Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

W Polsce ubyło 3,3 mln telefonów stacjonarnych

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

● W ciągu ostatnich czterech lat liczba stacjonarnych linii telefonicznych spadła o 26,5 proc.

● Mieszkańcy wsi częściej rezygnowali z telefonu stacjonarnego niż żyjący w mieście

● Linię stacjonarną zostawiają ci, którzy chcą korzystać z internetu

Od ponad czterech lat spada w Polsce liczba stacjonarnych łączy telefonicznych. W końcu 2008 roku było ich 9 mln 220 tys., o ponad 3,3 mln mniej niż w rekordowym 2004 roku - wynika z danych publikowanych przez GUS. 2/3 spadku przypada na miasta, gdzie liczba łączy zmniejszyła się o ponad 2,2 mln, do niespełna 7,5 mln. Na wsiach co prawda ubyło tylko nieco ponad 1,1 mln, ale oznacza to, że liczba łączy telefonicznych zmniejszyła się tam aż o 38,5 proc., do ponad 1,76 mln sztuk.

W tym okresie klienci Telekomunikacji Polskiej, największego w regionie telekomu, zrezygnowali z blisko 2,5 mln linii telefonicznych. Dodatkowo TP straciła 943 tys. linii na rzecz konkurentów, którzy przejęli wraz z łączami obsługę abonentów TP. Spadkowy trend TP kontynuuje także w tym roku.

- Na wsi, mimo że gęstość linii była zawsze mniejsza niż w miastach, spadek zaczął się najwcześniej - mówi DGP Tomasz Kulisiewicz z firmy badawczej Audytel.

W skali kraju liczba łączy znajdujących się w domach spadła między końcem 2004 a końcem 2008 roku o 30,6 proc., do niespełna 6,5 mln. W tym samym czasie liczba łączy wykorzystywanych przez biznes zmniejszyła się o 14,3 proc.

- Z badań Audytelu wynika, że liczba linii biznesowych nie spada, ale stale powoli rośnie - komentuje Tomasz Kulisiewicz.

- Być może wynikający z danych GUS spadek spowodowany jest innym klasyfikowaniem linii, zwłaszcza w przypadku mikroprzedsiębiorstw. Dla biznesu linia stacjonarna jest ważna z przyczyn psychologicznych. Nawet mała firma, gdy ma numer stacjonarny, jest bardziej wiarygodna dla kontrahentów - dodaje.

Zmniejszanie się liczby łączy telefonicznych tłumaczone jest przede wszystkim zastępowaniem ich przez telefony komórkowe. Z badań Ericssona wynika, że komórkę ma 85 proc. Polaków między 15 a 69 rokiem życia. Stale rośnie liczba osób i firm, które korzystają z telefonii internetowej (VoIP) dostarczanej przez wyspecjalizowane firmy, takie jak IPfon, jak i - w mniej jawny sposób - przez sieci telewizji kablowej (dotyczy to miast). Część sieci kablowych - m.in. UPC Polska - ma specjalne taryfy telefoniczne dla biznesu, a inne - jak Aster - zapowiadają ich wprowadzenie.

- Klienci indywidualni sieci kablowych na ogół nie wiedzą, że nie mają prawdziwej linii, tylko VoIP. To samo dotyczy wielu klientów biznesowych, kupujących kompleksowe usługi u operatorów alternatywnych - mówi Tomasz Kulisiewicz.

Według wyliczeń DGP najwięcej linii telefonicznych - po ponad 30 proc. - ubyło w województwach podlaskim, łódzkim, kujawsko-pomorskim, pomorskim, zachodniopomorskim i śląskim. Z wyjątkiem kujawsko-pomorskiego w końcu 2004 roku penetracja telefonii stacjonarnej (liczba łączy na 1000 mieszkańców) w tych regionach była wyższa od ówczesnej średniej krajowej (328,6 linii na 1000 mieszkańców). Dziś wszystkie te województwa - z wyjątkiem zachodniopomorskiego - są poniżej średniej krajowej, która w końcu 2008 roku wynosiła 241,8 linii telefonicznych na 1000 mieszkańców.

Województwami, w których procentowy spadek liczby łączy był najmniejszy, są mazowieckie (18,3 proc.) i podkarpackie (19,2 proc.), a więc województwa, które w końcu 2004 roku i w końcu 2008 roku były odpowiednio na pierwszym i ostatnim miejscu pod względem penetracji telefonii stacjonarnej.

Licząc w procentach, w ostatnich czterech latach najbardziej spadła liczba linii znajdujących się w domach w województwach zachodniopomorskim i lubuskim, a także w łódzkim, pomorskim, kujawsko-pomorskim i wielkopolskim. W kujawsko-pomorskim i zachodniopomorskim odsetek klientów indywidualnych rezygnujących z telefonów w miastach był wyższy niż na wsi. Z danych GUS wynika, że na wsi w województwach wielkopolskim, opolskim, lubuskim oraz zachodniopomorskim liczba łączy w prywatnych domach spadła o ponad 50 proc.

- Na wsi najszybciej postępuje zastępowanie telefonii stacjonarnej przez komórkową. Sieci komórkowe mają zasięg oraz oferty pozwalające dzwonić wewnątrz sieci po niskich stawkach. Internet stacjonarny jest niedostępny albo ma słabe parametry. W efekcie nie ma powodów do utrzymywania linii telefonicznej w domu - mówi Tomasz Kulisiewicz.

W segmencie klientów biznesowych największy spadek linii telefonicznych odnotowano w woj. podlaskim, łódzkim oraz kujawsko-pomorskim i śląskim (po ponad 22 proc.). Najmniejszy w wielkopolskim (o 3,9 proc.), zachodniopomorskim (o 8,1 proc.), a także mazowieckim (o 8,8 proc.) i warmińsko-mazurskim (o 9,4 proc.). Z danych GUS wynika, że na wsiach tylko w województwach pomorskim i kujawsko-pomorskim liczba biznesowych linii wzrosła, odpowiednio o 31,6 proc. i 21,1 proc. W pozostałych spadła. Najbardziej w podkarpackim (o 89 proc.) oraz podlaskim (prawie 68 proc.) i małopolskim (prawie 55 proc.). W miastach liczba łączy spadła we wszystkich regionach. Najmniej w podkarpackim (0,7 proc.), wielkopolskim (2,8 proc.) i warmińsko-mazurskim (4,7 proc.).

- Informacje o znaczącym spadku liczby linii biznesowych na wsi są zaskakujące. Być może wynika to ze złej klasyfikacji linii - mówi Kulisiewicz.

@RY1@i02/2009/187/i02.2009.187.166.002a.001.jpg@RY2@

Telefonia stacjonarna w Polsce

tomasz.swiderek@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.