Rzetelne testy pomogą firmom uniknąć innowacyjnego bubla
Wprowadzenie nowej technologii na rynek jest zwieńczeniem często wieloletniej pracy badawczej. Aby sukces nie przekuł się w nieoczekiwaną porażkę, dobrze jest wiedzieć, jakiej jakości produkt zamierzamy zaoferować klientom. Dlatego tak ważne jest jego przetestowanie, które też musi kosztować.
Innowacje nas otaczają, choć zazwyczaj nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Nowoczesne telefony komórkowe, bezgotówkowe systemy płatności w sklepach, światła drogowe sterujące ruchem w miastach - to wszystko jest efektem myśli technologicznej i innowacyjnych pomysłów, które przeszły przez gęste sito testów i badań, zanim trafiły do nas - klientów i użytkowników. Wszystko w celu sprawdzenia, czy produkt lub usługa, w którą firma zainwestowała, po wprowadzeniu na rynek nie okaże się bublem. Jest to szczególnie istotne, bo wpadki zdarzają się nawet najlepszym. Klienci do dziś pamiętają problemy koncernu Apple po premierze rynkowej iPhone’a 4, który wskutek radykalnie zmienionej konstrukcji anteny gubił sygnał. Mimo tłumaczeń konstruktorów, że telefon znakomicie dawał sobie radę w warunkach laboratoryjnych, cała sprawa kojarzona jest z "antennagate".
Niestety już faza prac badawczo-rozwojowych, której jednym z celów jest zweryfikowanie ewentualnych niedociągnięć produktu, dla wielu firm stanowi barierą skutecznie zniechęcającą je do inwestowania w innowacje. Przede wszystkim dlatego, że testy muszą kosztować, wymagają wykwalifikowanej kadry, odpowiednich warunków i czasu. Nie każdą firmę na to stać. Przedsiębiorcy nie zawsze też wiedzą, gdzie szukać zewnętrznego wsparcia. Zwłaszcza jeśli interesuje ich dofinansowanie wyłącznie prac rozwojowych, a niekoniecznie całego projektu, nad którym pracują.
Nie znaczy to jednak, że tego rodzaju formy wsparcia nie są im oferowane. Już 7 maja Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) rozpocznie nabór do konkursu związanego z wytworzeniem instalacji demonstracyjnych, skierowanego do mikro, małych, średnich i dużych przedsiębiorstw. Dzięki temu przedsiębiorstwa będą mogły przetestować produkty, usługi i technologie będące efektem prac badawczo-rozwojowych jeszcze przed ich wprowadzeniem na rynek i zaprezentować konsumentom wersję demonstracyjną wytworzonych prototypów lub instalacji.
- Stawiamy na konkretne efekty polskich innowacji. Naszym celem jest, aby polskie firmy zdobywały i utrzymywały przewagę konkurencyjną w oparciu o efekty prac badawczo-rozwojowych. Środki z NCBR umożliwią najlepszym z nich realizować wybiegające w przyszłość projekty, które będzie można sprawdzić i przetestować w wersji demonstracyjnej - mówi prof. Krzysztof Jan Kurzydłowski, dyrektor NCBR.
Przedsięwzięcie realizowane jest obecnie w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój w ramach perspektywy finansowej UE na lata 2014-2020 (poddziałanie 1.1.2 Prace B+R przedsiębiorstw związane z wytworzeniem instalacji pilotażowej/demonstracyjnej). Na przedsiębiorców czeka aż 500 mln zł, a o pieniądze ubiegać się można do 22 czerwca. O ile wcześniej o pieniądze starać się mogły przedsiębiorstwa oraz konsorcja naukowe z udziałem przedsiębiorców, o tyle teraz nacisk położony jest na sektor MSP.
O tym, że taka forma wsparcia sprawdza się w praktyce, potwierdził już pilotażowy konkurs "Demonstrator+" z 2013 roku. Dowodem są konkretne przedsięwzięcia. Dzięki pozyskanemu wsparciu jest szansa, że już niedługo na ulicach Polskich i możliwe, że również zagranicznych miast pojawi się innowacyjny tramwaj miejski. Odpowiada za niego firma Modertrans Poznań, która do tej pory wyprodukowała już ponad 200 tramwajów m.in. dla Poznania, Szczecina, Gdańska, Elbląga czy Katowic. Na projekt wart ponad 14 mln zł spółka pozyskała 5,6 mln zł dofinansowania z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Jak usłyszeliśmy, prace są zaawansowane. Testy homologacyjne, a tym samym jazdy testowe nowoczesnego tramwaju miejskiego rozpoczną się już w I kw. 2016 r. Na czym ma polegać innowacyjność tego tramwaju? Przede wszystkim ma być dużo cichszy od konkurencji. - Obniżony poziom hałasu uzyskamy za sprawą m.in. zastosowania innowacyjnego pod względem funkcjonalności usprężynowania, elastycznych kół typu "Resilient wheels" oraz odpowiednio dobranych urządzeń elektrycznych pracujących w paśmie niesłyszalnym dla ludzkiego ucha. Zostaną ponadto zaprojektowane i wdrożone specjalne osłony, które będą pełniły rolę ekranów akustycznych - tłumaczy Maciej Kin z Modertrans. Tramwaj ma generować hałas w okolicach 75 dB. To o pięć decybeli mniej niż to, co tramwaje emitują obecnie. Różnica tylko pozornie jest niewielka. - Mając na uwadze, że dźwięk mierzony jest w skali logarytmicznej, ograniczenie hałasu o 3-4 dB odbierane jest przez ludzkie ucho jako dźwięk dwukrotnie cichszy - wyjaśnia Maciej Kin.
Z pilotażowego programu "Demonstrator+" skorzystała także firma ABRAXAS, specjalizująca się w branży energetycznej. Realizuje ona projekt oparty na (jego wartość to 5,58 mln zł, z czego dofinansowanie ze środków UE wynosi 4,95 mln zł) technologii wytwarzania pasty SilverCon, której struktura oparta jest na nanosrebrze. Specjalny materiał, w tym proszki srebra o wymiarach mniejszych niż 100 nm, wykazuje m.in. specyficzne właściwości optyczne, elektryczne czy magnetyczne. - Pasta może znaleźć użycie w elektronice, można z niej wykonywać połączenia w urządzeniach elektronicznych, także tych elastycznych, które występują np. w ubraniach - mówi Olgierd Jeremiasz z firmy ABRAXAS.
@RY1@i02/2015/074/i02.2015.074.00000210b.804.jpg@RY2@
Pilotaż Programu
TŻ
@RY1@i02/2015/074/i02.2015.074.00000210b.805.jpg@RY2@
@RY1@i02/2015/074/i02.2015.074.00000210b.806.jpg@RY2@
@RY1@i02/2015/074/i02.2015.074.00000210b.107.gif@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu