Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Klimat i środowisko

Miliony utopione w rzekach

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Z 250 mln zł na budowę systemu monitoringu rzek tylko połowa ma być przeznaczona na stacje pomiarowe. Reszta pójdzie na wynagrodzenia, wynajęcie biur, zakup samochodów, łodzi i dronów. System monitoringu powstaje bez szczególnego oparcia w przepisach, nie wiadomo, jaki będzie jego los po zakończeniu projektu, a całość realizuje Instytut Rybactwa Śródlądowego, który jest jednostką naukową. Do monitoringu środowiska ustawowo jest zobowiązany GIOŚ, a za reakcję na zagrożenie związane z rzekami odpowiadają regionalne centra zarządzania kryzysowego. Żadna z tych instytucji nie ma niczego wspólnego z IRŚ. Urszula Zielińska, wiceminister klimatu, mówi DGP, że planowane jest rozwiązanie umowy z Instytutem za porozumieniem stron. – Umowa ma wątpliwą konstrukcję prawną. Monitoring środowiska jest prowadzony na bazie ustawy. Tymczasem nagle za wysoką kwotę powstał równoległy twór – skwitowała. © ℗ A2

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.