Armagedon nam nie grozi
Rewolucja technologiczna bezpowrotnie zmienia nasz rynek pracy. O tym, co oznacza ona dla pracowników, pracodawców, systemu oświaty i organizacji państwa, dyskutowali uczestnicy debaty „Świat (bez) pracy: nareszcie wolni czy ostatecznie zniewoleni?” w redakcji Dziennika Gazety Prawnej
Delegowanie zadań na roboty i komputery może oznaczać więcej wolnego czasu. Czym będzie dla nas świat bez pracy – przestrzenią swobody i samorealizacji, czy też może ostatecznie utracimy poczucie stabilizacji?
Ewa Wernerowicz wiceprezydent Pracodawców RP, prezes Vivus Finance
Ewa Wernerowicz: Automatyzacja wyeliminuje przede wszystkim miejsca pracy wymagające najniższych kwalifikacji. Dopóki żyjemy w kapitalizmie, przedsiębiorstwa dążą do osiągania zysków i będą automatyzować wszystko, co się da. Albo w tym procesie sam człowiek zostanie zapomniany i będzie żył w nędzy, albo zostanie ustanowiony dochód minimalny. Rolą rządzących i ludzi biznesu jest, byśmy wybrali to drugie rozwiązanie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.