Bank w komórce nawet dla tych co nie mieli konta
Upowszechnienie się płatności mobilnych może pomóc zmniejszyć wysoki odsetek obywateli wykluczonych z systemu finansowego i ograniczyć szarą strefę
Z badania na temat zwyczajów płatniczych przeprowadzonego w roku 2012 przez Narodowy Bank Polski wynika, że konto w banku miało wówczas 77 proc. Polaków. Już od kilku lat sytuacja jest podobna. Z badania wynika także, że przeważająca część naszych rodaków posiadających konto w banku ma tylko jeden rachunek. Spośród wszystkich korzystających z usług banków aż 90 proc. ma tylko jedno konto. Dwa rachunki ma 8 proc., respondentów, a trzy lub więcej ma tylko 2 proc. badanych.
Jeszcze mniej osób posiadało karty płatnicze. Było to 66 proc. dorosłych Polaków, ale spora część nie korzysta z tego instrumentu. Częstą praktyką jest używanie kart wyłącznie do pobierania gotówki z bankomatu, np. raz w miesiącu, a nie do płacenia za zakupy w sklepie.
Niewiele ponad 20 proc. wartości transakcji przeprowadzanych przez Polaków wykonywana jest kartami. Reszta to operacje z udziałem monet i banknotów.
O ile wciąż niemal jedna trzecia mieszkańców naszego kraju albo w ogóle nie ma karty płatniczej, albo jeżeli ją ma, to z niej w ogóle nie korzysta, to telefon komórkowy ma niemal każdy. Z danych operatorów wynika, że komórek jest już u nas ponad 50 mln, czyli dużo więcej niż obywateli. Ponad połowa z nowo kupowanych aparatów to nowoczesne smartfony z ekranem dotykowym.
Już pobieżna analiza tak zestawionych danych pozwala dostrzec wielką szansę na zwiększenie ubankowienia społeczeństwa oraz rozwój obrotu bezgotówkowego przy wykorzystaniu telefonów komórkowych. Niebagatelną rolę mogą w tym odegrać płatności mobilne. Trudno sobie bowiem wyobrazić używanie aplikacji płatniczej bez posiadania konta w banku.
W efekcie można liczyć na znaczący wzrost udziału obrotu bezgotówkowego w gospodarce dzięki przeskokowi z gotówki bezpośrednio na płatności mobilne, bez konieczności przechodzenia przez etap karty płatniczej. W przeszłości nasz rynek już wykonał podobny skok cywilizacyjny - gdy popularność zdobyły karty płatnicze pominęliśmy etap papierowych czeków, które w niektórych krajach, m.in. w USA, funkcjonują do dzisiaj.
W ostatecznym rozrachunku na popularyzacji płatności mobilnych zyskać mogą nie tylko banki i inne instytucje finansowe. To proces korzystny dla państwa i gospodarki. Nie od dziś wiadomo, że szara strefa posługuje się niemal wyłącznie gotówką. Wyparcie przynajmniej części obrotu gotówkowego przez płatności mobilne mogłoby zadziałać pozytywnie na zmniejszenie udziału szarej strefy w gospodarce, co powinno się przełożyć na wzrost wpływów podatkowych do budżetu. Ponadto transakcje przy wykorzystaniu telefonów komórkowych są zasadniczo tańsze niż przy użyciu kart plastikowych. To wymierna korzyść dla wszystkich podmiotów akceptujących płatności w tej formie.
Jacek Uryniuk
jacek.uryniuk@ infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu