Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Klimat i środowisko

W dyplomacji klimatycznej robi się gorąco przed COP26

1 marca 2021
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Zielone przyspieszenie jest wciąż o wiele za wolne – to wniosek z najnowszego raportu ONZ, w którym przeanalizowano zaktualizowane cele klimatyczne na 2030 r. 75 państw. Łącznie chcą one zapewnić ograniczenie skali emisji gazów cieplarnianych przewidzianych na lata 2010–2030 o niespełna 3 proc. w porównaniu do swoich wcześniejszych deklaracji. W skali całego świata da to różnicę o 1 proc. Żeby ocieplenie klimatu nie przekroczyło 1,5 st. C w porównaniu z początkiem epoki przemysłowej – co postulują klimatolodzy – konieczne byłoby zredukowanie emisji do końca dekady o 45 proc.

Nowych planów nie przedstawiło wciąż ponad 100 krajów. Prezentacja części z nich, na czele z USA, spodziewana jest przy okazji organizowanego przez Waszyngton w kwietniu szczytu 17 dużych emitentów. Kraje, które wciąż nie złożyły nowych celów do ONZ – chodzi m.in. o Chiny i Indie, będą miały największy wpływ na ostateczny poziom ambicji klimatycznych. Rośnie też presja na duże kraje, których cele uznano za niezadowalające lub niespójne: Brazylię, Meksyk, Australię, Rosję czy Koreę Płd.

Momentem kulminacyjnym zielonego zwrotu powinien być planowany na listopad szczyt COP26 w Glasgow. Takie wydarzenia jak zmiana prezydenta USA, deklaracje neutralności klimatycznej Chin i Japonii czy coraz mocniej odczuwalne skutki zmiany klimatu nie oznaczają jednak, że można być pewnym sukcesu szczytu. Trzy tygodnie po apelu Antonia Guterresa, sekretarza generalnego ONZ, o rozpoczęcie formalnej części negocjacji w formule online nadal nie ma w tej sprawie porozumienia. Opór stawia część krajów rozwijających się, m.in. Iran, Pakistan i Indie. Ich argumenty? Niska jakość połączeń internetowych i różnice czasowe mogą uderzyć w ich pozycję w wirtualnych negocjacjach. Za rozpoczęciem przygotowań w czerwcu – niezależnie od tego, czy obrady będą możliwe do przeprowadzenia na żywo – opowiedziały się m.in. UE, Australia i Meksyk.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.