Fiasko Kopenhagi prawie pewne
Chiny i USA, dwaj najwięksi truciciele, nie zamierzają podporządkować się limitom emisji CO2 do atmosfery. To kubeł zimnej wody dla Unii Europejskiej, której przywódcy spodziewali się, że grudniowy szczyt w duńskiej stolicy przyniesie kompromis
Czas porzucić marzenie, że grudniowa konferencja klimatyczna w Kopenhadze przyniesie przełom w walce z globalnym ociepleniem. Podczas weekendowego szczytu czołowych gospodarek regionu Azji i Pacyfiku - tzw. Asia-Pacific Economic Cooperation (APEC) - przywódcy dwóch największych globalnych trucicieli: Chin oraz Stanów Zjednoczonych, zapowiedzieli, że nie zamierzają w najbliższym czasie podjąć żadnych międzynarodowych zobowiązań w sprawie ograniczenia emisji gazów cieplarnianych do atmosfery.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.