Górnicy wątpią w umowę społeczną
Część związkowców domaga się od rządu zagwarantowania miejsc pracy poza sektorem węglowym. Nie stronią przy tym od współpracy z ekologami
Niecały miesiąc po podpisaniu porozumienia przez przedstawicieli rządu i liderów górniczych związków wśród pracowników kopalni węgla kamiennego pojawiają się wyłomy. Wspólne stanowisko, w którym domagają się od rządu przestrzegania zasad sprawiedliwej transformacji, wydały związki zawodowe działające w podlubelskiej kopalni Bogdanka. Ich zdaniem najważniejszą zasadą, jaką powinna rządzić się transformacja, jest zachowanie dobrych miejsc pracy w regionach górniczych. Każdy utracony etat w górnictwie powinien być zastępowany porównywalnym miejscem pracy w innych branżach. Tego samego dnia wspólny list otwarty do władz, z postulatem rozszerzenia gwarancji zatrudnienia, wystosowała grupa przedstawicieli związków zawodowych, ekspertów i aktywistów, m.in. z konińskiego Instytutu Zielonej Przyszłości oraz inicjatywy Pacjent Europa.
Ich zaniepokojenie budzą m.in. ostatnie wydarzenia wokół Turowa, które ich zdaniem każą „zadać pytanie, czy obecne działania są wystarczające, by zabezpieczyć miejsca pracy, długoletni rozwój społeczny i gospodarczy regionów dotychczas opartych na wydobyciu węgla oraz realizację celów klimatycznych, jakie stawiają przed sobą Polska i Europa”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.