Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

Blockchainy posłużą do walki z podróbkami

10 czerwca 2019
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Luis Berenguer, rzecznik prasowy Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO), zdradził w rozmowie z DGP, że urząd analizuje możliwość wprowadzenia innowacji technologicznych w ramach walki z piractwem. Chodzi o wykorzystanie rozproszonych rejestrów blockchain, których – przynajmniej na razie – nie da się podrobić. Otóż przykładowo produkty miałyby mieć zainstalowany chip NFC (ang. Near Field Communication), z którym można łączyć się m.in. przy użyciu zwykłego smartfona. Byłyby w nim zawarte informacje o źródle pochodzenia i przebytej drodze od producenta do konsumenta. Producent mógłby zatem na bieżąco monitorować wędrówkę wyrobu do użytkownika, a konsument – w każdej chwili sprawdzić, czy produkt jest legalny.

Zdaniem ekspertów są duże szanse, że takie zabezpieczenie będzie skuteczne, a rynek się nim zainteresuje. – Ostatni raport EUIPO pokazuje, że problem piractwa jest gigantyczny i wcale nie maleje. Zjawisko nie sprowadza się tylko do produkcji przedmiotów przez nikomu nieznane firmy i nakładania na nie zastrzeżonych znaków towarowych. Nielegalne wyroby powstają także na nocnych zmianach w legalnych fabrykach. Dlatego oprócz rozwiązań prawnych potrzebne są również innowacje technologiczne – mówi mec. Maciej Priebe, rzecznik patentowy i partner w kancelarii Chałas i Wspólnicy.

O tym, że technologia oparta na blockchain może diametralnie poprawić efekty walki z piractwem, przekonana jest adwokat Anna Kobylańska, partner w kancelarii Kobylańska Lewoszewski. Jak mówi, dziś przedsiębiorcy, mimo wprowadzania coraz to nowych zabezpieczeń, często przegrywają walkę z fałszerzami. Nie pomagają już nawet zabiegi polegające na wprowadzaniu celowych, nieistotnych defektów na produktach, mających odróżniać je od podróbek. Fałszerze bowiem bardzo szybko wychwytują i kopiują takie rozwiązania. – Mówi się, że blockchain jest niepodrabialny. A EUIPO, jako unijny urząd, koordynując prace nad ewentualnym wprowadzeniem innowacyjnych rozwiązań technologicznych, mogłoby zapewnić pełną harmonizację rejestrów ze swoją bazą danych dotyczącą egzekwowania ochrony, co dodatkowo zwiększałoby zabezpieczenie produktów – mówi mec. Kobylańska. I dodaje, że rozwiązanie pomocne będzie też dla celników, gdyż nie musieliby już powoływać biegłego w celu ustalenia legalności produktu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.