Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Rewolucja technologiczna to wielka szansa

16 maja 2018

Postęp pozwala skuteczniej leczyć ludzi, poprawiać jakość życia, przewidywać różne procesy, zapobiegać awariom czy obniżać koszty produkcji. Niesie też pewne zagrożenia, ale bilans jest bardzo pozytywny

Niezależnie, czy mówimy o robotyce, sztucznej inteligencji czy komputerach kwantowych, nikt nie ma wątpliwości, że rozwój technologii odbywa się dzisiaj w bardzo szybkim tempie. Wprawdzie trudno wskazać, jakimi technologiami będziemy dysponować w najbliższych latach, ale już znacznie łatwiej jest sobie przypomnieć, że jeszcze nie tak dawno temu mało kto przewidywał, iż telefon komórkowy stanie się dobrem powszechnie dostępnym. A to tylko jeden z wielu przykładów pozytywnego wpływu technologii na nasze życie.

Pozytywy i zagrożenia

Korzyści płynące z rozwoju technologii są niepodważalne, ale nie można też zapominać o zagrożeniach, przed którymi przestrzegał w debacie poświęconej rewolucji technologicznej m.in. Justin Yifu Lin, ekonomista i starszy wiceprezes zarządu Banku Światowego. Podkreślał, że postęp nie tylko poprawia nasze życie, ale powoduje także zmiany w społecznościach. - Często nowe rozwiązania sprawiają, że dawna technologia staje się przestarzała i trzeba przejść ze starej na nową. Jeśli nie znajdziemy sposobu, aby to ludziom umożliwić, wypadną oni z obiegu przemian - przestrzegał Lin, dodając, że rozwój technologii może prowadzić także do polaryzacji społeczeństwa - na tych, którzy niczym Bill Gates wzbogacą się dzięki wiedzy technologicznej, oraz tych, którzy pozostaną w tyle.

Dominika Bettman, prezes zarządu w firmie Siemens, zwróciła natomiast uwagę na to, jaki wpływ rewolucja technologiczna ma na przedsiębiorstwa. Podkreśliła, że duże znaczenie w tym kontekście ma słowo "disruption", czyli "zakłócenie". - To gigantyczna zmiana w sposobie zarządzania zarówno wielkimi korporacjami, jak i średnimi firmami - tłumaczyła Bettman. - Teraz konkurent może się pojawić w dziedzinie, która w ogóle nie jest związana z naszą działalnością - dodała, tłumacząc jednocześnie, że z tego powodu wśród firm technologicznych pojawia się coraz większe zainteresowanie start-upami. To właśnie tam pojawiają się często innowacyjne pomysły, które mogą prowadzić do owego "zakłócenia". Jednocześnie prezes zarządu w Siemensie wskazała, że mówienie o tym, iż udany start-up może doprowadzić w krótkim czasie wielką firmę do bankructwa, nie jest wcale tak oderwane od rzeczywistości, jak chcieliby tego prezesi największych korporacji.

O zaskakującym tempie przemian technologicznych mówił także Tomasz Domogała, przewodniczący rady nadzorczej w firmie TDJ. Zwrócił uwagę, że komputery dzisiaj same się uczą. - Komputery zaczynają być niesamowicie mocne i są bardzo skutecznym narzędziem do przewidywania i oceny przyszłości - mówił Domogała. - Rozwój sztucznej inteligencji jest niesamowity, ale to też zagrożenie dla ludzkości, bo jest to narzędzie nowe, które nie do końca znamy. Jako ludzie musimy nadążyć nad rozwojem komputerów - przestrzegał.

Zmienia się wszystko

Rozwój technologii w gospodarce pozwoli przewidywać różne procesy, zapobiegać awariom czy obniżać koszty produkcji - przewidywała w trakcie dyskusji Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii. Zauważyła jednak, że według najnowszych badań aż 30 proc. dzisiejszych zawodów zniknie już w najbliższych latach właśnie dzięki nowym technologiom. - Dlatego musimy edukować i dbać o to, by rynek był nasycony nie tylko odbiorcami technologii, ale też kreatorami - podkreślała minister.

Tomasz Domogała dodał, że jedno nowe miejsce pracy wynikające z rozwoju technologii likwiduje więcej niż jedno miejsce pracy w "starej" gospodarce, przez co miliony ludzi w przyszłości mogą pozostać bez zatrudnienia.

Uczestnicy dyskusji zwracali także uwagę, że rozwojowi technologii towarzyszy również zmiana pokoleniowa. Dominika Bettman podkreśliła: - Dzisiaj zakładanie, że będziemy ten sam zawód wykonywać przez całe nasze życie, wydaje się błędne z samego założenia. Raczej trzeba się liczyć z tym, że będziemy w naszej karierze wykonywać kilka różnych zawodów i będzie to trwało do późnego wieku. Brunon Bartkiewicz, prezes zarządu w ING Banku Śląskim, powoływał się na badania, według których współcześni millennialsi będą zmieniać pracę 30 razy w ciągu swojej kariery. Jednak dodał optymistycznie, że nowe technologie wytworzą jeszcze wiele zawodów, o których dzisiaj nie mamy pojęcia.

Z kolei Gabriele Grom, wiceprezes MSD w Europie Środkowo-Wschodniej, odniosła się do trwającej obecnie rewolucji w branży farmaceutycznej. Tłumaczyła, że wdrożenie kilka lat temu nowoczesnych technologii w firmie MSD stworzyło nowe możliwości w zakresie odczytu genomu ludzkiego. - Początkowo zarówno metodologia, jak i technologia w tym zakresie były bardzo skomplikowane i dość kosztowne, ale w ostatnich latach stało się to bardziej dostępne oraz tańsze - mówiła Grom. Dodała, że wdrożenie nowoczesnych technologii pozwoliło również opracować bardziej zindywidualizowane metody leczenia pacjentów.

@RY1@i02/2018/094/i02.2018.094.00000110b.801.jpg@RY2@

Fot. Mat. prasowe

MIN

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.