Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Platforma mobilna staje się konieczną infrastrukturą biznesu

2 lipca 2018

RYNEK I KONSUMENCI - Internet jest obecnie najbardziej popularnym medium, skutecznie ograniczającym wpływ mediów tradycyjnych. W zasadzie każda firma prędzej czy później będzie musiała na to zareagować

Ostatnie lata przyniosły ogromny rozwój narzędzi i rozwiązań internetowych. Coraz bardziej widoczny jest wpływ technologii na codzienne zachowania konsumentów i użytkowników. Internet znacząco wpływa na ich zainteresowania, sposób poszukiwania informacji oraz przetwarzania ich i zapamiętywania. Wpływa to na planowanie czasu w pracy, w szkole czy też w domu.

Obecny konsument przenosi swoje nawyki wyuczone w internecie do realnego życia. Coraz częściej słyszy się o deficycie uwagi, o pobieżnym weryfikowaniu informacji, niższym poziomie analitycznego myślenia.

Potencjalny klient, gdy już przyciągnie się jego uwagę, raczej będzie szybko analizował sytuację, "skanował" komunikaty, niż uważnie zapoznawał się z przekazywaną treścią. Będzie to przypominało szybkie przeskakiwanie po stronach w internecie, przy jednoczesnym natychmiastowych eliminowaniu niechcianych treści (np. reklamy) oraz poczuciu klienta, że wystarczy ogólnie zaznajomić się z danym tematem, że nie trzeba pamiętać szczegółów, bo przecież zawsze można wrócić do ogólnie dostępnej treści.

Dodatkowo to konsument ma władzę nad źródłem informacji. A źródłem informacji jest aktualnie używane urządzenie: komputer, telefon komórkowy, tablet lub netbook. Współczesny klient jest zapatrzony w swój własny ekran. W coraz mniejszym stopniu interesuje go to, co się dzieje w najbliższym otoczeniu. Konsumenci potrafią bardzo skutecznie bronić się przed napływem informacji, umieją szybko wyszukiwać potrzebne dane i oceniać ich wartość.

Zmiany te podkreśla termin prosumpcja, zastępujący konsumpcję i niezwykle popularny w ostatnich latach. Definiuje on konsumenta jako osobę aktywnie wpływającą na użytkowany produkt, osobę, która ma chęć i możliwość oddziaływania na producentów i marki. Klienci niezwykle szybko i skutecznie wymieniają się informacjami. Skutkuje to koniecznością zachowania dużej transparentności firm, a próby ukrywania różnych problemów przynoszą skutek wręcz odwrotny od zamierzonego.

Interakcja społeczności i klientów poprzez serwisy społecznościowe jest już niemal standardem. To, co zdarzy się już niebawem, to interakcja użytkowników i urządzeń. Technologia rozszerzonej rzeczywistości była tematem wielu artykułów, rozpraw akademickich czy biznesowych. Powszechnie nie jest jednak jeszcze wykorzystywana. Zmiany, jakie zajdą w najbliższym czasie, to chociażby możliwość wyświetlania dodatkowych informacji pobieranych online, przykładowo na powierzchni soczewek okularów, szyby samochodowej czy chociażby menu w restauracji. Wtedy treści byłyby w dużym stopniu dostosowane do sytuacji i oczekiwań użytkownika, a sama definicja interakcji zmieniłaby się diametralnie.

Opisywane zmiany nadchodzą znacznie szybciej niż spodziewałby się niejeden producent sprzętu komputerowego. Internet powoli staje się podstawowym narzędziem, a urządzenia definiują jedynie sposób dostępu. W ciągu najbliższych dwóch, trzech lat w części krajów (np. Korea Południowa) planuje się zastąpienie podręczników tabletami. Szkoły będą wyposażone w łączność bezprzewodową. Wiele nowych wymogów, między innymi Unii Europejskiej, zakłada już w niedalekiej przyszłości sieciową pracę urządzeń. Chodzi tu przykładowo o zdalne odczytywanie liczników wody czy prądu. Tak naprawdę oznacza to, że każde urządzenie prędzej czy później będzie pracować w sieci. Niezależnie od tego, czy jest to telewizor, samochód, lodówka, parkometr czy ławka w parku.

Stałym problemem związanym z pojawianiem się informacji w internecie będzie trudność w efektywnym ich filtrowaniu. Do tej pory mówiło się o analizie preferencji, podawaniu klientowi informacji zgodnych z jego dotychczasowym zachowaniem. To jest jednak stara szkoła.

Najnowsze zmiany wprowadzone chociażby przez serwis Facebook czy Google będą zwiększały znaczenie tego, co polecają znajomi i przyjaciele, a nie anonimowi użytkownicy. Wyświetlanie informacji będzie dostosowane do teraźniejszych i przyszłych potrzeb, a nie często nietrafionych propozycji nawiązujących do historycznych zachowań. Będzie to realizowane w sposób automatyczny i niewymuszony, dzięki czemu konsument będzie od razu filtrował informacje zupełnie go nieinteresujące i niedostosowane do jego obecnej sytuacji.

Wszechobecność internetu zmieni też na koniec jedną z najważniejszych kwestii dla firm i reklamodawców: możliwość oddziaływania na impulsywność zachowań. Klienci będą mieli dostęp do wszystkich najważniejszych informacji, niezależnie od miejsca, w którym się znajdują. Gdy będą np. w sklepie z artykułami gospodarstwa domowego i RTV, bardziej będzie na nich oddziaływała informacja o tym, co kupili i polecają ich znajomi, niż o tym, do czego chce ich przekonać sprzedawca. Całość informacji będzie dostępna w internecie w ramach zintegrowanej grupy serwisów, narzędzi do komunikacji, wymiany i wyszukiwania informacji. Będzie to początek ery całkowicie nowego sposobu korzystania z internetu w modelu chmury konsumenckiej.

Skuteczne dostosowanie się do tych zmian będzie zdecydowanie trudniejsze dla firm niż będące już standardem proste przenoszenie części aktywności marketingowych do internetu. Zmiany te wpłyną nie tylko na sposób komunikacji z klientem, ale na całość działań firmy, a nawet na sam sposób pracy wewnątrz organizacji.

@RY1@i02/2011/190/i02.2011.190.050.003h07.801.jpg@RY2@

Fot. Archiwum

Magdalena Dziewguć Polkomtel

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.