CuBR, czyli miedziowa innowacyjność
Porozumienie pomiędzy Narodowym Centrum Badań i Rozwoju a KGHM Polska Miedź SA zaowocowało wspólnym przedsięwzięciem, polegającym na wsparciu badań naukowych oraz prac rozwojowych dla przemysłu metali nieżelaznych. Cel: Wspólne działania, których efektem ma być opracowanie i wdrożenie innowacyjnych technologii, urządzeń, materiałów i wyrobów, w celu podniesienia konkurencyjności branży. Sprawa jest tym bardziej istotna, że w dziedzinie metali nieżelaznych Polska stała się globalnym graczem. Program ruszył w 2013 r. O trzeciej edycji rozmawiamy z wiceprezesem zarządu KGHM Polska Miedź SA Rafałem Pawełczakiem
CuBR ma już parę lat. Jaka jest wartość dodana z pierwszych dwóch edycji? Jakie innowacje są szczególnie istotne dla KGHM?
Pierwsze dwie edycje były dla nas bardzo pouczające. Realizacja projektów stawiała przed nami duże wyzwania, z których wyciągnęliśmy lekcje. Dzięki nim uczymy się współpracy pomiędzy światem biznesu a światem nauki, co może zaprocentować na przyszłość. W tym roku przewidywane jest zakończenie części projektów z I i II konkursu, w związku z czym mamy nadzieję na uzyskanie pierwszych materialnych i technicznych korzyści. Oczywiście w dalszym ciągu projekty te, w związku z ich dużą innowacyjnością, obarczone są pewnym ryzykiem, jednak dobra współpraca pozwala nam na sukcesywne jego redukowanie.
KGHM Polska Miedź SA jako firma sprzyjająca nowym rozwiązaniom realizuje bardzo dużo projektów nowatorskich i innowacyjnych. Niemniej jednak patrzymy również na stronę czysto ekonomiczną. W pierwszej kolejności istotne są dla nas innowacje, które mają wpływ na nasz główny ciąg technologiczny. Są to projekty wpływające na poprawę efektywności produkcji czy pozwalające na zagospodarowanie naszych produktów. Każda, nawet najmniejsza, poprawa efektywności w naszym bardzo rozbudowanym procesie produkcyjnym, może wygenerować ogromne korzyści na jego końcu. Z drugiej strony bardzo istotne są dla nas rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo naszych pracowników, dzięki którym firma prosperuje.
Czy III edycja różni się od poprzednich? Które z projektów są najbardziej obiecujące, czy któreś zmienią technologię zasadniczo, czy raczej doskonalą istniejące metody.
Zmiany są wprowadzane na każdym etapie. Dzięki doświadczeniom zebranym w poprzednich konkursach w większym stopniu przygotowaliśmy się do inicjacji kolejnego. Na podstawie problemów i wyzwań z jakimi borykaliśmy się w pierwszych edycjach, opracowane zostały nowe szablony umów z wykonawcami. Dzięki zdobytemu doświadczeniu, wiedzieliśmy, czego się spodziewać podczas oceny wniosków, a przede wszystkim na co zwracać uwagę. Dodatkowo dołożyliśmy ogromnych starań, aby projekty cechowały się czystością patentową. Pod względem merytorycznym tym razem skupiliśmy się na poprawie i zmianach w istniejących technologiach. W tej edycji, bazując na poprzednich konkursach, w większym stopniu sprecyzowaliśmy nasze oczekiwania, dzięki czemu otrzymaliśmy bardzo konkretne oferty. Pragnę zauważyć, iż w trzecim konkursie złożonych zostało ponad 40 wniosków na kwotę niemal 400 mln zł, a zarekomendowanych do realizacji zostało jedynie 10.
Nie oznacza to wcale, iż reszta projektów była oderwana od rzeczywistości. Wręcz przeciwnie. Praktycznie każdy z wniosków mógłby być realizowany i przynieść konkretne rezultaty, jednakże wszystkich nie bylibyśmy w stanie prowadzić. Po wspomnianych 10 projektach oczekujemy bardzo wiele. Nie wyróżniamy i nie faworyzujemy żadnego z nich, gdyż oczekujemy, iż każdy zakończy się sukcesem zarówno naukowym jak i biznesowym.
Jakiego rodzaju innowacje są najbardziej pożądane?
Potrzebna jest pewnego rodzaju zmiana nastawienia. Większą wagę powinno się przykładać do strony biznesowej, czyli stricte efektów ekonomicznych czy produkcyjnych. W tym miejscu nie możemy oczywiście bagatelizować projektów nastawionych na poprawę bezpieczeństwa czy ochronę środowiska, bo te bezsprzecznie zawsze są w kręgu zainteresowań naszej spółki. Inicjatywy ideowe, nawet te bardzo ciekawe i interesujące, bez odpowiednich argumentów (technicznych, ekonomicznych etc.) mogą nigdy się nie przebić. Takie wymagania stawia teraz biznes i jednostki naukowe powinny iść w tym kierunku.
Dodatkowo potrzebny jest nam duży sukces, który pozwoli dostrzec innym efekty współpracy. Liczymy, że CuBR będzie takim bodźcem, dzięki któremu nowe jednostki zaczną poszukiwać rozwiązań, które nawet przewyższą nasze oczekiwania.
Czy możemy powiedzieć, że CuBR wpływa realnie na zacieśnienie więzi między nauką a przemysłem? Jak wiele jednostek naukowych bierze udział w tym projekcie?
CuBR jest pierwszym przedsięwzięciem realizowanym na tak dużą skalę, łączącym naukę i przemysł. Wnioski mogły składać konsorcja w skład, których wchodziły uczelnie czy jednostki naukowe. Obecnie projekty realizowane są przez największe uczelnie i instytuty badawcze w Polsce. Zdecydowanie możemy tutaj powiedzieć o zacieśnianiu więzi, gdyż na bazie doświadczeń wypracowujemy wzorcowy system współpracy. Uczelnie dostarczają zaplecze naukowe i techniczne, zaś NCBR i KGHM wspólnie finansują projekty. Dodatkowo konsorcja również wnoszą wkład własny nie tylko w postaci finansowej. Dodatkowo KGHM zapewnia wsparcie strony produkcyjnej. Uczestniczący w projektach pracownicy jak i kadra inżynierska, mający bardzo szeroką wiedzę na temat ciągu produkcyjnego, stanowią idealne wsparcie dla naukowców. Warto podkreślić, iż prawa do wyników projektu dzielą się proporcjonalnie pomiędzy KGHM Polska Miedź SA i wykonawcami, ze względu na udział środków publicznych w postaci wkładu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Podobnie jest z korzyściami w przypadku korzystania z rozwiązań poza własnym zakresem działalności spółki. Zapisy umowy związane z własnością intelektualną powinny pobudzać jednostki naukowe do tworzenia efektywnych rozwiązań z uwagi na to, że w przypadku wypracowania intratnych technologii czy produktów CuBR jest pierwszym krokiem dla komercjalizacji takich rozwiązań. Przedsiębiorstwo, czyli KGHM wchodzi w posiadanie praw do rozwiązań, a zatem korzystania z nich w sposób zarobkowy i zawodowy, a podział korzyści uzyskiwanych z tego tytułu przypada współuprawnionym, a zatem i uczelniom, i jednostkom naukowym, dzięki czemu zdobywają środki na dalszy rozwój, tworzą nowe rozwiązania, które mogą być przedmiotem zainteresowania przedsiębiorców. Jednocześnie, jednostki naukowe również mogą generować zyski z korzystania z praw np. poprzez udzielanie licencji, a udziały w tych zyskach przypadają również KGHM. Zacieśnienie więzi następuje poprzez wspólny interes obu stron - generowanie zysków z rozwiązań.
KGHM dba o partycypowanie w prawie do własności intelektualnej? Wcześniej tego nie robił?
Zapisy dotyczące praw własności intelektualnej były niemal identyczne w każdym z konkursów. Zasada jest bardzo prosta. Prawa do wyników projektów dzielą się proporcjonalnie do wkładu. W większości przypadków KGHM posiada ok. 50 proc. praw, zaś pozostała część jest rozdysponowana pomiędzy członków konsorcjum. Wcześniej z uwagi na to i co do zasady, KGHM finansowało prace badawczo-rozwojowe w 100 proc., więc prawa własności intelektualnej powstałe w wyniku realizacji takiej pracy przysługiwały w 100 proc. KGHM. Natomiast na prawa własności przemysłowej, które były własnością wykonawcy przed podpisaniem umowy o pracę badawczo-rozwojową udzielana była licencja. Zapisy w umowie CuBR stanowią o tym, że zarówno prawa własności intelektualnej powstałe w ramach realizacji projektu, jak i dostarczone podczas realizacji projektu przysługują łącznie i wspólnie KGHM i wykonawcy, w udziałach stosownych do wniesionego wkładu finansowego, przy czym udział w wysokości wkładu finansowego wniesionego przez NCBR przypada konsorcjum.
W jaki sposób te prawa są zabezpieczone?
Zabezpieczamy się odpowiednimi zapisami w umowach podpisywanych z konsorcjami oraz bieżącą weryfikacją przedmiotów praw własności przemysłowej zawartej w projektach. Dodatkowo współpracujemy z kancelarią prawną, która również stanowi dla nas odpowiednie wparcie. W ostateczności mamy bardzo wiele instrumentów niwelujących ryzyko związane z prawami własności intelektualnej. Wykonawcy przed przedłożeniem sprawozdania z realizacji danego zadania składają stosowne oświadczenia, które umożliwiają nam dokonanie oceny zdolności i czystości patentowej. W przypadku wypracowania rozwiązań posiadających zdolność patentową czy ochronną oraz w razie decyzji o ubieganiu się o ochronę formalną, wykonywane są niezbędne czynności w celu uzyskania praw wyłącznych na rzecz KGHM przez rzecznika patentowego. W każdym przypadku, gdy mamy do czynienia z przeniesieniem prawa zawierana jest odpowiednia umowa o wspólności prawa.
Czy prawa własności intelektualnej są sprzedawane na zewnątrz?
Oczywiście, że rozważamy możliwość sprzedawania praw na zewnątrz. W pierwszej kolejności jesteśmy firmą górniczą i jeżeli uzyskane przez nas prawa wyłączne będą budziły zainteresowanie wśród innych, a ich sprzedaż nie obniży naszego poziomu konkurowania na rynku (np. rozwiązania z zakresu BHP) lub jeśli rozwiązania będą zdecydowanie wykraczały poza obszar naszej działalności, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby udzielać licencji lub sprzedać część udziałów w prawach wyłącznych innym podmiotom, czerpiąc z tego stosowne korzyści. Wszystko jest możliwe, jeżeli przyniesie zysk.
Jakie niebezpieczeństwa czyhają w procesie implementacji innowacji? Jak się sprawdza czy np. patent nie został już zarejestrowany?
Niebezpieczeństwa w procesie implementacji innowacji wiążą się z czystością patentową, a mianowicie z tym, czy implementowane rozwiązania nie są cudzą własnością. Badanie tego winno być przeprowadzane przez rzecznika patentowego, często przy współpracy ze znawcą z danej dziedziny techniki. Stosowane są zabezpieczenia w postaci oświadczeń wykonawców co do braku naruszania cudzej własności intelektualnej, jednak w przypadku gdyby własność osób trzecich została naruszona, to KGHM odpowiada za naruszenie przed właścicielem, a od wykonawców może dochodzić roszczeń z tego tytułu jedynie wtórnie, na podstawie złożonych przez nich oświadczeń. Twórcy rozwiązań w opisach patentowych podają przykłady wykonania wynalazku i nie jest to zbiór zamknięty. W sporach o korzystanie z rozwiązania według patentu główną rolę odgrywają zastrzeżenia i istota rozwiązania, w ten sposób ocenia się, czy mamy do czynienia z naruszeniem prawa czy nie.
@RY1@i02/2017/064/i02.2017.064.00000070a.103(c).gif@RY2@
Wiceprezes zarządu KGHM Polska Miedź SA Rafał Pawełczak
@RY1@i02/2017/064/i02.2017.064.00000070a.104(c).gif@RY2@
opracowanie KPMG SA, grafika: Grzegorz Lorek
Efekty przedsięwzięcia
@RY1@i02/2017/064/i02.2017.064.00000070a.803.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu