Operatorzy rozwijają technologie zwiększające prędkość transferu danych
Ważnym etapem rozwoju mobilnego Internetu w Polsce miało być uruchomienie sieci 4G, działającej na podstawie technologii LTE, oferującej transfer o szybkości do 100 Mb/s. Z powodu opóźnień w pozyskiwaniu od wojska częstotliwości radiowych, niezbędnych do obsługi LTE, start usługi się opóźnia.
Obecnie większość operatorów oferuje w aglomeracjach miejskich łączności 3G w standardzie UMTS. Wykorzystując technologię HSDPA osiągają transfery o szybkości 7,2 Mb/s przy pobieraniu plików. Na terenach słabiej zabudowanych Internet dostępny jest w wolniejszym standardzie EDGE, który teoretycznie zapewnia transfer do 238 kb/s. W praktyce wartości te bywają jeszcze niższe. Są też miejsca (np. obszary leśne), na których jedynym sposobem transmisji danych jest używanie najstarszej technologii GPRS. Transfer osiąga tu maksymalnie szybkość 80 kb/s.
Operatorzy telefonii mobilnej stale inwestują w rozwój swojej infrastruktury. Od 2009 r. w większych miastach działają sieci w technologii HSPA+, które umożliwiają transfer danych o szybkości do 21 Mb/s. Technologią HSPA+ posługują się wszyscy operatorzy, choć w różnym stopniu. Jako pierwszy testy jej działania przeprowadził Polkomtel, a jako ostatni usługę zaczął wprowadzać P4. W Cyfrowym Polsacie dzięki wykorzystaniu zmodyfikowanej technologii HSPA+ MIMO osiągalne transfery wynoszą jeszcze więcej - około 28,8 Mb/s.
Jak dotychczas operatorzy stawiają na rozwój technologii HSPA+. W modyfikacji HSPA+ DC możliwe jest osiągniecie prędkości transferu sięgającej 42 Mb/s. Modemy obsługujące tę technologię oferowane są już przez Orange i PTC. W takim kontekście zaskakuje Cyfrowy Polsat, który postawił na LTE z wykorzystaniem nietypowej częstotliwości 1800 MHz. Dzięki temu posunięciu ten wirtualny operator mógł rozpocząć przyjmowanie zapisów na usługę mobilnego Internetu 4G, która może ruszyć nawet jeszcze w tym półroczu.
Osoby, które korzystają z mobilnego Internetu nieregularnie, nie chcą płacić stałego abonamentu. Z myślą o nich operatorzy przygotowali ofertę dostępu do Internetu na kartę. Cena każdego transferowanego gigabajta jest uzależniona od wysokości doładowania. Czym większa suma doładowania, tym więcej gigabajtów można będzie transferować. Przy doładowaniu o wartości 100 zł cena 1GB kształtuje od 14 do 16 zł. Kto korzysta z abonamentu o wartości ok. 50 zł miesięcznie ma stały dostęp do Internetu o tej szybkości transferu. Internet na kartę jest więc z reguły dwa razy droższy, co przy częstym korzystaniu z sieci przemawia za przejściem na abonament.
Użytkownicy Internetu na kartę narzekają też na ograniczaną prędkość połączenia, np. tak jest w Heyah, gdzie przepustowość łącza jest ograniczona do 1 Mb/s. Zdarza się też, że gigabajty otrzymane przy doładowaniu gigabajty mają krótszy okres ważności niż samo doładowanie. Utrudnia to ich kumulowanie niewykorzystanego transferu. Na razie nie sposób znaleźć możliwości dokupywania pakietów. Mimo to Internet w wariancie przedpłaty jest rozwiązaniem dla osób mających potrzeby korzystania z sieci w ściśle określonym czasie.
@RY1@i02/2011/083/i02.2011.083.214.014c.001.jpg@RY2@
Cezary Warda
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu