Czwarta rewolucja przemysłu, piąta generacja sieci
Internet już nie tylko rzeczy, lecz wszechrzeczy, nieograniczony dostęp do informacji w czasie rzeczywistym, produkcja przedmiotów w domu przy pomocy drukarek 3D… Technologia jutra zmieni i życie codzienne przeciętnego człowieka, i gospodarkę. Do jej funkcjonowania niezbędna jest pewna i superszybka sieć przesyłu danych. Taka będzie sieć 5G.
Cyfryzację nie bez powodu porównuje się z dotychczasowymi wielkimi rewolucjami gospodarczymi świata. Wiek pary i węgla, które potem zastąpiła ropa (pierwsze dwie rewolucje przemysłowe z przełomu wieków XVIII i XIX oraz XIX i XX) czy odkrycie i wykorzystanie półprzewodników i układów scalonych (lata 70 XX w.) zmieniały świat w sposób coraz bardziej niewyobrażalny dla jego wychowanych w poprzednich odsłonach obywateli. Dziś dzieje się czwarta rewolucja przemysłowa, czyli dygitalizacja, która dotyczy nie tylko coraz większej grupy ludzi, lecz także w zasadzie wszystkich dziedzin życia społecznego. Na czele z gospodarką.
Rewolucja 4.0 ma wiele wymiarów: społeczny, ekonomiczny oraz gospodarczy. W dużym skrócie: polega na wiązaniu cyfrowymi technologiami fizycznych obiektów. Uczymy maszyny rozmawiać ze sobą, a ludzi rozmawiać z maszynami. W świecie 4.0 już nie sama produkcja przedmiotów jest najważniejsza – prym wiedzie elektronika, która je łączy, nadając im nowy wymiar. Krótko mówiąc, sieć osiąga znacznie większe możliwości niż zbiór przedmiotów. Ta zmiana oznacza m.in. wyraźną przemianę struktury zatrudnienia (dziś wiodące w gospodarce są branże, które zatrudniają minimum 20 proc. ludzi na stanowiskach badawczych i inżynieryjnych).
Znany już internet rzeczy (czyli połączenie wymieniających między sobą dane przedmiotów – np. półek i wózków, które pobiorą z magazynu i dowiozą towar, zanim zabraknie go w sklepie, telefonu i urządzeń gospodarstwa domowego, ale też elementów kluczowych dla bezpieczeństwa publicznego systemów pomiarowych np. w energetyce) ma ustąpić internetowi wszechrzeczy. To nowe pojęcie, które w sieć przedmiotów włącza również ludzi, procesy i dane. Musi ona dać w sumie inteligentną, łatwą w zarządzaniu i bezpieczną infrastrukturę przystosowaną do obsługi miliardów urządzeń i reagujących na bieżąco na zmiany sytuacji.
Gospodarka 4.0 to przede wszystkim:
• big data i analityka,
• rzeczywistość rozszerzona,
• zastosowanie drukarek 3D,
• technologia chmury,
• cyberbezpieczeństwo,
• autonomiczne roboty,
• symulacje,
• integracja oprogramowania,
• przemysłowe wykorzystanie internetu wszechrzeczy.
Cyfryzacja to wyzwanie dla przedsiębiorców, ale też dla państw. W Polsce np. zapowiedziano w celu rozwoju przemysłu 4.0 powstanie fundacji Platforma Przemysłu Przyszłości, która ma wspierać biznes w działaniach prowadzących do transformacji cyfrowej w obszarach: procesów, produktów i modeli biznesowych, wykorzystujących najnowsze osiągnięcia z dziedziny automatyzacji, sztucznej inteligencji, technologii teleinformatycznych oraz komunikacji między maszynami oraz komunikacji między człowiekiem a maszynami, z uwzględnieniem odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa tych rozwiązań. Szybki start w Przemysł 4.0 to dobry punkt wyjścia w wyścigu o przyszłą pozycję gospodarczą państwa. Przy tym, jeśli chodzi o wdrożenie umożliwiającej przejście do przemysłu czwartej generacji sieci 5G, wszystkie kraje są w tej samej sytuacji – w każdym z nich sieć jest przecież budowana od zera. Te, które zrobią to najszybciej i w odpowiedniej skali, osiągną gospodarczą przewagę. To zaś będzie magnesem do lokowania właśnie w tych państwach nowych fabryk lub modernizowania dotychczasowych. Nowe przedsiębiorstwa, które powstaną na obszarach, gdzie sieć 5G będzie dostępna, wcześniej zyskają doświadczenie i skalę działania, umożliwiając im skuteczne konkurowanie również na rynkach zagranicznych. Wbrew obawom, że automatyzacja wykluczy wielu pracowników, oznacza to powstawanie nowych – jakościowych – miejsc pracy. Wdrożenie sieci 5G niesie ze sobą potężne możliwości w zakresie reorganizacji pracy, wprowadzania pracy zdalnej dla pracowników biurowych, ale również w zawodach bazujących np. na operowaniu maszynami. Oznacza to całkowicie nowe podeście do organizacji prac biur, które pozwoli utrzymywać mniejsze biura z gorącymi biurkami/hotdesk (stanowiska pracy zajmowane przez pracownika, który w danym momencie jest w biurze), zasobami i oprogramowaniem potrzebnym do pracy dostępnym w chmurze i z każdego miejsca. Pozwoli to również na inne organizowanie stanowiska pracy, które przestanie potrzebować tradycyjnego komputera – wystarczy ekran i urządzenia peryferyjne (klawiatura, myszka).
Operatorzy maszyn i urządzeń będą w stanie skutecznie i bezpiecznie zdalnie operować maszynami budowalnymi (dźwigi, koparki itd.), pracując jednocześnie np. w Polsce i po naciśnięciu jednego przycisku w innym kraju nie wstając z fotela w domu.
Zdalnie sterowane bądź autonomiczne roboty będzie można wykorzystywać w najbardziej niebezpiecznych dla zdrowia i życia ludzkiego pracach, chociażby w kontakcie z chemikaliami, ratownictwie (pożary, wypadki, rumowiska) i wielu innych.
Warto na koniec zauważyć, że gdy sieć będzie już funkcjonować na całym obszarze gospodarczym, wdrażanie nowych technologii nie będzie tak drogie, jak było kiedyś.
partner:
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu