Drugi Polak w kosmosie jest pewny
Składka, którą wpłacamy do Europejskiej Agencji Kosmicznej, niemal w 100 proc. wraca do kraju w postaci zamówień dla rodzimych firm – zapewnia Grzegorz Wrochna
Gdy w 2014 r. powstawała Polska Agencja Kosmiczna, w sieci i mediach można było się natknąć na pytanie: „A po co nam w ogóle taka instytucja?”. Czy nadal spotyka się pan z tym pytaniem?
Oczywiście. Często pojawia się także pytanie: „A co to w ogóle jest Polska Agencja Kosmiczna?”. Towarzyszy temu zazwyczaj dużo niedowierzania. Myślę, że ten problem dotyczy nie tylko kwestii związanych z kosmosem. To jest taka nasza wada narodowa – nie bardzo wierzymy, że sami potrafimy coś zrobić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.