Dziennik Gazeta Prawana logo

Funkcjonowanie szarej strefy wpływa negatywnie na rynek i stan środowiska naturalnego

29 czerwca 2018

Sytuacje patologiczne w systemie zarządzania zużytym sprzętem elektrycznym i elektronicznym (ZSEE) zmniejszają wpływy z VAT do budżetu państwa. Brak spójnych rozwiązań systemowych powoduje występowanie nieuczciwej konkurencji na rynku.

Raport "Funkcjonowanie i nieprawidłowości w systemie zarządzania zużytym sprzętem elektrycznym i elektronicznym (ZSEE) w Polsce" został przygotowany przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową (IBnGR). Wnioski płynące z przygotowanego raportu są bardzo niepokojące. Nieefektywne rozwiązania prawne oraz brak skutecznej kontroli powodują, że firmy "produkujące kwity" przyciągają coraz większą liczbę klientów. Złe praktyki powodują powstanie realnego zagrożenia zarówno dla środowiska naturalnego, jak i dla zdrowia ludzi. Hałdy elektroodpadów, powstające w wyniku działania nieuczciwych firm, stwarzają ryzyko przedostania się trujących substancji do wód gruntowych i ziemi, a następnie do żywych organizmów.

Jak wykazuje raport IBnGR jedną z najbardziej dotkliwych sytuacji patologicznych jest "handel kwitami", który występuje w trzech formach. Pierwsza, najbardziej skrajna, polega na stworzeniu fałszywych dokumentów poświadczających zebranie i przetworzenie sprzętu, które to czynności w ogóle się nie odbyły. W tym przypadku dokumenty są całkowicie fikcyjne i nie mają żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Drugi rodzaj fałszowania dokumentacji sprowadza się do zawyżenia masy przetworzonego sprzętu. Trzeci sposób tworzenia "kwitów" polega na poświadczaniu w dokumentacji zebrania i przetworzenia innego sprzętu niż został w rzeczywistości przetworzony.

Kolejnym wypaczeniem systemu ZSEE w Polsce jest funkcjonująca na szeroką skalę szara strefa, która polega przede wszystkim na demontowaniu zebranego sprzętu poza zakładami przetwarzania, a więc w miejscach, w których zgodnie z obowiązującym prawem robić tego nie można. Miejscami takimi są najczęściej punkty skupu złomu, punkty zbiórki odpadów lub nielegalne zakłady przetwarzania zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, które nie są do tego przystosowane. W efekcie sprzęt, który zawiera substancje niebezpieczne, nie jest demontowany profesjonalnie, zgodnie z wymaganymi zasadami bezpieczeństwa. Substancje niebezpieczne nie są odpowiednio zabezpieczane i często przedostają się do środowiska naturalnego.

Skutkiem niefachowego demontażu sprzętu poza zakładami przetwarzania jest kierowanie do dalszego przetworzenia sprzętu wybrakowanego, niepodzielonego na odpowiednie frakcje. Prowadzi to do wzrostu kosztów dalszego przetworzenia takiego sprzętu, zmniejsza opłacalność procesu przetwarzania i pogarsza sytuację finansową firm działających w sektorze.

W pewnym sensie do nieuczciwych działań zachęca prawo, bowiem firmom, które wystawiają nieprawdziwe zaświadczenia o ilości przetworzonego sprzętu, grozi kara w wysokości zaledwie 5 tys. zł.

Sytuacje, gdy firmy nie chcą zbierać i przetwarzać niektórych rodzajów sprzętu, są na porządku dziennym. Dzieje się tak, ponieważ zbiórka niektórych sprzętów jest albo nieopłacalna, albo wymaga zbyt dużego zaawansowania technicznego. Modelowym przykładem takiej sytuacji jest zbiórka np. telewizorów lub monitorów. Koszt przetworzenia szkła kineskopowego - oddzielenie od niego szkodliwych luminoforów jest zbyt wysoki. Dlatego szkło i plastik są mielone i składowane jako odpad opakowaniowy.

Ze względu na zbyt małą liczbę kontrolerów Główny Inspektorat Ochrony Środowiska nie jest w stanie sprawować faktycznej kontroli nad działaniem zakładów przetwarzania zużytego sprzętu i ogranicza się tylko do analizy danych zawartych w sprawozdaniach firm. Brakuje również kontroli kompleksowych, uwzględniających jednocześnie różne aspekty funkcjonowania firmy (techniczny, fiskalny, handlowy itp.). Nie są stosowane na odpowiednią skalę kontrole krzyżowe, dzięki którym możliwe byłoby sprawdzenie prawidłowości wzajemnych relacji pomiędzy poszczególnymi uczestnikami łańcucha przetwarzania ZSEE.

Inną niedoskonałością systemu kontroli jest to, że każdy z Wojewódzkich Inspektoratów Ochrony Środowiska ma inną procedurę sprawdzania zakładów przetwarzania. Jedne są bardziej rygorystyczne, inne mniej. Kontrolerzy dysponują różnym poziomem wiedzy. Z punktu widzenia poprawy systemu wskazane jest, aby do kontroli zakładów przetwarzania i organizacji odzysku wytypować centralnych kontrolerów z Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Dopiero oni, dysponując niezbędną wiedzą i mając porównanie w różnych zakładach, mogliby rzetelnie przeprowadzić stosowne kontrole.

Konsekwencją przedstawionych w raporcie zjawisk fałszowania dokumentacji jest stopniowe wypieranie z rynku firm działających zgodnie z prawem, a co za tym idzie, dalsze rozprzestrzenianie się zjawiska fałszowania dokumentacji zbiórki i przetwarzania ZSEE.

Systemową konsekwencją wspomnianych zjawisk jest brak w Polsce kompleksowego systemu zbierania zużytego sprzętu oraz bardzo niski poziom technologiczny procesów jego przetwarzania i recyklingu.

Według szacunków IBnGR, nie więcej niż 60 procent zebranego i przetworzonego oficjalnie ZSEE jest w rzeczywistości zbierana i przetwarzana. Pozostała część jest udokumentowana jedynie na papierze i wynika z opisanego procederu handlu kwitami. Oznacza to, że w Polsce w rzeczywistości nie zbiera się 1,5 kg elektroodpadów na osobę (tak jak wynika to ze statystyk dla roku 2008), a jedynie około 0,9 kg.

kontrola potencjału przerobowego zakładów przetwarzania: powierzchnia zakładu, wielkość powierzchni składowania zużytego sprzętu, baza transportowa, park maszynowy, liczba pracowników, posiadana technologia (np. czy zastosowana aparatura służy do jednostkowego przetwarzania ZSEE czy do seryjnego),

dokładna kontrola przepływu frakcji, w szczególności substancji niebezpiecznych i takich, za których unieszkodliwianie trzeba płacić (np. freony, szkło kineskopowe) w połączeniu z kontrolą przepływów finansowych, kontrolą przepływu masy frakcji, kontrolą zaświadczeń od recyklerów itp.,

kontrola krzyżowa między zakładami przetwarzania a recyklerami - sprawdzenie czy dokumenty posiadane przez zakład przetwarzania są tożsame z dokumentami posiadanymi przez recyklerów i czy towarzyszą temu faktyczne przepływy finansowe,

zastąpienie obecnych grup produktowych ZSEE, grupami kosztowymi (według kryterium kosztu przetworzenia),

ustawowe rozdzielenie ogniw systemu ZSEE, a przede wszystkim rozdzielenie funkcji zakładu przetwarzania i recyklera,

stworzenie systemu informatycznego, w którym będą rejestrowane kolejne etapy procesów zbierania, przetwarzania i recyklingu ZSEE,

wprowadzenie obowiązku finansowania ww. procesów zgodnego z rodzajami sprzętu zawartego w umowach z wprowadzającymi, np. obowiązek finansowania odzysku lodówek, w sytuacji gdy producent wprowadza lodówki.

precyzyjne zdefiniowanie obowiązków gmin w ramach funkcjonowania systemu ZSEE.

Jan Woleński

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.