Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Klimat i środowisko

Warszawa oczekuje, by CO2 redukowali inni

2 listopada 2021
Ten tekst przeczytasz w 17 minut

Nasz spór z Brukselą to element konfliktu interesów krajów rozwiniętych i rozwijających się – sugeruje premier w Glasgow. Ale ten przekaz budzi wątpliwości

Deklaracja Indii o neutralności klimatycznej do 2070 r., firmowana przez USA i Unię Europejską umowa w sprawie redukcji emisji metanu o 30 proc. do końca dekady oraz plany dotyczące wycinki lasów - to niektóre z kluczowych wydarzeń pierwszego od dwóch lat szczytu klimatycznego w Glasgow. 110 sygnatariuszy tego ostatniego porozumienia, które w ciągu dekady ma przyczynić się do zatrzymania i odwrócenia procesu wylesiania planety, to kraje, których terytorium obejmuje aż 85 proc. powierzchni lasów na świecie. Jest wśród nich Polska, a także, co szczególnie istotne, Brazylia, przez dekady uznawana za jednego z głównych czarnych charakterów procederu wycinek. Kilkadziesiąt stolic zobowiązało się także do działań na rzecz wyeliminowania wycinek z łańcuchów dostaw żywności, m.in. produkcji oleju palmowego, soi czy kakao. Eksperci sygnalizują jednocześnie, że ambitne porozumienie nie przyniesie efektu bez idących w ślad za nim konkretnych działań i silnej woli politycznej. Jak wskazują, poprzednia umowa w sprawie lasów zawarta w 2014 r. nie przyniosła niemal żadnych efektów, jeśli chodzi o ograniczenie cięcia drzew. Jak do tej pory na szczycie zabrakło jednak przełomu w dziedzinach najpilniej obserwowanych przez specjalistów: pożegnania z węglem czy finansowania klimatycznego dla krajów rozwijających się.

Z niejednoznacznym przekazem przyjechał do Glasgow premier Mateusz Morawiecki. Szef polskiego rządu, którego obecność na szczycie jeszcze w zeszłym tygodniu nie była przesądzona, chwalił cele klimatyczne UE. Premier podkreślał też szybki rozwój polskiego sektora OZE, w tym w szczególności fotowoltaiki. Według niego w zielonej energetyce pracę znajdzie 300 tys. Polaków. Chęć Warszawy, by na arenie globalnej prezentować się jako przedstawicielka zielonej szpicy i korzystać z wizerunkowej premii związanej z ambitnymi regulacjami europejskimi, potwierdza stanowisko przekazane DGP przez nasz resort klimatu. Jak w nim czytamy, Polsce zależy na zaprezentowaniu się jako kraj nowoczesny, innowacyjny, gotowy do podjęcia wyzwania transformacji energetycznej z wykorzystaniem niskoemisyjnych technologii. Na forum globalnych negocjacji klimatycznych Unia Europejska występuje jako jeden blok, wspólnie prezentując działania klimatyczne, które pod względem ambicji i stopnia zaawansowania ich realizacji stawiają ją w roli światowego lidera - zaznacza MKiŚ.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.