2020 – rok, w którym nie będzie science fiction
Co czeka nas w najbliższych kwartałach na polu technologii, jaki wpływ wywrze ona na gospodarki oraz społeczeństwa? Jak zmieni korporacje, przemysł czy start-upy? Nastał czas, w którym jutro staje się codziennością, otwierający drogę do wielkich innowacji, pomysłów i przełomów. O tym właśnie był Impact’19
Przyszłość? Nie zamierzam jej przewidywać, nikt poważny do tego się nie bierze. Rozmowa o przyszłości to nie zgadywanka w stylu science fiction. Przyszłość to nadstawianie uszu i nasłuchiwanie tego, co już teraz mówi do nas poprzez m.in. zmiany w technologiach i społeczeństwach – taką narrację na otwarciu Impact’19 zaproponował Gerd Leonhard, wizjoner, który w swej karierze przemawiał do 2,5 mln ludzi i wydał kilka bestsellerów.
– Technologia sprawia, że zasadne jest pytanie o to, czy przypadkiem nasze stanowiska pracy i umiejętności nie są bliskie końca swej daty ważności. Mamy odpowiedź, jak sprostać takim zmianom społecznym? – dodawała Ayesha Khanna, prezeska Addo.AI pracująca m.in. dla rządów z kilku krajów świata.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.