Kto projektuje i buduje, ograniczając zużycie energii, łatwiej zdobędzie środki na inwestycje
Już w najbliższych tygodniach siedem wyznaczonych banków zacznie udzielać preferencyjnych kredytów energooszczędnym firmom. Celem programu jest m.in. wsparcie dla korzystających z nowoczesnych technologii
Stawianie energooszczędnych budynków w Polsce jest wciąż w powijakach. Zgodnie z ustawą z 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 243, poz. 1623) roczne zapotrzebowanie na energię standardowej nieruchomości powinno wynosić nie więcej niż 90-120 kWh/mkw. Zastosowanie odpowiednich materiałów, urządzeń, ciągów wentylacyjnych, chociaż bardziej kosztowne niż projektowanie i doprowadzenie nośników tradycyjnych (gaz, energia elektryczna, węgiel), pozwala wartości te zredukować nawet trzykrotnie. Zużycie energii przez domy pasywne, niewymagające w zasadzie zewnętrznych źródeł, wykorzystujące przede wszystkim naturalne czynniki, wynosi nawet 10-15 kWh/mkw. rocznie. Budynki takie muszą jednak być projektowane i konstruowane starannie, z użyciem najwyższej jakości, drogich materiałów budowlanych.
- To najwyższa światowa liga i w Polsce raczej zagadnienie przyszłości, bo technologia budowy nieruchomości wymagających śladowych ilości zewnętrznych źródeł energii jest mało znana w firmach budowlanych - mówi Jacek Koziński, właściciel firmy "Dworek Polski" z Zalesia Górnego koło Piaseczna pod Warszawą, która specjalizuje się w konstruowaniu domów drewnianych odznaczających się niskim zapotrzebowaniem na ciepło. - Z powodzeniem zaś mogą być już konstruowane budynki energooszczędne zużywające 30-60 kWh/mkw. rocznie.
Dochodowe kierunki
Ograniczenie zużycia energii jest celem dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2010/31/UE z 19 maja 2010 r. w sprawie charakterystyki energetycznej budynków. Zobowiązuje ona państwa członkowskie, by od 2021 r. wszystkie nowe nieruchomości były obiektami "o niemal zerowym zużyciu energii". Wcielaniu dyrektywy w życie ma służyć program priorytetowy kredytów na inwestycje energooszczędne, który nadzoruje Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Wyprzedza on aktualne ustawodawstwo.
Ustawa wprowadzająca w życie europejskie zalecenia obecnie jest przygotowywana przez Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Jak twierdzi minister ochrony środowiska Marcin Korolec, znajduje się ona na etapie uzgodnień międzyresortowych i lada dzień trafi pod obrady Rady Ministrów. Zdaniem ministra uruchomiony już program NFOŚiGW ma pobudzić tworzenie rynku firm budowlanych, projektowych i architektonicznych, którego głównym polem działalności będzie planowanie i konstruowanie energooszczędnych oraz zupełnie pasywnych budynków, a także promocja związanych z tego rodzaju budownictwem technologii. - Jest to pierwszy ogólnopolski instrument wsparcia finansowego dla przedsiębiorstw i osób prywatnych budujących nieruchomości mieszkalne odznaczające się niskim zużyciem energii - mówi minister Korolec. - Po 2020 r. będzie trudno sprzedać budynek lub lokal użytkowy, który zostanie wybudowany niezgodnie z europejskimi, dotyczącymi oszczędności energetycznej standardami.
Celem programu jest także ograniczenie emisji związanego z produkcją energii dwutlenku węgla, czego wymaga od Polski Unia Europejska, i doprowadzenie do zmniejszenia rachunków mieszkańców zarówno za energię elektryczną, jak i cieplną oraz gaz. - To wszystko są cele ze sobą związane - uważa Jacek Koziński. - Dla firm jest istotne, że tego typu działania są dostrzegane oraz wspierane poprzez NFOŚiGW i krajowe ustawodawstwo. Wyznaczają one bowiem kierunki, które w najbliższej przyszłości powinny być najbardziej dochodowe.
Tysiące domów
Program skierowany jest głównie do dysponujących prawomocnym pozwoleniem na budowę inwestorów końcowych. Zgodnie z założeniami NFOŚiGW wysokość dofinansowania jest uzależniona od uzyskanego wskaźnika rocznego zapotrzebowania na energię użytkową do celów ogrzewania i wentylacji (tzw. EUco), obliczanego zgodnie z wytycznymi funduszu, oraz spełnienia warunków dotyczących m.in. sprawności instalacji grzewczej i przygotowania wody użytkowej (dokumenty i szczegółowe wytyczne na stronach www.nfosigw.gov.pl w zakładce "Dopłaty do domów energooszczędnych"). Budżet programu wynosi w sumie 300 mln zł. Jak twierdzą przedstawiciele Ministerstwa Środowiska, środki te powinny pozwolić na wybudowanie powierzchni odpowiadającej ok. 12 tys. średniej wielkości domów jednorodzinnych lub mieszkań w budynkach wielorodzinnych. Z tym że w pierwszym okresie (do 2015 r.), jak zastrzega fundusz w opisie programu, udostępnione zostanie bankom 100 mln zł, pozostała kwota - do 2018 r.
Koszty kwalifikowane
Pieniądze mogą być przeznaczone na budowę wraz z ceną projektu, wykonanie weryfikacji i potwierdzenia standardu energetycznego. Koszty kwalifikowane obejmują także zakup i montaż elementów konstrukcyjnych, w tym materiałów izolacyjnych ścian, stropów, posadzek, stolarki okiennej i drzwiowej, układów wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła, instalacji ogrzewania, przygotowania ciepłej wody. Środki z programu nie mogą zaś być wydane na inwestycje związane z wykończeniem wnętrza. Dotacja, jak informuje NFOŚiGW, będzie wypłacana na konto beneficjenta po zakończeniu realizacji i potwierdzeniu uzyskania wymaganego standardu energetycznego przez wiarygodny, wykonany przez uprawnionego specjalistę, certyfikat. Program ma być wdrażany do 2018 r., a środki z niego będą mogły być wydane do końca grudnia 2022 r.
- Ze strony organizatorów programu wszystkie zagadnienia prawne zostały już rozwiązane, więc spodziewamy się, że pierwsze banki, które obecnie dostosowują swoje procedury do wymagań programu, rozpoczną wprowadzanie go w życie najpóźniej pod koniec maja, ewentualnie na początku czerwca - mówi Jacek Zanicki z NFOŚiGW. - Być może nie wszystkie zaczną udzielać pożyczek jednocześnie. Jednak już w drugim kwartale tego roku wspierający budownictwo energooszczędne program powinien być przez instytucje finansowe uruchomiony.
Gdzie można się starać o pieniądze
Bank Polskiej Spółdzielczości
Bank Ochrony Środowiska
SGB - Bank
Bank Zachodni WBK
Nordea Bank Polska
Getin Noble Bank
Deutsche Bank PBC
Najważniejsze akty prawne
● Ustawa z 27 kwietnia 2001 r. - Prawo ochrony środowiska (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 25, poz. 150 z późn. zm.);
● Ustawa z 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 243, poz. 1623 z późn. zm.);
● Rozporządzenie ministra infrastruktury z 6 listopada 2008 r. w sprawie metodologii obliczania charakterystyki energetycznej budynku i lokalu mieszkalnego lub części budynku stanowiącej odrębną całość techniczno-użytkową oraz sposobu sporządzania i wzorów świadectw ich charakterystyki energetycznej (Dz.U. z 2008 r. nr 201, poz. 1240);
● Ustawa z 16 września 2011 r. o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego (Dz.U. z 2011 r. nr 232, poz. 1377);
● Ustawa z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (t.j. Dz.U. z 2000 r. nr 80, poz. 903 z późn. zm.).
Aleksandra Kozicka-Puch
OPINIA EKSPERTA
Certyfikat energetyczny warto zweryfikować
@RY1@i02/2013/097/i02.2013.097.21500070a.801.jpg@RY2@
Karol Bartnicki specjalista systemów energetycznych
Ustawa z 19 września 2007 r. o zmianie ustawy - Prawo budowlane (Dz.U. nr 191, poz. 1373), która wprowadza do polskiego ustawodawstwa zalecenia dyrektywy europejskiej dotyczącej jakości energetycznej budynków, zaleca, aby każdy oddawany do użytkowania, podlegający sprzedaży lub nawet wynajmowi budynek miał aktualne. świadectwo energetyczne. To dokument, którego funkcją jest określenie wartości rocznego zapotrzebowania na nieodnawialną energię pierwotną (EP) i końcową (EK), konieczny w procesie starania się o dofinansowanie inwestycji energooszczędnej. Wyliczenia powinny być dokonane według specjalnego wzoru, a wartości podane w kWh/mkw. rocznie. EP przy tym może uwzględniać straty powstające na etapie produkcji i przesyłania. Skutkiem tego jej wielkość (gdy nośnikiem ciepła jest gaz lub prąd) może być większa od końcowej. Jej wartość jest zaś zwykle mniejsza od EK, gdy do jej wytworzenia używana jest na przykład biomasa.
Oprócz budynków mieszkalnych, biur i magazynów dokument taki powinny mieć starsze, ale zmodernizowane (wymiana okien, ocieplenia itp.) nieruchomości. W dużych budynkach, takich jak magazyny, świadectwo energetyczne musi znajdować się cały czas w widocznym miejscu, najczęściej przy wejściu. Także właściciel samodzielnego, stanowiącego odrębną techniczno-użytkową całość, pomieszczenia (na przykład wynajmowanego w kamienicy biura) powinien mieć ten dokument.
Teoretycznie świadectwa mogą sporządzać jedynie mające do tego uprawnienia osoby. W praktyce jednak na rynku funkcjonuje ogromna liczba fałszywych dokumentów, których wartość jest niewiele większa niż papieru, na którym zostały wydrukowane. Wprowadzając w życie system certyfikacji energetycznej, ustawodawca nie zadbał bowiem o tryb weryfikacji. Skutek tego jest taki, że zarówno w sieci, wokół firm budowlanych, jak i na rynku można znaleźć dziesiątki osób gotowych za niewielką, wynoszącą kilkadziesiąt złotych opłatą sporządzić dokument z dowolnymi wziętymi z sufitu danymi. Dlatego kupując lub wynajmując nieruchomość, warto zweryfikować, czy świadectwo, którym legitymizuje się właściciel, jest wiarygodne, oparte na przeprowadzonych profesjonalnych pomiarach, czy też jest to kawałek papieru. Wykaz osób mogących wystawiać dokumenty można uzyskać w Polskiej Izbie Inżynierów Budownictwa i Izbach Architektów. Zgodnie z prawem budowlanym świadectwo mogą wystawiać osoby, które ukończyły co najmniej studia magisterskie albo inżynieryjne na kierunkach architektura, budownictwo, inżynieria środowiska lub pokrewnych, mające uprawnienia w specjalności architektonicznej, konstrukcyjno-budowlanej lub instalacyjnej albo odbyły szkolenie i przed ministrem właściwym do spraw budownictwa (obecnie infrastruktury) zdały egzamin. Muszą mieć także pełną zdolność do czynności prawnych, nie mogą być w przeszłości karane za przestępstwa przeciwko mieniu, wiarygodności dokumentów, obrotowi gospodarczemu, pieniędzmi i papierami wartościowymi ani skarbowe.
Także firmy nabywające lub wynajmujące nieruchomość powinny zadbać o weryfikację. Mają bowiem z reguły znacznie większe potrzeby energetyczne niż osoby prywatne. Fałszywe świadectwo może spowodować, że koszty eksploatacji nabywanej nieruchomości będą znacznie wyższe, niż zakładano, a inwestycja okaże się nieopłacalna.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu