ZortRax wydrukował sobie sukces w technologii 3D
Zaczynali jako start-up, dziś są czołowym na świecie producentem drukarek 3D. Firma może pochwalić się nie lada wyczynem: w ciągu roku jej zysk netto wzrósł o 78 proc., a za pomocą jej produktu udało się nawet wydrukować... sztuczną komorę serca
Są pasjonatami, którzy mieli pomysł i byli zdeterminowani, by usłyszał o nich cały świat. Twórcy firmy Zortrax, bo o nich mowa, przeżywają swój amerykański sen i mają apetyty na jeszcze większy sukces. A wszystko zaczęło się od głowy i serca do innowacji. W 2011 r. Rafał Tomasiak i Marcin Olchanowski prowadzili sklep internetowy z częściami do drukarek. Wówczas wpadli na pomysł by opracować model drukarki 3D wraz z całym oprogramowaniem. Opracowanie całej koncepcji zajęło młodym mieszkańcom Olsztyna dwa lata. Nie zraził ich brak pieniędzy, postanowili poszukać wsparcia w społecznościowym crowdfundingowym serwisie Kickstarter. Zaprezentowali swój pomysł na drukarkę 3D, na którego realizację potrzebowali ok. 100 tys. dol. Zachwycili inwestorów i zebrali aż 180 tys. dol.
Firma weszła na rynek ze swoimi produktami w grudniu 2013 r. i w rekordowym tempie zaczęła przynosić zyski. W 2014 r. Zortrax zarobił aż 2,8 mln zł zysku. Później było coraz lepiej. W ubiegłym roku zysk netto na poziomie 14,3 mln zł oznaczał wzrost w porównaniu z 2015 r. o 78 proc. Przychody ze sprzedaży zbliżyły się do 54 mln zł i było o 43 proc. większe niż rok wcześniej. I nie jest to wcale ostatnie słowo, bo właściciele są przekonani, że spółka ma ogromny potencjał wzrostowy. - Z roku na rok zdecydowanie zyskuje na wartości, a jest to przede wszystkim zasługa tego, że od początku ukierunkowaliśmy się na rynki globalne - mówi Rafał Tomasiak, prezes Zortraksu. Jak podkreśla, oferta kierowana jest w dużej mierze do przedsiębiorców, bo właśnie zastosowanie druku 3D w przemyśle jest najbardziej perspektywiczne. - W zeszłym roku wprowadziliśmy na rynek nowy model drukarki, Zortrax M300, która dzięki znacznie zwiększonemu obszarowi zadruku rozszerza grupy naszych odbiorców. Co jest równie istotne, każda sprzedana drukarka to zysk także na materiałach eksploatacyjnych - dodaje Tomasiak.
To jednak nie koniec wprowadzanych innowacji. W ofercie pojawił się nowy materiał do drukarek Z-ESD, który ma właściwości antyelektrostatyczne, co ułatwia jego zastosowanie m.in. w urządzeniach, które są narażone na problem wyładowań elektrostatycznych, zdarzających się zwłaszcza w dużych zakładach produkcyjnych. Dzięki materiałowi Z-ESD maleje ryzyko wyprodukowania wadliwego urządzenia, a tym samym przedsiębiorca minimalizuje straty finansowe.
- Bardzo dużą uwagę przykładamy do głosów i sugestii, jakie otrzymujemy od klientów i partnerów biznesowych z całego świata. Z-ESD to odpowiedź na zapotrzebowanie najbardziej perspektywicznych rynków w Azji i USA - dodaje prezes Zortrax.
Świetne wyniki finansowe sprawiły, że firma wykupiła już trzyletnie obligacje. Jak informuje zarząd, projekt, zainicjowany w marcu 2014 r., dał spółce niezbędny zastrzyk finansowy, by móc z sukcesem zakończyć prace badawczo-rozwojowe nad nowymi rozwiązaniami i podbić globalne rynki druku 3D. Warto zaznaczyć, że ponad 150 obligatariuszy, którzy łącznie zainwestowali w Zortrax SA ponad 6 mln zł, uzyskało zakładane zyski.
Druk 3D jest obecnie technologią, która - podobnie jak komputery kiedyś - rewolucjonizuje sposób pracy przedsiębiorców na całym świecie. Taka technika zdecydowanie przyspiesza pracę nad innowacyjnymi projektami. Znajduje ona zastosowanie w coraz większej liczbie przedsiębiorstw na świecie. Ponieważ druk 3D umożliwia dodrukowywanie potrzebnych elementów lub części gotowych urządzeń, gdy tylko zaistnieje taka potrzeba, firmy oszczędzają nie tylko czas, ale i pieniądze.
Dla przykładu, z drukarek 3D Zortrax M200 korzysta fabryka koncernu Bosch we francuskim Mondevill. Zakład zajmuje się wytwarzaniem części elektronicznych i mechatronicznych na potrzeby branży motoryzacyjnej. Dzięki urządzeniu polskiej produkcji fabryka w ciągu kilku miesięcy zaoszczędziła co najmniej 80 tys. euro. To właśnie technologia druku 3D pozwoliła inżynierom przyspieszyć przebieg procesu projektowania i tworzenia prototypów specjalistycznych narzędzi, które później wykorzystywane są podczas montażu modułów i części w urządzeniach elektronicznych. Według inżynierów koncernu Bosch, dzięki drukarkom Zortrax, koszty produkcji związane z wymianą części są nieporównywalnie niższe niż koszty ich zakupu od dostawcy. Na przykład wydrukowanie niektórych nakładek trwa kilka godzin i wiąże się z kosztami rzędu 1 euro, podczas gdy zakup tych samych części może oznaczać wydatek sięgający nawet 450 euro.
Drukarki Zortrax wykorzystywane są nie tylko w przemyśle motoryzacyjnym, ale także w projektowaniu przemysłowym, edukacji czy medycynie. Niewiele osób zdaje sobie pewnie sprawę z tego, że od 2015 r. drukarki Zortrax M200 wykorzystywane są Zachodniopomorskim Centrum Onkologii w Szczecinie. Na podstawie tomografii komputerowej za pomocą drukarek olsztyńskiej firmy, powstają specjalne nakładki (tzw. bolusy), które chronią wybrane fragmenty ciała pacjentów poddawanych radioterapii. Spółka wzięła także udział w projekcie - funkcjonalny model sztucznego serca. To wspólne przedsięwzięcie Wojskowej Akademii Technicznej i Politechniki Śląskiej.
Obecnie firma jest czołowym graczem na międzynarodowej arenie. Zatrudnia ponad 90 osób, jej produkty dostępne są poprzez sieć ponad 160 resellerów i dystrybutorów działających w ponad 70 krajach na sześciu kontynentach. Zortrax ma także rozbudowaną sieć sprzedaży poprzez internet. Zortrax jest laureatem ponad 20 nagród branżowych oraz gospodarczych, w tym Nagrody Gospodarczej Prezydenta RP oraz Nagrody Polskiej Rady Biznesu im. Jana Wejcherta. W globalnych rankingach drukarek 3D produkty Zortrax od początku znajdują się w czołówce najlepszych i najpopularniejszych.
Malina Szurkovska
@RY1@i02/2017/082/i02.2017.082.00000110a.801.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu