Sprzedam reputację w sieci
Wystarczy 19 zł, by być na bieżąco z tym, co o nas piszą w sieci. Moda na monitoring informacji w internecie dotarła właśnie do Polski.
Na razie nakręcają ją korporacje: banki, ubezpieczyciele, producenci żywności, telekomy, firmy motoryzacyjne. Ale wiedza to dla nich za mało. Pozytywne informacje na ich temat chcą w wyszukiwarkach internetowych ustawiać wysoko, a negatywne spychać na peryferie Google’a.
Na polski rynek weszła właśnie firma, która potrafi to robić - Abeonet. Dysponuje rozwiązaniami pozwalającymi zepchnąć negatywne komentarze na ostatnie strony, na które mało kto zagląda. Działa zaledwie od czterech miesięcy, a już zdobyła 14 potężnych klientów. Jakich? To głęboko strzeżona tajemnica.
Kolejny wynalazek pozwalający na bieżąco monitorować sieć to Brand24. Serwis pojawi się w lipcu. - Usługa będzie skierowana do firm, ale powstaje też specjalna opcja dla klientów prywatnych - zapowiada współtwórca serwisu Michał Sadowski. Za 19 zł miesięcznie będzie można wykupić raporty na temat informacji pojawiających się o nas w sieci. Dla firm zakres usług będzie szerszy, a opłaty - wyższe.
Eksperci przyznają, że monitoring w internecie to jedna z najszybciej rozwijających się dziedzin nowych technologii. - Ochrona reputacji w sieci będzie jednym z najważniejszych trendów w biznesie - przekonuje Paweł Trochimiuk, prezes Związku Firm Public Relations.
Michał Fura
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu