Koniec wolnej amerykanki na rynku odpadowym
Jacek Ozdoba: Gospodarka komunalna nie może działać tylko na papierze. Potrzebne są zmiany, które urealnią koszty ponoszone przez samorządy i mieszkańców oraz przerwą patologie i uniemożliwią działanie przestępcom
Jednym z filarów najnowszej reformy odpadowej ma być tymczasowe, dwuletnie zniesienie zakazu składowania odpadów kalorycznych. Dlaczego wracamy do systemu sprzed czterech lat i cofamy reformę, która miała rozwinąć recykling, co – jak widzimy dzisiaj – nie przyniosło oczekiwanych rezultatów?
Musimy zrobić restart systemu, wprowadzone ostatnio zmiany nie przyniosły zakładanego efektu. Wieloletnie zaniedbania doprowadziły do tego, iż system nie był gotowy, teraz musimy odpowiedzialnie działać, nadrobić zaległości. Oczekiwania i wyzwania są duże. Nie możemy akceptować sytuacji, w której jedyną dopuszczalną prawnie metodą zagospodarowania odpadów jest ich przekształcanie w spalarniach lub cementowniach. Tych pierwszych brakuje, a te drugie są w rękach kapitału zagranicznego i nie byłoby rozsądnie opierać całej gospodarki komunalnej na warunkach, które dyktowałby prywatny biznes. Efekt jest taki, że miliony ton odpadów znikają dziś w systemie i zalegają w nielegalnych miejscach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.