Częstotliwości czekają
Gdy jesienią 2007 r. poznaliśmy obu zwycięzców przetargu na częstotliwości 1800 MHz, pojawiły się wątpliwości, czy będzie ich stać na inwestycje, czy rozpoczną działalność, czy nie są na sprzedaż? Dziś te pytania nadal są aktualne. Kontrolowany pośrednio przez Romana Karkosika CenterNet w weekend formalnie zaczął świadczenie usług, ale zrobił to tylko po to, by spełnić wymóg regulatora. Drugi zwycięzca – Mobyland – nie zrobił nawet tego. Poprosił o przesunięcie terminu startu i regulator zgodził się na trzymiesięczną zwłokę. Do końca roku w zasięgu sieci obu operatorów ma mieszkać minimum 15 proc. Polaków. Mobyland, prosząc regulatora o zwłokę, ten termin chciał przesunąć o 12 miesięcy. Bezskutecznie. CenterNet twierdzi, że spełni i ten wymóg, budując ponad 300 stacji bazowych (BTS) zlokalizowanych w 20 miastach. I pewnie i ta sztuka mu się uda. Tyle tylko że 300 BTS to za mało, by w pasmie 1800 MHz w 20 miastach masowo oferować we własnej sieci usługi dobrej jakości. A korzystanie z obcej sieci nie jest tanie, co najlepiej wie P4, operator sieci Play.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.