Produkcja nawozu z biogazowych odpadów
Program rozwoju biogazownictwa prędzej niż później zostanie zablokowany przez problem gospodarki pofermentem. Stosowanie inteligentnych nawozów może pomóc go rozwiązać.
Stosowanie nawozów inteligentnych OrCal wytwarzanych na bazie UPPZ (ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego) i pofermentu z biogazowni jest skutecznym i wielokrotnie tańszym sposobem na emisję gazów cieplarnianych niż technologie CCS (wychwytywania i składowania dwutlenku węgla).
Biogazownie traktowane są dotychczas jako kierunek zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych poprzez zastąpienia energii z paliw kopalnych energią ze spalania biogazu. Dzięki stworzeniu przez Multichem Eko technologii FuelCal powstające w niej nawozy inteligentne OrCal po zastosowaniu w szerszej skali mogą dodatkowo spowodować ograniczenie emisji gazów cieplarnianych skuteczniej i efektywniej niż technologie CCS przy wielokrotnie niższych kosztach. Efekt ograniczenia emisji jest nieoczekiwanym efektem ubocznym stosowania takich nawozów.
W istniejących technologiach biogazowania pozostałości z procesu, czyli tzw. poferment, traktowane są jako uciążliwe i kosztowne w utylizacji odpady, które trzeba przekazać okolicznym rolnikom, ponosząc przy tej okazji znaczne koszty. Koncepcja ta możliwa była do zrealizowania, w przypadku gdy na rynku biogazowni, tak jak w Niemczech czy Danii dominowały biogazownie rolnicze o niewielkiej mocy - rzędu 0,3 do 0,6 MW - i w przypadku gdy ich głównym zadaniem było zagospodarowanie odpadów organicznych z ferm rolniczych.
Obecne tendencje rozwoju biogazownictwa zwłaszcza w Polsce zakładające budowę dużych biogazowni o mocy nominalnej rzędu 2,0 do 2,5 MW w ukierunkowane na generowanie energii odnawialnej wytwarzają tak duże ilości surowego pofermentu, że możliwości jego zagospodarowania w okolicach biogazowni stają się nierealne.
Typowa biogazownia o mocy 2,5 MW wytwarza rocznie około 120 tys. ton surowego ciekłego pofermentu. Poferment zawiera średnio do 6 kg azotu nawozowego w tonie oraz znaczące ilości fosforu i potasu. Obowiązująca dyrektywa azotanowa pozwala na zaaplikowanie do gleby nie więcej niż 170 kg azotu nawozowego na hektar upraw rolnych rocznie, co odpowiada 25 t pofermentu na hektar. Oznacza to, że taka biogazownia musi posiadać do dyspozycji w celu aplikacji pofermentu co najmniej 4800 hektarów gruntów rolnych. Jeśli założymy optymistycznie, że docelowo w Polsce powstanie 2 tys. takich biogazowni, to muszą mieć one do dyspozycji i w bezpośrednim sąsiedztwie (w sensownym ekonomicznie promieniu 10 km) co najmniej 9 600 000 hektarów gruntów ornych. Dla zdecydowanej większości biogazowni będzie to warunek nierealny do spełnienia zarówno ze względów rolnych (uprawy ozime), jak i logistycznych. Przykład Poldanoru, który uruchomił ostatnio kolejną biogazownię, jest tylko wyjątkiem potwierdzającym regułę. W przypadku tego inwestora każda zbudowana biogazownia otoczona jest dostatecznym areałem jego własnych upraw rolnych, które pozwalają na zagospodarowanie całości powstającego pofermentu w nieprzetworzonej formie. Niestety, w przypadku większości pozostałych biogazowni taki sposób gospodarki będzie nierealny i w miarę wzrostu liczby biogazowni będą generowane coraz ostrzejsze konflikty związane z walką o dostępność gruntów rolnych dla potrzeb rozlewania pofermentu.
Niewystarczający areał gruntów rolnych to niejedyna bariera rozwoju biogazowni. Kolejną jest zagrożenie zniszczenia gleb powodowane wprowadzaniem do gleby wraz z surowym pofermentem olbrzymich ilości bakterii fermentacji metanowej, konkurencyjnych względem istniejących w glebie bakterii glebowych z grupy sinic odpowiedzialnych za przetwarzanie składników nawozowych do form chelatowych i wytwarzanie niezbędnych dla gleby struktur humusowych. Kolejne zagrożenia to zdefiniowane przez dyrektywę fosforanową przenawożenie fosforem, zagrożenie wprowadzania do gleby zarodników grzybów i nasion chwastów i olbrzymich ilości patogenów zwłaszcza w przypadku przetwarzania w biogazowniach UPPZ.
Rozwiązanie wszystkich tych problemów oferuje technologia FuelCal i jej końcowy produkt, nawóz organiczno-mineralny OrCal. Technologia zakłada bezzwłoczne przetwarzanie maksymalnie zagęszczonych surowych pofermentów (do poziomu powyżej 25 proc. suchej masy) na w pełni wysterylizowane, zabezpieczone przed rozkładem biologicznym nawozy organiczno-mineralne OrCal. Mają one postać wysterylizowanych, trwałych i nadających się do długoterminowego składowania powietrzno-suchych granulatów możliwych do aplikowania przy pomocy typowych rozsiewaczy nawozowych.
Najważniejszym i jednocześnie nieoczekiwanym efektem technologii FuelCal jest olbrzymi wpływ powstających w nich nawozów OrCal na ograniczenie emisji glebowej gazów cieplarnianych. Według danych statystycznych każdy hektar upraw rolnych przy stosowaniu intensywnego nawożenia nawozami sztucznymi (zwłaszcza azotowymi i fosforowymi) w europejskich warunkach klimatycznych odpowiada za emisję gazów cieplarnianych (tzw. emisja glebowa NOx z niewykorzystanych przez rośliny związków azotu oraz emisja związana z procesem wytwarzania nawozów sztucznych) rzędu 12 - 16 ton na hektar w przeliczeniu na CO2.
Stosując inteligentne nawozy OrCal wytwarzane przy okazji przetwarzania UPPZ i pofermentu z biogazowni, ograniczamy tę emisję o co najmniej 40 proc., czyli średnio o 5 t emisji CO2 na każdy hektar użytków rolnych nawożonych tymi nawozami. Nawożenie 50 proc. gruntów ornych w Polsce nawozami OrCal (5 mln hektarów) to w efekcie ograniczenie w sposób bezinwestycyjny (przy okazji nawożenia) 35 mln ton emisji CO2.
Stanisław Rogut
prezes Multichem Eko
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu