Retencyjne upiory przeszłości
Ponad 2,2 mld zł mają kosztować lokalne inwestycje mające przeciwdziałać suszy. Problem w tym, że samorządy proponują rozwiązania rodem z PRL, gdy na potęgę budowano mało efektywne, a przy tym degradujące środowisko zbiorniki retencyjne. – Inwestycje hydrotechniczne powinny być brane pod uwagę na końcu, po wyczerpaniu możliwości przyjaznych środowisku – komentuje Przemysław Nawrocki z WWF. Alternatywą powinno być przywracanie bagien, torfowisk, odtwarzanie naturalnej retencji dolin rzecznych.
Po takie rozwiązania samorządy jednak nie sięgają. Choćby dlatego, że budowa zbiornika retencyjnego to szansa na nowe miejsca wypoczynku i rekreacji dla mieszkańców. ©℗ B1
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.