Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

Mobilność i cyfryzacja idą w parze

30 września 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Telefonów używamy współcześnie częściej niż śrubokrętów czy długopisów, co wpływa na to, jak postrzegamy cyfryzację - mówi Michał Kot, dyrektor sprzedaży Siemens Polska

W jaki sposób poznać że mamy do czynienia z firmą cyfrową? Wystarczy, by miała swoją domenę mailową i stronę internetową, czy potrzeba czegoś więcej?

W powszechnym wyobrażeniu często jeszcze wystarcza, by firma posiadała pocztę elektroniczną i stronę i już może uchodzić za zdigitalizowaną. Wydaje mi się jednak, że współcześnie trzeba czegoś więcej. Dla mnie cyfrowa firma oparta jest na kulturze digitalizacji. Przede wszystkim wymaga się od niej operowania na danych, magazynowania, analizowania danych cyfrowych. Wyznacznikiem rozwoju jest także komunikacja elektroniczna pomiędzy ludźmi, przepływ informacji o procesach w postaci cyfrowej. W takiej firmie zmienia się również forma zarządzania: z dyrektywnej, w której wiedza zarządu ma przepływać do zespołu, na rozproszoną, w której decyzje podejmuje zespół pracowników zgodnie ze swoimi kompetencjami.

Gdzie cyfryzacja jest najbardziej potrzebna?

Branże, które najbardziej jej potrzebują, są już w dużej mierze zdigitalizowane. Są to m.in. branże samochodowa, spożywcza i chemiczna oraz wszystkie te, w których pojawia się proces recepturowania czyli m.in. produkcja chemii gospodarczej lub np. wytwarzanie pożywienia dla dzieci.

A handel? Dużo mówi się o sklepach internetowych.

Branża handlowa przechodzi inny proces digitalizacji. W tych firmach zmiany dotyczą raczej procesów komunikowania się z otoczeniem. Przykładowo, jeżeli klient chce coś kupić, to wybiera produkt na stronie, dodaje go do wirtualnego koszyka i płaci. Oprogramowanie strony odpowiada za przygotowanie zamówienia, następnie przekierowuje informacje do magazynu oraz systemu wystawiania faktur. Natomiast w koncepcji przemysłu 4.0. zakłada się, że to system samoczynnie powinien wygenerować zamówienie dla firmy produkcyjnej. Na tym m.in. polega Internet Rzeczy. Poza tą, jakże istotną, różnicą zarządzanie pozostaje takie samo. Oddzieliłbym więc interfejs od samej struktury firmy.

Jak zmiana w sposobie korzystania z internetu, w którym komunikacja coraz częściej odbywa się z udziałem telefonów, wpływa na koncepcję cyfryzacji przedsiębiorstw?

Z jednej strony nastawienie na mobilność przybliża nas do cyfryzacji poprzez codzienny dostęp, bo telefonów używamy współcześnie częściej niż śrubokrętów czy długopisów. Ma to zatem bezpośredni wpływ na to jak postrzegamy cyfryzację. Drugi aspekt polega na możliwości szybkiego dopasowywania się do potrzeb klienta. Tylko w formie mobilnej możemy oceniać na bieżąco produkty i dzięki temu możliwa jest ich optymalizacja przez producenta.

Ile kosztuje cyfryzacja od zera? Mówimy o tysiącach, dziesiątkach, setkach tysięcy złotych, czy może o milionach?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy zacząć od czynników bazowych. Nie można zdefiniować nakładów koniecznych do digitalizacji wyłącznie poprzez strukturę przychodów i ich procent, jaki możemy przeznaczyć na inwestycje. Można te wartości zweryfikować, porównując z kosztem średniej klasy systemów do zarządzania produkcją. Są to kwoty od kilkunastu tysięcy do kilku milionów euro. Nie unikniemy rachunku kosztów, ale np. możemy podzielić cyfryzację na etapy, przez co łatwiej jest przedsiębiorcy przejść finansowo przez cały ten proces.

Proces digitalizacji niesie też jednak zagrożenia dla działalności firmy…

Powinniśmy zwrócić uwagę na cyberbezpieczeństwo. Zagrożeniem jest przykładowo możliwość niekontrolowanego wycieku danych. Dzielę cyberbezpieczeństwo na trzy obszary. Pierwszy to akcje dywersyjne bez negatywnych intencji ze strony sprawcy. Przykładowo może to być informatyk, który zrobi niezbyt mądry kawał swojemu koledze i w ten sposób zablokuje sieć firmy. Drugi to ingerencja intencjonalna, której efektem ma być kradzież danych. Trzeci – krytyczny, kiedy w wyniku ataku i ingerencji w struktury danych na szwank narażone są urządzenia firmy, a także zdrowie oraz życie pracowników. Przykład? Ktoś celowo manipuluje wartością pomiaru z termometru w piecu przemysłowym, zaniżając jej wartość rzeczywistą, w wyniku czego może nastąpić awaria lub całej instalacji. Dlatego właśnie tak ważne jest stosowne zabezpieczenie naszych systemów.

Rozmawiał AdP

Materiał powstał przy współpracy z Siemens

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.