46 proc.), to jednak na drugim miejscu znalazło się osobiste pragnienie zmiany (26 proc.). Pracodawcy zaczęli już reagować na zagrożenie utraty pracowników i trudności ze znalezieniem kandydatów do pracy. Można wręcz mówić o wojnie konkurencyjnej o pracowników. Firmy poprawiają warunki zatrudnienia, oferując nie tylko podwyżki, ale także stabilne kontrakty i dodatkowe świadczenia. Pojawiły się reklamy mające przyciągnąć kandydatów do pracy. W efekcie rekordowo wysokie jest też przekonanie pracowników, że w przypadku utraty pracy, są w stanie wkrótce znaleźć co najmniej tak samo dobrą. Oznacza to, że weszliśmy w taką fazę rynku pracownika, w której pracownicy odczuwają komfort. Nie obawiają się utraty pracy i tym chętniej realizują swoje ambicje" - pisał natomiast Grzegorz Baczewski, dyrektor Departamentu Pracy, Dialogu i Spraw Społecznych Konfederacji Lewiatan.
Pracownicy pewniejsi siebie
Jak donosi z kolei Instytut Badawczy Randstad, nastroje pracowników są coraz lepsze. W 25. edycji badania "Monitor rynku pracy" 79 proc. zatrudnionych uważa, że w razie konieczności jest w stanie w ciągu sześciu miesięcy znaleźć jakiekolwiek zatrudnienie. Aż 75 proc. uważa, że zdobyłoby w takiej sytuacji pracę nie gorszą niż wykonywana obecnie. Poziom optymizmu pracowników jest najwyższy w historii tego sondażu. Okazuje się także, że przerósł również odnośny wskaźnik w większości krajów Europy - jesteśmy w tej kategorii na pierwszej pozycji razem z Czechami. Obawy o stabilność aktualnego zatrudnienia wyraża 32 proc. Polaków - to spadek o 5 pkt proc. W porównaniu z innymi krajami w Europie ten wynik plasuje się niewiele powyżej średniej. Wyraźnie zyskujemy więc pewność siebie, której do niedewna Polakom na rynku pracy brakowało.
26 proc. badanych pracowników zadeklarowało, że w ciągu poprzedzającego półrocza zmienili pracodawcę lub stanowisko pracy. Więcej zmieniających pracę było tylko w Wielkiej Brytanii (27 proc.). Główną przyczyną zmiany pracy jest chęć poprawy warunków zatrudnienia (46 proc.). Wyraźnie spadł z kolei odsetek badanych, którzy jako motyw zmiany podawali zmiany struktury w poprzedniej firmie (z 26 proc. do 17 proc). Oznacza to, że czasy tzw. restrukturyzacji (czyt. zwolnień) mamy już za sobą. Nie tylko jest sporo ofert pracy, lecz także wzrasta aktywność Polaków w poszukiwaniu nowego pracodawcy. Co trzeci badany przyznał, że się za nim rozgląda. To kolejny powód, by wnikliwie przyglądać się swoim pracownikom i aktywnie zabiegać o utrzymanie najlepszych, a może nawet po prostu "tylko" dobrych.
"Eksperci śledzący zmiany na rynku pracy zgadzają się co do tego, że w najbliższych latach kluczowe znaczenie będą miały tzw. nowe nowe technologie - takie, których lawinowy rozwój umożliwiło pojawienie się internetu. Wdrażanie technologii tego typu w przedsiębiorstwach i w sektorze publicznym przekształca samą istotę pracy, która ulega komputeryzacji, cyfryzacji i automatyzacji" - czytamy z kolei w komentarzu do przeprowadzonego przez zespół socjologów i ekonomistów DELab UW na zlecenie Gumtree.pl badania "Aktywni plus. Przyszłość rynku pracy 2017". Wynikają z niego konkretne wnioski, które muszą brać pod uwagę i pracodawcy, i pracownicy. Po pierwsze w nadchodzących latach automatyzacja, cyfryzacja i związane z nimi zjawiska znacząco zmienią definicję pracy (przy czym specjaliści przewidują, że w 25-letnim okresie aż 47 proc. znanych obecnie zawodów zostanie wypartych przez pracę maszyn). Dlatego też kluczową rolę dla sukcesu zawodowego w nowych realiach odegrają kompetencje cyfrowe. Najbardziej obiecującym kierunkiem rozwoju i najlepiej opłacanymi zawodami będą Data Scientist, DevOp Engineer oraz Data Engineer. Zawody kreatywne, które wymagają nieszablonowego działania, są bezpiecznym kierunkiem rozwoju, w przeciwieństwie do zawodów opartych na czynnościach powtarzalnych i schematycznych.
HR wobec nowego
Nic dziwnego, że przewidujące firmy już od pewnego czasu inwestują w pracowników poszukiwanych branż i specjalności więcej, niż miały to w zwyczaju, gdy rynek pracy zdecydowanie bardziej sprzyjał pracodawcom. I nie chodzi tylko o inwestycje w znaczeniu finansowym - choć i te widać wyraźnie. Zapisana w ustawie budżetowej na 2018 r. dynamika nominalnego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej ma wynieść 4,7 proc., co realnie (po odliczeniu inflacji) ma przynieść wzrost wynagrodzeń o 2,4 proc. W sektorze przedsiębiorstw wzrost nominalny wyniesie 5,3 proc. Narodowy Bank Polski przewiduje, że nominalny wzrost płac dla wszystkich sektorów wyniesie nawet 6 proc. Ten trend ma się utrzymać także w kolejnym roku, biorąc pod uwagę dalszy spadek bezrobocia, którego się spodziewamy. Polityka płacowa firm musi więc podążać za trendem. To jednak już nie wystarcza.
Z czym więc muszą się liczyć działy zasobów ludzkich w polskich firmach? Wydaje się, że największym wyzwaniem będzie w najbliższych latach ograniczanie rotacji pracowników. Ten problem wiąże się z płacami. Ponieważ w polskiej kulturze "o pieniądzach się nie rozmawia", często zamiast zwracać się o podwyżkę, pracownicy wolą poszukać nowego zatrudnienia. Po drugie całe organizacje muszą zareagować na elektronizację pracy. Postęp technologiczny w połączeniu z (nienową) tendencją work-life balance daje możliwość, a czasami wymusza przenoszenie przynajmniej części pracy poza siedzibę firmy. W takiej pracy coraz lepiej odnajdują się nie tylko młodsi pracownicy. Jest to jednak także wyzwanie: zespoły niewidujących się na co dzień ludzi pracują inaczej i inaczej należy nimi zarządzać. Kiedy jednak próby zmniejszenia rotacji się nie powiedzie - pozostaje płynna sukcesja. Zarówno większa mobilność pracowników, jak skłonność do zmiany pracy (a także dostępność jej ofert) będą wymagały przygotowywania zawczasu następców. Nie jest to łatwe zadanie: tylko rzeczywiście mocno związani z firmą pracownicy są skłonni poświęcać czas i energię na wychowanie tych, którzy - gdy (z różnych przyczyn) odejdą z firmy - ich zastąpią.
Wszystkie problemy (a i rozwiązania) sprowadzają się w gruncie rzeczy do najważniejszego: wytworzenia rzeczywistego związku dobrego pracownika z rzetelnym pracodawcą. A to już wyzwanie nie tylko dla działów HR, lecz dla każdego patrzącego w przyszłość pracodawcy.
@RY1@i02/2018/024/i02.2018.024.21400120o.801(c).jpg@RY2@
Stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec grudnia 2017 r.
Karol Dominowski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu