Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

Software kupowany bez głowy

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Aż jedną czwartą wydatków na obsługę informatyczną firmy przeznaczają na całkowicie nieprzydatne oprogramowanie komputerowe

Trudno wyobrazić sobie dzisiaj sprawnie działającą firmę bez wspomagającego podstawową działalność sprzętu (hardware) oraz oprogramowania (software). Jednak, jak wynika z badań firmy doradczej Deloitte, wiele spółek marnotrawi środki, wydając je na oprogramowanie, które nigdy nie jest używane. - Jeżeli w przedsiębiorstwie są dwa komputery, wydatki na niepotrzebny soft nie stanowią problemu - mówi Adam Sątowicz, ekspert rynku oprogramowania. - Jednak gdy w firmie jest już kilka stacji, mogą generować niemałe straty.

W grę wchodzą bowiem nie tylko koszty związane z zakupem aplikacji, ale także opłaty licencyjne, wydatki ponoszone w związku z administrowaniem zainstalowanymi programami, a także opłaty eksploatacyjne (uaktualnienia, utrzymanie i bieżące wsparcie techniczne).

Brak komunikacji

W Wielkiej Brytanii, jak wyliczyli eksperci Deloitte, wydatki na nigdy albo bardzo rzadko używany soft wynoszą średnio 100 funtów rocznie na jednego pracownika, w USA - około 100 dol. W krajach tych 22 - 23 proc. kupowanych programów biznesowych nigdy nie zostało zainstalowanych. W Polsce, jak zapewniają eksperci, skala wydatków chociaż nie była badana, jest podobna.

- Zjawisko w dużej mierze wynika ze słabej komunikacji między pracownikami - tłumaczy Adam Sątowicz. - Właściciele spółek od działów IT wymagają szybkiej odpowiedzi na pojawiające się problemy. Szefowie komórek informatycznych kupują zatem oprogramowanie, które ma zaradzić kryzysowi. W tym czasie inni pracownicy, korzystając z dotychczasowych zasobów, rozwiązują problem. Niepotrzebny soft zostaje w firmie, a po kilku latach nadaje się do wyrzucenia.

Nielegalne oprogramowanie

Problem dotyczy firm reprezentujących praktycznie wszystkie branże. Najczęściej jednak występuje w spółkach, których struktura organizacyjna ma zdecentralizowany charakter. Trudno bowiem osobie odpowiedzialnej za zakupy w skali całej firmy kontrolować wydatki na oprogramowanie ponoszone przez mające samodzielność poszczególne działy lub oddziały terenowe. Niepotrzebny soft najczęściej jednak instalowany jest w przedsiębiorstwach branży handlowej, działających w obszarze dostaw energii elektrycznej, a także firmach, w których wykorzystanie sprzętu komputerowego jest największe (finanse i telekomunikacja).

Przy czym, zdaniem ekspertów, problem w większym stopniu dotyczy małych i średnich przedsiębiorstw niż dużych korporacji. Ponad połowa firm z tego segmentu korzysta na przykład z nielegalnego softu. Tylko w ub. roku, według badającej ten rynek Business Software Alliance, wartość używanego przez nie nielegalnego oprogramowania przekroczyła 1880 mln zł, a tzw. stopa piractwa (stosunek do legalnego softu) wyniosła 54 proc. - W dużych przedsiębiorstwach kultura pracy, chociaż nie idealna, jest jednak na wyższym poziomie, więc problem występuje rzadziej - mówi Adam Sątowicz.

Jak się zabezpieczyć

Aby zminimalizować straty związane z niepotrzebnym softem, należy najpierw wykonać szczegółowy audyt już zainstalowanego oprogramowania. Wyspecjalizowane w tym spółki wyszukują na stacjach roboczych niepotrzebne programy, kasują je, a po przeprowadzeniu operacji dają gwarancję, że w dniu zakończenia prac tego typu aplikacje w systemie nie funkcjonowały (koszt operacji, w zależności od skali, wynosi od kilkuset do kilku tysięcy złotych). Warto także wyposażyć wszystkie komputery w programy wykrywające niepożądany soft, automatycznie usuwające go z dysków twardych lub łączące się przez internet z producentem.

Duże oszczędności może przynieść wdrożenie centralnego systemu zarządzania licencjami. Skala oszczędności będzie zależała od liczby licencji, jakości programu zarządzania oraz treści umów podpisanych z producentem. Dbanie o jakość softu na pewno się jednak opłaci.

@RY1@i02/2011/251/i02.2011.251.13000040s.802.jpg@RY2@

Komputeryzacja postępuje

Aleksandra Kozicka-Puch

mf dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.