Od Nowego Roku surowe kary za brak segregacji odpadów budowlanych
Nowy obowiązek sortowania odpadów dotknie przede wszystkim przedsiębiorców, a zwłaszcza firmy remontowo-budowlane. Za niewywiązanie się z tego wymogu grożą kary sięgające nawet 1 mln zł. Do dzielenia odpadów z budowy albo rozbiórki budynku na co najmniej sześć frakcji: drewno, metale, szkło, tworzywa sztuczne, gips oraz odpady mineralne, np. beton, cegłę, płytki ceramiczne i kamienie przedsiębiorców zobligowały przepisy wprowadzone do ustawy o odpadach już w 2021 r. (Dz.U. z 2021 r. poz. 2151). Początkowo obowiązkowa segregacja miała wejść w życie od 1 stycznia 2023 r., jednak na skutek protestów branży budowlanej przesunięto ten termin na początek 2025 r.
Uchwalone w 2021 r. przepisy stanowiły dosyć bezpośrednie odzwierciedlenie wymogów wynikających z unijnej dyrektywy 2018/851, która nakłada na państwa członkowskie obowiązek stworzenia efektywnych systemów sortowania odpadów budowlanych i rozbiórkowych.
Z niezadowoleniem przedsiębiorców branży budowlanej spotkał się nie tylko sam, ich zdaniem nierealny, termin wdrożenia nowego obowiązku, lecz także konieczność prowadzenia sortowania odpadów na poszczególne frakcje u źródła, tzn. na miejscu budowy lub rozbiórki. Deweloperzy wskazywali, że wielu z nich nie ma odpowiednich narzędzi do rozdzielania odpadów na różne frakcje. Argumentowano, że ten wymóg nie ma jakiegokolwiek praktycznego uzasadnienia i może prowadzić do skutku odwrotnego do zamierzonego. W uwagach kierowanych do resortu klimatu i środowiska wskazywano, że budowlańcy mogą porzucać pozostałości po budowie albo wywozić je np. do lasu, tylko po to by uniknąć kosztownej i kłopotliwej segregacji. W zamian za to proponowano odejście od koncepcji segregacji u źródła i dopuszczenie możliwości zlecenia tego zadania wyspecjalizowanemu podmiotowi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.